NonNews:Wielkie zmiany w szkolnictwie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ccr

Polskie szkolnictwo postawiło kolejny stopień ku doskonałości

1 września 2016

1 września nigdy nie kojarzył się dobrze. Raz – rocznica wybuchu II wojny światowej. Dwa – corocznie wysyłanie niepełnoletnich do gułagów reedukacyjnych nazwanych „Specjalistycznymi Zakładami Karno-Opiekuńczych Łączących Analfabetów” (w skrócie „S.Z.K.O.Ł.A.”). Ale Zakłady Karno-Opiekuńcze będą reformowane. Pierwsze zmiany dotkną ten rok szkolny.

Rzecz jasna największa zmiana to likwidacja gimnazjów. Jak dowiedzieliśmy się od minister oświaty, Anny Zalewskiej, gimnazjum to problem, gdyż uczniowie zamiast uczyć się tam dodają filmiki na Youtube i robią kariery. A uczeń zarabiający 300 zł. miesięcznie zamiast 30 zł. kieszonkowego, skupiający się na nauce obsługi kamery internetowej zamiast obsługi Painta na lekcjach informatyki to uczeń niepokorny. W tym celu gimnazja zostaną wycofane w najbliższym roku szkolnym, a ich miejsce wrócą 8-klasowe podstawówki i 4-letnie licea. Jako, że PiS brakuje pieniędzy (500+ samo się nie sfinansuje), to rozbijanie gimnazjum potrwa 5 lat. Jak powiedziała Anna Zalewska:

Gimnazja to najgłupszy pomysł, jaki mógł być. Ten, kto go wprowadził powinien trafić do więzienia za sabotaż. Co? Co Pan mi bredzi, że reforma z 1999 roku to dzieło AWSu, składającego się z 90% z obecnych członków PiSu. Pan jest agentem Newsweeka!

Anna Zalewska przyznała redakcji Przedjutrze, że należy także zlikwidować zawodówki. Pani Zalewska powiedziała:

Zawodówki to siedlisko patologii, to z niej wywodzi się cała patologia. Naszym celem jest zamienienie szkół zawodowych w szkoły branżowe. Aby te szkoły miały sens, zakażemy uczyć się w nich osób, którzy na ortografii znają się gorzej niż największa wpadka Polski.

Oprócz tego Ministerstwo Edukacji Narodowej zdecydowało się wycofać z obowiązku szkolnego dla sześciolatków, dając rodzicom wolny wybór, czy mogą pozbywać się bachora szybciej czy wkurzać nim teściową.

Wycofano się także z testu szóstoklasisty. Jak dowiedzieliśmy się, Centralne Komisje Egzaminacyjne mają za dużo roboty z sprawdzaniem nowych matur (ostatnio tzw „robienie kCenzura2 z krzywej Gaussa” jest wyjątkowo trudne ze względu na liczne odwołania od matur). Ale że dobra zmiana jest znana z dodawania biurokracji i papierologii nawet w takich miejscach jak produkcja ołówków. Szóstoklasiści będą musieli rozwiązywać testy diagnostyczne w celu weryfikacji, kto jest deklem, a kto ma 160 IQ.

[edytuj] Źródła

Nasze strony
Przyjaciele