FANDOM


Uszatek protestuje

Uszatek na Piotrkowskiej

5 sierpnia 2018

W atmosferze skandalu legendarny Miś Uszatek wkracza do świata polityki. Już pierwszego dnia swojej kariery został zatrzymany przez policję.

W piątkowy wieczór Miś Uszatek pojawił się na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi i od razu wywołał kontrowersje swoją koszulką z napisem „KONSTYTUCJA”. Na miejscu błyskawicznie pojawiła się policja, która aresztowała Uszatka i przewiozła go na komisariat. Naszemu reporterowi udało się przeprowadzić wywiad ze skandalistą.

Co tobą kierowało, dlaczego zdecydowałeś się na taką akcję?

Jak byłem mały mówili mi, że mogę zostać kim chcę. Zawsze marzyłem o tym, żeby zostać politykiem, ale inni tylko się śmiali – miś politykiem? Przecież to głupie i niedorzeczne! A jednak jestem. Przygotowuję się do kampanii prezydenckiej i takimi akcjami zbieram poparcie. Ponadto stanowczo sprzeciwiam się pisowskim reformom sądownictwa.

Byłeś sam na Piotrkowskiej, czy masz jakichś współpracowników?

O tak, byłem tam razem z Julianem Tuwimem, Arturem Rubinsteinem i kilkoma łódzkimi fabrykantami – Izrael Poznański to mój manager finansowy. Miał też pojawić się pingwin Pik-Pok, niestety było za sucho i nie dopłynął. Wróbelek Ćwirek i Kot Filemon też mieli się zjawić, ale niestety pożarli się o coś po drodze. W innych miastach nawiązałem współpracę z warszawską Syrenką, Mikołajem Kopernikiem, Smokiem Wawelskim a nawet z tymi kurduplami z Wrocławia. Jest siła!

Jakie zarzuty przedstawiła ci policja?

Znieważanie pomnika. Idiotyczne, co nie? Wolny kraj, przecież mam prawo nosić to, co chcę. To co moje jest moje, co jara mnie!

Czy chciałbyś coś dodać od siebie?

Do zobaczenia na wyborach! A i pamiętajcie – głosy lubią misie, misie lubią głosy.

Źródło edytuj