NonNews:Leo o autostradzie na MŚ w RPA
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
17 stycznia 2008
Po przewidywanych niepowodzeniach w mistrzostwach Europy nasza reprezentacja piłkarska najpewniej będzie chciała utopić się w Coca-Coli, ale wszystko wskazuje na to, że nie będzie miała na to okazji...
Dlaczego? Ano dlatego, że już we wrześniu czekają nas mecze eliminacji do piłkarskich mistrzostw świata 2010.
Nasz holenderski trener Beenhakker jest obecnie zadowolony. Cieszy się na EURO i eliminiacje mistrzostw świata. Nie przewiduje kompromitacji na tej pierwszej imprezie[1]. On zawsze się cieszy, a to boli krytyków...
Chciałem pierwszy i ostatni mecz w Polsce i tak właśnie jest – jestem w stu procentach usatysfakcjonowany – mówi. A jak nam nie pójdzie? Jak przeciwnik nie pozwoli pograć? Leoś się nie martwi, zawsze znajdzie powody do zadowolenia. Co z tego, że może nam nie pójść? Przecież w pierwszym i ostatnim meczu gramy u siebie! Ludzie, kurwa, cieszcie się! Będzie miał kto robić demolkę! – dodaje.
Na razie jesteśmy na drugim miejscu w grupie eliminacyjnej, ale to również nie powinno być powodem do zadowolenia, mamy bowiem tyle samo punktów co choćby San Marino[2]...
[edytuj] Źródło
- Onetu dział o eliminacjach, 17 stycznia 2008.


