NonNews:LPR-Samoobrona-PiS?
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
6 października 2006
Roman alias Punkt G. nadal chce wejść w konszachty z PiS-em i Samoobroną. Nie wyobrażam sobie rządu bez mojego ziomala, Endrju – mówi Romuś, schylając się nad dziennikarzami – Jego szpanerskie kalosze dodają mi otuchy podczas tych nudnych, beznadziejnych posiedzeń sejmu – dodaje jeszcze na odchodnym, po czym zmyka do hotelu sejmowego z kabelkiem wystającym spod garnituru.
Wicepremier Lepper jest nieco mniej entuzjastyczny. Panocek Prezydent jak chce, to młoże mjenia w kołalicyję wciongnonć, jo siem łustosunkuję – mówi.
Co na to PiS?
A róbta se tą koalicję... a czy się dołączymy, to zadecyduje Cesarz, ktury nieh rzyie!, mówi Maciej Łopiński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Oczywiście, nie mówimy nie, dodaje, jakby od niechcenia.
Tak naprawdę to nie do końca nie wiadomo, po co ta koalicja. Jedni tłumaczą, że dla większości w Sejmie, inni, że dla przyjaźni i koedukacji, jednak jak zwykle najlepiej wiedzą wyborcy – jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
[edytuj] Źródło
- Powrót koalicji PiS-Samoobrona-LPR?, wiadomosci.o2.pl, 6 października 2006.]


