NonNews:Moskwa: Protestów ciąg dalszy

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Czlowiek z rowerem

Omsk nie dojechał

18 marca 2012

Po ostatnich wyborach prezydenckich w Rosji nadal gorąco. Przed siedzibą telewizji NTV w Moskwie trwają opozycyjne protesty. Na miejscu jest nasz rosyjski wysłannik, z którym się teraz łączymy: – Halo, halo...

W Moskwie dzisiaj piękna, słoneczna pogoda, na termometrach 7 °C, na ulicach widać coraz więcej krótkich rękawków, a dwóch fińskich turystów zdążyło już dostać udaru słonecznego. Ale nie o pogodzie mieliśmy dzisiaj rozmawiać. Właśnie zaczyna się główna część happeningu, mianowicie wspólna manifestacja opozycji.

Pochód otwiera Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej z jej przewodniczącym Giennadijem Ziuganowem na czele. Liczna grupa niosąca czerwone sztandary, portrety Lenina i Stalina oraz transparenty z napisem „Putin musi odejść!” żwawym krokiem przemierza asfaltowy plac. Wśród protestujących da się zauważyć wielu weteranów Armii Czerwonej. W zasadzie to nie sposób ich nie zauważyć, odświętne mundury z pełnią medali, pokrywających całą klatkę piersiową i kawałek pleców, doskonale sprawdzają się w roli kamizelki odblaskowej. W protestacyjnym harmidrze da się usłyszeć delikatnie nuconą Międzynarodówkę. Do Ziuganowa podchodzą dzieci w strojach komsomolców i składają na jego ręce dary wsi i miast w postaci kłosów pszenicy oraz pralki Frani. Tak między nami to to nie są dzieci, tylko przebrane karły, widziałem jak ich ubierali przed pochodem. Dzieci sobie za pochód krzyczą po pięć rubli od godziny, nie wiem, ile karzełki, jak widać mniej. A dla nadwyrężonego budżetu komunistów, którzy całą składkę przewalili na renowację „Aurory” i nasyłanie ciemnych typów na Gorbaczowa, każdy rubel się liczy.

Druga grupa to nacjonaliści. Pod carskimi, żółto-czarnymi flagami i transparentami „Putin musi odejść!” widnieje baner reklamowy rodzimej firmy < Ocenzurowano przez UOKIK >, produkującej artykuły erotyczne. To grupa wsparcia dla lidera tej frakcji, Władimira Żyrinowskiego, po którego słowach o Condoleezzie Rice[1] sprzedaż gumowych lal o ciemnej karnacji wzrosła w Rosji o 30%.

Po nich następują przedstawiciele Syberyjskiego Związki Hodowców Karibu. Ubrani w czarne skóry, wygoleni na łyso, przypakowani, widać, że niektórzy są wstawieni. Kilkoma z nich wstrząsa, jakby wzięli jakieś mocne dragi. U pasa przypięte noże i różne odmiany obuchów. Maszerują w milczeniu, z kamienną twarzą, rzucając dookoła swym przenikliwym i niepokojącym wzrokiem. Nieprzyjemne typy... A nie, przepraszam! To tylko bufor milicyjny. Hodowcy karibu idą za nimi. Nieliczna grupa, bo tylko dwóch mężczyzn, ale za to jacy pomysłowi! Pierwszy ubrany jest jedynie w kask z przymocowanym porożem i kępkę porostów przykrywającą miejsca intymne. Ciągnie on rykszę, którą jest wanna z doczepionymi kołami od wózka inwalidzkiego. Na niej siedzi drugi, ubrany w niebieski strój Dziadka Mroza, trzymający napis „Władca Rosji jest tylko jeden!”

Kolejną frakcją są członkowie partii „Jabloko”. Ubrani normalnie, wyglądający też normalnie, defiladują spokojnie, niosąc transparenty „Putin musi odejść!” Sprawiają wrażenie bardzo wyważonych, ceniących sobie zachodnie standardy życia społecznego. Chciałem nawet kiedyś o nich zrobić reportaż, niestety – żaden z członków tej partii nie mówił po rosyjsku.

Teraz mieli maszerować przedstawiciele Wydziału Fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego. Nie mogli się jednak stawić, bowiem dostali polecenia z Ministerstwa Gospodarki wykonania pilnej analizy zawartości ferromagnetyków w materiałach do budowy kominów chłodniczych. W całej Rosji. Do kolejnych wyborów pewno im zejdzie.

Czas na protestantów protestujących niezorganizowanych. W tej części idzie każdy, kto nie przyznaje się do wyżej wymienionych i też nie lubi Putina. O dziwo nie jest ich dużo. Trzeba się powoli zbierać, zaraz zacznie się pakowanie do suk, a ja nie chcę spędzić kolejnej nocy w celi na słuchaniu dysput, czy Stalin był bardziej komunistą czy nacjonalistą.

Atmosfera jest jednak bardzo przyjemna, wręcz rodzinna. Wydarzenie przyciągnęło wielu gapiów. Co prawda w większości to Tatarzy, czekający tylko na wybuch zamieszek między milicją a protestującymi, którzy chętnie skopaliby kilka słowiańskich tyłków, lecz i tak pooglądanie Latającego Cyrku Władimira Putina to dobry sposób na spędzenie niedzielnego popołudnia. Szkoda tylko, że FEMEN nie przyjechał.

Jeżeli chodzi o ten konkretny protest, to poszło o reportaż „Anatomia protestu”, według którego protestujący są opłacani przez „zewnętrzne siły”. Wyemitowany on został przez telewizję NTV, przed której siedzibą ma miejsce protest. Telewizja oskarżana jest o stronniczość i uprawianie kłamliwej propagandy. Coś parszywe są te „enki” w nazwach stacji telewizyjnych... Pikanterii sytuacji dodaje fakt ponownego wyemitowania tegoż programu w czasie największej oglądalności w odpowiedzi na, jak twierdzi telewizja, „liczne prośby widzów”. Osobiście nie rozumiem oburzenia, faktycznie na stronie internetowej telewizji pojawiła się ankieta, w której widzowie mogli zadecydować, co chcą oglądać o tej godzinie. Do wyboru była „Anatomia” albo rosyjska wersja sitcomu Niania Fein. Widziałem kilka odcinków tego serialu, sam z czystym sumieniem głosowałem za „Anatomią”.

Jak widać, w Rosji to władza mobilizuje obywateli. Czyli na wschodzie bez zmian. Przedjutrze – Moskwa. Oddaję głos do studia.

Przypisy

  1. Cytuję: „Condoleezza Rice potrzebuje towarzystwa żołnierzy. Potrzebuje być wzięta do koszar, gdzie poczuje się zaspokojona.”

[edytuj] Źródło

Nasze strony
Przyjaciele