FANDOM


Marsz Niepodległości w Warszawie 2014 1

Tak jak i wcześniej narodowcy dotrzymali słowa i nie odpalili rac. Widoczny dym to zwykły smog

11 listopada 2018

Pomimo sporów i tradycyjnego przygotowania wszystkiego na ostatnią chwilę, Polacy hucznie i z radością świętowali stulecie odzyskania niepodległości. Mimo zimna wielu z nas śpiewało z innymi Mazurka Dąbrowskiego, a na Śląsku po eins, zwei, drei zaśpiewano Boże, coś Polskę. Nawet jeśli Polska uzyskała niepodległość już 7 października 1918.

Główną atrakcją dzisiejszego dnia był Marsz Niepodległości, na którym mogliśmy spotkać prezydenta Andrzeja Dudę, premiera Mateusza Morawieckiego i innych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Do Warszawy wpadł także Donald Tusk. Sensacją jednak okazali się fani PiSu, którzy nie wyzywali dzisiaj Tuska od zdrajców oraz fani opozycji, którzy nie wyzywali prezydenta od „Długopisu”. Jednak krótko przed osiemnastą narodowcy starli się z przedstawicielami Obywateli RP. W tłum poszły race i butelki.

Ci, którzy mieli choć trochę rozumu i godności człowieka schowali swoje uprzedzenia do kieszeni i śpiewali wspólnie. Niestety nawet i tutaj nie obyło się bez incydentu. Kiedy tłum warszawiaków śpiewał hymn pod siedzibą Ambasady Korei Południowej, policja zatrzymała niejaką Edytę G., która miała głosić antypolskie hasła. Okazało się jednak, że znana piosenkarka tylko śpiewała hymn Polski, a rzekome hasła to nic innego jak zniekształcone przez sprzęt nagłaśniający słowa hymnu… Policjant odpowiedzialny za zatrzymanie wokalistki dostał upomnienie, a za karę miał naprawić mikrofon. Śpiewanie hymnu oceniono na 11/11.

Świętowali także redaktorzy Przedjutrza. Niektórzy jedli rogale w Poznaniu. Niektórzy upili się po zobaczeniu słomek na głowie Maryli Rodowicz, a jeden do dzisiaj nie dowierza, że na koncercie śpiewał Jan Pietrzak, a nie wskrzeszony Bronisław Geremek. Pozostali poszli myć kostkę brukową lub szykować sztandary z napisem Konstytucja. Ci ostatni na szczęście za sprawą argumentów od administratorów Nonsensopedii pojechali do Warszawy z samymi flagami. Chociaż raz.

Szkoda tylko, że jutro znowu wrócą spory. Już gdzieniegdzie można usłyszeć, jako to PiS jest zły, bo zamknęli na jutro sklepy. Niektórzy już chcą kupić bombki na choinkę, bo święta tuż tuż…

Dwieście lat Polsko!

Źródło edytuj