NonNews:Wywiad z Bogiem

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

22 czerwca 2009

Drodzy czytelnicy, mamy dla was rewelację tego stulecia. Udało się nam przeprowadzić wywiad z samym Bogiem!!! W imieniu redakcji i ludzkości wywiad zostanie przeprowadzony przez Piotra Kraśkę.

Piotr Kraśko: Witam pana Boga!
Bóg: Witaj, Piotrze. Mów mi po prostu Wszechmocny.
Piotr Kraśko: Tak więc, Wszechmocny... Przygotowując się do wywiadu doszedłem do wniosku, że można zadać tyle pytań, w sumie nie mogłem się zdecydować.
Bóg: Wiem, Piotrze. Jestem Wszechwiedzący. Jak mógłbym tego nie wiedzieć. Obserwowałem twoje przygotowania i nie zaskoczysz mnie żadnym pytaniem.
Piotr Kraśko: Na początek ośmielę się zauważyć, że nasze wyobrażenie Boga jako starca z laską nieco odbiega od rzeczywistości.
Bóg: Tak. Grecki Apollo faktycznie miał boską urodę. No i ot, cały ja. Wiecznie młody.
Piotr Kraśko: W takim razie pierwsze pytanie. Czy jest Pan odpowiedzialny za stworzenie świata?
Bóg: Oczywiście. I nie tylko świata. Wszechświata też.
Piotr Kraśko: Wspaniale, czyli to jednak nie był Wielki Wybuch!
Bóg: Oj, oj, oj! To był Wielki Wybuch! To było spektakularne widowisko. Pokaz fajerwerków w Pekinie w 2008 to było nic w porównaniu z tą sekwencją wybuchów.
Piotr Kraśko: A więc jednak wszyscy mieli rację co do początków świata. Ale wspomniałeś, Wszechmocny, iż to była sekwencja wybuchów, ale naukowcy twierdzą, że to trwało bardzo krótko.
Bóg: Och, to kwestia punktu widzenia, a czas jest względny.
Piotr Kraśko: Skoro znamy początek... Kiedy będzie koniec świata? Mógłbyś Wszechmocny zniszczyć świat ot tak?
Bóg: Mógłbym, ale poczekam aż sami się zniszczycie, a ja tylko odkurzę waszą planetę. Nie mogę się doczekać tych wojen jądrowych, braku wody pitnej, wszechobecnej anarchii... Chyba mówię za dużo w tym momencie. Tak czy inaczej, żadna z żyjących obecnie osób nie doczeka osobiście końca świata. Możecie spać spokojnie aż do pierwszej wojny jądrowej... Te wasze ONZ-ty i OBWE z założenia były do niczego.
Piotr Kraśko: To nie brzmi najlepiej, ale chyba ludzkość nie powinna znać szczegółów. Przejdźmy może do kolejnego pytania. Skoro już wiemy, że Bóg zaplanował Wielki Wybuch, to czy stworzenie człowieka było takie jak opisuje Biblia?
Bóg: O nie! Nie! Nigdy w życiu! Jednak ten wasz Richard Dawkins miał rację. Człowiek pochodzi od małpy!
Piotr Kraśko: Że... Co?
Cisza
Piotr Kraśko: Chcesz mi powiedzieć Wszechmocny, że najpierw stworzyłeś małpę, która przeewoluowała w człowieka?
Bóg: Dokładnie. Muszę przyznać, że wasz gatunek jest bardzo inteligentny. Odgadliście, że to ja stworzyłem człowieka, choć pośrednio, ale zarazem że pochodzi od małpy. Szkoda, że się tak o to kłócicie
Piotr Kraśko: Czyli, że Adam i Ewa...
Bóg: Piotrze! Naprawdę wierzysz w bajkę o Adamie i Ewie? Pomyśl! Urodziły im się dzieci, potem zawiązały się związki kazirodcze i narodziły się mutanty??? Stworzyłem dziesiątki tysięcy małp, które przez miliardy lat ewoluowały. Jednak co do ewolucji, to nie zgadza się, że to wszystko tak od bakterii... Nawet nie chcę myśleć, ile by to trwało. A było to tak. Najpierw stworzyłem wodę. Potem wsadziłem tam ryby. Nie podobały mi się. To niektóre zniszczyłem. Potem tworzyłem inne stwory i niszczyłem je po stworzeniu, bowiem nie były piękne. Aż w końcu stworzyłem małpę i pomyślałem, że z małpy wytworzy się człowiek. Ot taka zabawa. I tak zostawiłem małpy jako dominujący gatunek, a resztę dodałem, żeby nie było nudno.
