NonNews:Kryzys w dziennikarstwie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Polska 2050

I gdzie te bodźce dla dziennikarzy? I gdzie biała (jak Europa według mokrych snów narodowców) Polska granicząca z Chinami wzdłuż gól Ural? I gdzie ewolucja Francuzów z tchórzy na bohaterów, którzy wyzwolą Europę Zachodnią od Arabów po czym będą dorabiać sobie we Wrocławiu?

13 września 2016

Amerykańscy naukowcy uważają, że poziom dziennikarstwa na świecie spada na łeb na szyję. Jest to spowodowane tym, że cały czas powielają się te same tematy, a zapowiadana od kilku lat III wojna światowa jeszcze nie wybuchnęła. Dodatkowo dziennikarze popadają w choroby psychiczne

Dziennikarze mają coraz większą depresję, gdyż nie mają czym zaciekawić widza. Nie, depresję związaną z bezrobociem zdiagnozowano tylko u Tomasza Lisa. Wybory pomiędzy Trumpem a Clinton? Nuda. Pan Józek ze Szczecina twierdzi, że Amerykanie mający Trumpa i Clinton mają taki sam problem co klient burdelu widzący dwie prostytutki – jedną chorą na kiłę, drugą na rzeżączkę. Unia Europejska też nudzi. Ile można ględzić o Calais, uchodźcach, kolejnych rundach Boxing Night pomiędzy Anglikami i Polakami i ile można nudzić o stanie demokracji w Polsce lub w Węgrzech. A Polska to nuda na całego! Kaczyński i jego sterowanie PiSem, kolejny odcinek telenoweli „Smoleńsk”, machlojki Ryszarda Petru i strach przed lewactwem i prawactwem? Nuda!

A dziennikarze już palili się na analizę przepowiedni, chcieli widzieć Polskę silną, graniczącą z Chinami, chcieli widzieć bomby atomowe nie w północnokoreańskiej telewizji tylko w Seulu, chcieli zobaczyć ten rzekomy meteoryt, który odkryje Atlantydę i zatopi przy okazji wybrzeże Europy Zachodniej. Rozczarowania doprowadzają do problemów psychicznych u dziennikarzy.

Na szczęście redakcja Przedjutrze ma zawsze dla was ciekawe wiadomości. Dlatego zajrzymy dzisiaj do krajów trzeciego świata, zapomnianych przez cywilizowane kraje i Polskę. Wybór padł na Białoruś, w której niedawno odbyły się wybory. I tak Hanna Kanapacka przedstawicielka opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, przekupiła Łukaszenkę i zwyciężyła w jednym z okręgów Mińska. Jak widać, gdzieś są zmiany i Białoruś się demokratyzuje. Jeszcze tylko 72 lata i Białoruś dorówna do demokracji występującej u sąsiadów z południa gdzie bójka w tamtejszym sejmie jest chlebem powszechnym.

Redakcja Przedjutrze nie narzeka na spadek poziomy dziennikarstwa i na depresję wśród autorów tekstu. W obozach pracy nie mamy czasu na narzekanie.

[edytuj] Źródła

Nasze strony
Przyjaciele