NonNews:Donald Tusk nowym kandydatem na prezydenta USA

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Bóg Doniek

Dzisiaj o 11:30 Donald Tusk przyjechał do Warszawy porozmawiać z redakcją Wiadomości – tłumy fanów zaczęła błagać go o powrót do kampanii

24 września 2016

Nie, Donald Tusk nie jest nowym kandydatem na prezydenta USA (jak sugeruje tytuł) choć Donald Trump wściekał się na niego wieczorem, a Hillary Clinton wróciło 39 stopni gorączki. Według Wiadomości Donald Tusk został kandydatem w wyborach prezydenckich, który od razu zamieszał w agencji Moody's. Niestety to tylko plotka, która jednak odbiła się echem na całym świecie.

Reporter Krzysztof Ziemiec podczas opowiadania o agencjach ratingowych, które żywo interesują się wyborami prezydenckimi w USA, wypalił, że agencja Moody's ostrzega przed wyborem Donalda Tuska w wyborach prezydenckich i zaleca głosowanie na Clinton. Od razu wywołało to spore zamieszanie, gdyż przewodniczący Rady Europejskiej zawsze siedział cicho i udzielał się tylko wtedy, gdy ktoś pytał o angielskie czasowniki nieregularne. O godzinie 20 sztab demokratów zebrał się i rozpoczął nową kampanię skierowaną przeciwko Tuskowi. Działania demokratów poszły na marne, gdyż o godzinie 22 Angela Merkel zagroziła Tuskowi, że jeśli nie zrezygnuje to wyjawi, dlaczego Merkel i Tusk to bardziej zżyta para niż Katarzyna Wielka i Stanisław August Poniatowski.

O 22:25 demokraci w USA odetchnęli z ulgą gdy Tusk wyjaśnił na Twitterze, że to kaczka dziennikarska wymierzona przeciwko jemu, a tweety Angeli Merkel to drobne nieporozumienie. Pół godziny po północy Parlament Europejski wydał rezolucję w sprawie Polski, która dopuściła się zniesławienia przeciwko USA i Tuskowi. Donald Tusk rano wyjechał do Polski na spotkanie z redakcją Wiadomości. Po wyjściu z lotniska tłumy fanów zaczęła modlić się do niego, by wrócił do kandydowania, gdyż tylko w ten sposób zły Jarosław Kaczyński odda władzę, gdy USA zagrozi Polsce.

Redakcja Przedjutrze chciała porozmawiać z Krzysztofem Ziemcem, czy to było przejęzyczenie czy wytyczne z góry. Spotkaliśmy go przy salonie Ferrari w Warszawie, ale odmówił komentarza, gdyż chciał odjechać nowo kupionym samochodem pod domem Piotra Kraśki, by mu gul wyskoczył.

Co ciekawe Krzysztof Ziemiec przeprosił pod koniec Wiadomości, że doszło do przejęzyczenia. Problem w tym, że po wyemitowaniu reportażu Agencja ratingowa wpływa na wybory w USA 98% widzów przestało oglądać program i zaczęła czytać portale zagraniczne w celu uzyskania dalszych informacji. A kto jest winny tego zamieszania? Jak to kto?! Wina Tuska!

[edytuj] Źródła

  • Wiadomości, 23 września 2016
  • Przedjutrze, 24 września 2016
Nasze strony
Przyjaciele