FANDOM


Merkel i Tusk

– Donek...
– Ja?
– Nie chciałbyś może odkupić kilku milionów imigrantów?

24 października 2010

Rząd RFN ma nowy, ambitny plan w kwestii polityki imigracyjnej. Ponieważ muzułmanie w końcu zaleźli rodowitym Niemcom za skórę, politycy zaczęli mówić to, co duża część społeczeństwa myślała od dawna.

– Koncepcja społeczeństwa multikulturowego nie wypaliła. – twierdzi bez skrępowania odważna jak nigdy Angela Merkeldlatego zapakujemy Turków i innych brudasów w worki i wywieziemy ich jak najdalej stąd. Za słowami poszły czyny. Rząd już rozpoczął poszukiwanie firmy, która tanio odsprzedałaby im kilka milionów worków.

Trwają też negocjacje nt. tego, kto miałby przyjąć tych wszystkich imigrantów. Najbardziej realna wydaje się koncepcja sprzedania ich Islandczykom, którzy mają wrzucić ich do wulkanu Eyjafjallajokull. Kupno muzułmanów rozważa też Donald Tusk, który co prawda nie ma pomysłu, co z nimi zrobić, ale za to pali się do pomocy bratniemu narodowi zza Odry.

Ci nieliczni rodowici Niemcy, których udało nam się spotkać na ulicy (reszta była w pracy), wydają się raczej zadowoleni z pomysłu swojej kanclerz.

Jak za starych, dobrych czasów! – ucieszył się staruszek zagadnięty przez redaktorów NonNews na ulicy BerlinaLecę po mundur i plastry na serducho! – przyklasnął w dłonie dziadzio i dziarsko podreptał w stronę swojego domu.

W sumie multikulti nie jest takie złe. Dopóki przyjeżdżają młode i chętne dziewczyny ze wschodu, nie mam na co narzekać. – oponuje mieszkający w Berlinie młodzieniec – Ale Merkel ma rację – w końcu ile to można jeść tych kebabów. Chce mi się już od tego rzygać.

Natomiast kanclerz Merkel niechętnie odpowiada na pytania, co z niemuzułmańskimi mniejszościami w Niemczech.
Polacy jeszcze nie są tacy najgorsi. Odwalają niezłą robotę u mnie w kuchni. – mówi z przekąsem – Jak nie będą się za bardzo wychylać, to może zaoszczędzimy na workach...

Źródło edytuj