NonNews:Gdyby trasa nie była tak długa...
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
22 stycznia 2008
Do Polski wróciła właśnie kadra kombinatorów norweskich, która startowała ostatnio w Pucharze Świata B - z miernym skutkiem. Tylko jeden z "naszych" - Marcin Mąka zdobył punkty i to tylko raz, we francuskim Chaux-Neuve, gdzie był 24 w sprincie i tylko dlatego, że prowadził po skokach z olbrzymią przewagą nad resztą stawki. Gdyby trasa była dłuższa, na pewno wypadłbym poza trzydziestkę - stwierdził po zawodach Mąka. W pozostałych konkursach, zarówno w Hoeydalsmo, Vuokatti czy Libercu żaden z naszych nie osiągnął żadnego przyzwoitego wyniku. W norweskim Hoeydalsmo Polacy spisali się najgorzej. Wojciech Cieślar i Marcin Mąka z miejsc w trzeciej dziesiątce po skokach spadli na miejsca w piątej dziesiątce, a Andrzej Zarycki przesunął się z 71 miejsca na 65...
Tak to już niestety jest z tą naszą kombinacją norweską. Jak powiedział Apoloniusz Tajner Nie mieliśmy, nie mamy i długo mieć nie będziemy dobrych kombinatorów norweskich, bo jak już się jakis znajdzie, to albo nie umie biegać, albo skakać.
Nasi zawodnicy nie potrafią głównie biegać, choć jest wyjątek - Andrzej Zarycki, który mianowicie nie potrafi ani biegać ani skakać...
Jesteśmy trochę przekorni - mówił Apoloniusz Tajner - Inni wolą tracić na skokach i zyskiwać w biegu. Dzięki temu taki Hannu Manninen mógł odnosić sukcesy. My zaś wolimy zyskiwać na skokach i tracić w biegu, choć ta strategia nigdy nie przyniosła nikomu żadnego sukcesu. Chcemy być pierwsi.
Niestety, wygląda na to, że żaden z naszych kombinatorów nie odniesie żadnego sukcesu... Nigdy.
[edytuj] Źródło
- [1], 22 stycznia 2008.


