NonNews:Je suis Charlie!

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Hebdo

Sto batów, jeśli nie umrzecie ze śmiechu

8 stycznia 2015

Mija już kolejny dzień od kiedy trzej wierni miłośnicy religii pokoju odwiedzili budynek redakcji pisma satyrycznego „Charlie Hebdo”. Po krótkiej wymianie zdań, polemice kulturowo-społecznej z nielichą łatwością wpasowującej się w aktualny dyskurs oraz problematykę wzajemnych kontaktów na osi Europa-Islam, dwanaście osób zostało zabitych. Muzułmanie, jako przegrani w tej dyskusji, opuścili budynek w niesławie. Główny problem, jaki zrodził się po tej masakrze, to czym i jak można zatkać ryj wolności słowa. A także, co sprawia, że niewinne pokazywanie odbytu Mahometa wywołuje skok dopaminy u muzułmanów.

Co Mahomet chowa pod spódnicą? – pyta retorycznie socjolog, Jean Paul Martis, przechylając główkę jak sówka podpłomykówka. – Celem naszej kultury, kultury Francji, kultury Europy, jest zadawanie takich pytań. I kto nam ma zabronić? Oni? Proszę was. To, że nie znoszę pizzy i wszędzie rozpowiadam, jaka ona jest ohydna i dehumanizująca, nie znaczy, że zaraz ma mnie zamordować komando z Włoch. Włochów też nie lubię.

Francja pozostaje w głębokim szoku. Urzędnicy nie nadążają z wypłatą zasiłków socjalnych, aby uspokoić muzułmanów, którzy poczuli się dotknięci słowami krytyki pod ich adresem. To jeden z największych zamachów terrorystycznych w Europie i największy w kraju Franków od czasu antyfrancuskiego żartu w brytyjskiej telewizji śniadaniowej. Prezydent kraju, Hollande, zapowiedział podjęcie drastycznych kroków w celu zażegnania konfliktu – na ulice wyjdzie tysiąc dodatkowych, nieuzbrojonych policjantów, którzy w wypadku niebezpieczeństwa będą próbowali nieinwazyjnie nakłonić agresorów do zmiany nastawienia. Dochodzi również do pierwszych antymuzułmańskich rozruchów. Dzisiejszego dnia ktoś przewrócił wiadro z deszczówką stojące pod jednym z meczetów. Zapowiada to dalszą polaryzację stosunków między Europejczykami i muzułmanami.

Mamy nadzieję, że nie zamieni się to w modę – mówił jeden z lewicowych aktywistów. – To muzułmanie są tutaj prawdziwymi ofiarami. Musimy zwiększyć zasiłki socjalne. Ci z Hebdo nie musieli publikować tych rysunków. To kolejna szarża rasizmu i ksenofobii. Sami są sobie winni. Musimy zwiększyć zasiłki socjalne, żeby nie doszło do dalszych podobnych ekscesów. Musimy zaprzestać obrażania islamu, bo to tacy ludzie jak my. Tak, są wśród nich terroryści, ale... wspominałem o zasiłkach?

W sieci mnożą się pikantne opowiastki z życia proroka Mahometa, które przyprawią niejedną przedszkolankę o zaczerwienione lica. Nie ma również mowy o ograniczeniu wolności słowa, gdyż wielu Europejczyków wyraziło swoje poparcie dla redaktorów Charlie Hebdo. Wrócą później do oglądania śmiesznych obrazków z kotkami, ale liczą się chęci. Nie da się ukryć, kto zyska na antymuzułmańskich nastrojach – głównie towarzystwa hodowców koszatniczek. Oraz ruchy nacjonalistyczne. Po zakupieniu kombinezonów antymalarycznych i klapków międzynarodowej firmy „Kubota”, chcieliśmy się spotkać z Marine Le Pen. Niestety pani polityk była niedysponowana po wczorajszym wybuchu euforii, kiedy, podskakując, skręciła kostkę i ukruszyła trójkę.

Jakakolwiek będzie przyszłość, my, użytkownicy Nonsensopedii i redaktorzy pisma „Przedjutrze” składamy kondolencje ofiarom i oświadczamy, że śmiać będziemy się ze wszystkiego, co się rusza, chodzi, mówi, a nawet zakłada wspólnoty religijne.

Charb, Cabu, Tignous… Współwyznawcy w humorze. Jesteśmy winni toast ku ich pamięci – najlepiej z drogim alkoholem i kotletem schabowym.

WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI: Jean Paul Martis został zastrzelony przez włoskie komando. Prawdopodobnie za krytykę pizzy!

[edytuj] Źródło

Nasze strony
Przyjaciele