NonNews:Dwa wypadki lotnicze w nie tak Wielkiej Brytanii

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

2 stycznia 2015

B6VppTVIgAAqQFa

Pasażerowie musieli iść z ciężkimi bagażami na piechotę

W Wielkiej Brytanii wydarzyły się dwa niegroźne wypadki lotnicze. W jednym, w Szkocji, samolot wypadł przy lądowaniu poza pas, w drugim, pod Londynem, pożar jednego z silników zmusił pilota do awaryjnego lądowania. Na główkę.

Do obu tych zdarzeń doszło niemal jednocześnie, ok. godz. 9.30 rano czasu obowiązującego w Polsce, na przeciwległych krańcach Wysp Brytyjskich. Niewielki samolot turbośmigłowy na 35 osób został przy lądowaniu na lotnisku Stormway zepchnięty przez podmuch wiatru z pasa na miękkie pobocze, złamał podwozie i zarył nosem w trawie. Ucierpiały dwie osoby – ojciec i matka zmarłego pasażera.

– To wszystko przez szkocką kratę – tłumaczy się pilot pierwszego samolotu, z zainteresowania pijak. – Nie da się skupić przez ten piepCenzura2ny tartan!

Dalsza część wypowiedzi ze względu na liczne wulgaryzmy oraz polityczną niepoprawność nie zostanie tu zacytowana. Tacy jesteśmy grzeczni.

Drugi wypadek wydarzył się nad południową Anglią, kiedy w jednym z silników wehikułu wybuchł pożar, pilot wybrał mniej ruchliwe lotnisko Xesse w hrabstwie Essex. Wybuchła panika, a gdy automatyczny system gaśniczy zawiódł, pasażerowie zaczęli wylewać wszystko co mieli, głównie herbatę.

– Po raz kolejny udowodniliśmy jak bardzo nasza Brytania jest Wielka. Tylko herbaty szkoda – stwierdza właściciel linii lotniczej Airplane To Heaven, popijając czaj.

Nie pozostaje nic innego jak pogratulować Brytolcom zachowania zimnego rozsądku. I odetchnąć z ulgą, że owe wypadki nie przydarzyły się o 5 po południu.

[edytuj] Źródło

  • Wp.pl, 2 stycznia 2015.
Nasze strony
Przyjaciele