NonNews:KOD uczy Węgrów demokracji

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ekrem Kemal Budapest protest 2006

Działacze już protestują. Jasno jak na 21:30? Jak widać w Węgrzech pojawiło się światełko nadziei przekazane od polskich kodziarzy

2 października 2016

Polak, Węgier dwa bratanki – zawsze byliśmy kumplami. Jak Hitler zaatakował Polskę w 1939 roku, to premier Węgier Pál Teleki pokazał środkowy palec III Rzeszy, mówiąc, że prędzej wysadzi swoje linie kolejowe niż zaatakuje Polskę. 15 lat później Polacy chorowali na nadciśnienie (Władysław Gomułka podnosił nam ciśnienie) – wtedy oddawali krew potrzebującym Węgrom, a Gomułka chciał iść na bary z Chruszczowem, byle odwalił się od obu państw. Pomimo wielu lat przyjaźń rozkwita i oba narody chętnie ze sobą współpracują – Węgrzy nauczyli naszą elitę prowadzenia gospodarki. My nauczymy ich demokracji.

Ale dlaczego Węgrzy mają uczyć się demokracji? Dzisiaj odbyło się referendum zatytułowane Ostateczne rozwiązanie kwestii imigrantów. Viktor Orbán powiedział, że unijne żarty się skończyły i ogólnie kawały o imigrantach przekroczyły pewne granicę. Fidesz wydrukowało druczki, pognała urzędników do komisji wyborczych i namawiała do głosowania. Ale frekwencja nie przekroczyła 50%, niecałe 40%. Wynik nie będzie wiążący, nic się nie zmieniło, choć 95% głosujących uznało, że budowa muru wzdłuż granicy z Serbią nie jest taka głupia (pozostałe 5% to węgierscy Cyganie, który w Serbii sprzedawali tombak).

Wynik zaskoczył nasz Komitet Obrony Demokracji, który zanim powstał dbał o to, by na referendum Bronka poszło niecałe 8% narodu. Jutro Mateusz Kijowski wraz z innymi mężczyznami jedzie nad Balaton uczyć Węgrów organizowania protestów, domagania się referendów i innych potrzebnych rzeczy do objęcia koryta. KOD dodatkowo w środę przekaże ulotki Węgrom porównujące Orbána do znanego amerykańskiego terrorysty Teda Kaczyńskiego.

Viktor Orbán obiecał znowelizować konstytucję (która zrobi z Węgier katolickie państwo czysto rasowe), ograniczy rolę parlamentu, by Fidesz mógł dalej tępić uchodźców oraz przyjmie wyniki referendum, gdyż według niego demokracja to pomysł z Brukseli, a on nie jest prounijny.

Z ostatniej chwili!

Pierwsi polscy działacze KODu są już w Budapeszcie. Po zjedzeniu leczo liderzy Węgierskiej Partii Socjalistycznej (czyli postkomuniści) oraz nacjonaliści z Jobbiku zjednoczyli siły po apelu drugiego lidera polskiego apolitycznego KOD-u. W ten sposób powstał Bizottság védelem demokrácia – węgierski KOD. Pierwsi działacze już wyciągnęli flagi Węgier, odbudowali pomnik Stalina (zniszczony w 1956) oraz zażądali dymisji Orbána.

[edytuj] Źródła

Nasze strony
Przyjaciele