NonNews:Protesty w Korei Południowej

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Park Geun-hye Dilma Rousseff 24042015

Park Gyeun-hie przemawia do wściekłego narodu. A jej klon z Warszawy wolał milczeć gdy wybuchła inna afera…

30 października 2016

Agenci Korei Północnej przeprowadzili udaną akcję podburzenia sąsiadów z Południa. Dzisiaj tysiące mieszkańców Korei Południowej wyszło na ulicę i zaprotestowało przeciwko pani prezydent Park Gyeun-hie, która okazała się być marionetką.

W centrum skandalu znajduje się psiapsiółka park Gyeun-hie, Choi Soon-sil (nasłana z Pjongjangu), która wpływała na decyzję podejmowane przez południowokoreańska prezydent (coś nam to przypomina…). Ogólnie byłby spokój gdyby pani prezydent nie posłuchała swojej koleżanki, która poradziła zamknięcie fabryki w Kaesong w Korei Północnej. Zakład należał do obu państw i dzielono się uczciwie pieniędzmi (dla dynastii Kimów 90%, dla rządu Korei Południowej 9,95% i 0,05% na rozwój fabryki i opłacenie pensji robotnikom). Gdy Kim Dzong Un stracił pieniądze, za które opłacał prąd w obozie pracy w Kaesong, to nasłał swoich agentów, by zrobili protest w Seulu. Północnokoreańscy szpiedzy porwali Choi Soon-sil (która okazała się siostrą szwagra wujka ojca chrzestnego koleżanki samego Kim Ir Sena) i zaprowadzili ją do bezpiecznego obozu w Yodok, by tam odpoczywała po dobrze wykonanym sabotażu. Ludzie tymczasem wyszli na ulicę i zaczęli domagać się nowych wyborów.

Około godziny 16. czasu lokalnego okazało się, że głowa państwa była na tyle głupia, że sama nie potrafiła ułożyć sobie przemówienia (déjà vu). Według najnowszych badań opinii publicznej Park Gyeun-hie ma niskie poparcie wynoszące 17 procent. Co ciekawe, działająca w Korei Południowej Partia Komunistyczna (domagająca się obalenia kapitalizmu i agentów z USA i przyłączenia do lepszej sąsiadki) ma 124% poparcie (według nich samych).

Redakcja Przedjutrze zapytała się polskich ekspertów, co sądzą o sytuacji w Korei Południowej. I tak pani premier powiedziała, że wcale nie dziwi się, że wybuchły protesty, bo Park Gyeun-hie przypomina z twarzy Hannę Gronkiewicz-Waltz i że zrobi z nią porządek. Na pytanie, czy pani Szydło miała na myśli szefa Korei czy Warszawy, nie dostaliśmy odpowiedzi.

[edytuj] Źródło

Nasze strony
Przyjaciele