NonNews:Nowa moda wśród komunistek

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

13 października 2016

Od jakiś 30 lat przeciwnicy komunizmu protestowali przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego i nieukaraniu Wojciecha Jaruzelskiego. Teraz protesty odbywają się nie pod domem Wojtka a na Powązkach, ale komunistki zaproponowały kontrakcję, która ma przyćmić dotychczasowe manifestacje. Dzisiaj odbyła się pierwsza edycja akcji Precz z Kaczyńskim, która będzie się odbywać co roku, 13 października.

W tym roku uczestniczki krzyczały, że Jarosław Kaczyński to egoista, który za nic nie ma życia kobiet i że ogólnie chce chrzcić dzieci z wadami rozwojowymi. Przy okazji przypomniały, że Maria Kaczyńska była zwolenniczką obecnie istniejącej ustawy aborcyjnej, za co Bóg ją pokarał 10 kwietnia. No i kazały Kaczyńskiego się uciszyć, bo nie ma dzieci, żony, konta bankowego i samochodu.

Protestujące zebrały się o godzinie 19, gdyż wcześniej musiały ugotować obiad i odebrać dzieci z przedszkola. Akcja była spontaniczna – ot jedna feministka zaprosiła na wizytę pod domem Prezesa. 500 kobiet zdołała przekonać swoich mężczyzn, by pójść na protest. I tak komunistki zaprotestowały przeciwko polityce władcy katolickiego kalifatu IV RP. Do domu z niewiadomych przyczyn wróciło 400 kobiet.

Gdy redakcja Przedjutrze chciała zapytać się Prezesa, co sądzi o proteście i czemu rozkazał ochronie strzelać do komunistek, to dostała bilet w jedną stronę do obozu pracy w Świebodzinie. Dowiedzieliśmy się tylko, że dzięki wypowiedzi o chrzcie zdeformowanych płodów Jarosław Kaczyński dostał miano „Ojca Chrzestnego”. Podobno zadowolony Prezes dał Polskiemu Instytutowi Sztuki Filmowej 20 milionów, by zrealizować remake The Godfathera. Nasz Jarosław zagra główną rolę. Czekamy z utęsknieniem na film.

A co z zwolenniczkami komunizmu, które za nic mają życie dzieci? Podobno w przyszłym roku będzie ich już 5000. Jak dostaną przepustki z obozu pracy w Licheniu to pewnie przyjdą pokrzyczeć.

[edytuj] Źródła

Nasze strony
Przyjaciele