Piotr Kraśko: To naprawdę fascynujące. Odkrywa się przed nami prawda przeszłości, choć nieco inna niż ta, którą znamy z różnych przekazów.
Bóg: Biblia ma sporo dziur w tych historiach. Niektóre są bardzo wartościowe, ale też trochę brakuje. I niektóre wątki są po prostu śmieszne.
Piotr Kraśko: Wspomniałeś Wszechmocny o Biblii. Które fragmenty nie są prawdziwe?
Bóg: No cóż. Prawdziwe są fragmenty jak mówię do ludzi, trochę się zgadza to jak stworzyłem wszechświat. Ale ten cały Nowy Testament... Jejej... Ta historia z Jezusem...
Piotr Kraśko: Czyli Jezus nie jest twoim synem?
Bóg: Obawiam się, że nie.
Piotr Kraśko: Czyli chrześcijanie się... mylą?
Bóg: Tak, ale ogólnie wszyscy się mylą. A co do Jezusa, to lubiłem gościa. Przyciągnął mi mnóstwo wiernych.
Piotr Kraśko: To kto jest ojcem Jezusa
Bóg: Gabriel...
Cisza
Piotr Kraśko: Gabriel? Ale to chyba było jakoś inaczej w Biblii.
Bóg: Piotrze, jesteś dorosłym mężczyzną! Facet przychodzi w środku nocy do kobiety, no ja ci chyba nie muszę tłumaczyć, co zaszło.
Piotr Kraśko: Zmieńmy temat... To która religia ma rację? Albo która jest najbliżej, a która najdalej?
Bóg: Cóż. Chrześcijanie się mylą, ale nie mylą się jakoś tragicznie. Ale chyba najbliżej jednak będą Żydzi. Tak, Żydzi, ale Chasydzi chyba trochę przeginają. A najbardziej mylą się hinduiści. Ci goście są powaleni. Święte krowy? I co jeszcze? Już plemienne wierzenia Indian są bliżej.
Piotr Kraśko: Skoro nikt nie ma racji, co powinniśmy zrobić?
Bóg: Po prostu żyć zgodnie z dobrą naturą człowieka. Ja nie jestem osobą, która potrzebuje nieustannego uwielbienia, a modlitwy... no, naprawdę, wystarczy raz! Zresztą ja nie jestem Dobrym Wujkiem i nie spełniam życzeń. Życie samo się tak układa. Choć powiem, że czasami lubię posłuchać tych muzułmańskich modlitw. Mieć takich fanatyków na zawołanie. Naprawdę zabawne. Lubię czasami posłuchać także bluźnierców w różnych miejscach, a potem przykopać im jakimś tornado czy trzęsieniem ziemi. Może i cierpią niewinni, ale jest zabawnie.
Piotr Kraśko: Kto jest więc bluźniercą? I czy wszystkie tornada i trzęsienia ziemi to zasługa Wszechmocnego?
Bóg: No, ci którzy nazywają mnie głupkiem bluźnią, czyż nie? A tornada tylko niektóre. Lubię bawić się pogodą, robić deszcze i takie tam. Ale czasami niektóre rzeczy wymykają się spod kontroli. To jak puścić kilkadziesiąt bączków i utrzymywać je w stanie kręcenia cały czas. Da się zrobić, ale czasami się zapomni. Jak ten huragan Catherina...
Piotr Kraśko: Czyli Catherina to nie była boska kara?
Bóg: No ja wiem, że jestem Wszechmocny, ale czasami ustalam sobie zasady działania i nie korzystam z mocy przewidywania ani cudownego odwracania złego. Bawiłem się pogodą i jakoś tak wyszło. Mogłem to zatrzymać, ale to by było oszukiwanie, tak jak ludzie grając na komputerach jak stracą życie to odpisują grę. To lamerskie.
Piotr Kraśko: Coś takiego. A co było skaraniem?
Bóg: Druga wojna światowa. Pierwsza była dziełem przypadku, ale tak mi się spodobało, że natychmiast zacząłem przygotowywać drugą. Utorowałem drogi kariery odpowiednim ludziom i voila! Wyrzynka na całego! Tak pięknie się wymordowywaliście. Aż przypomniały mi się krucjaty. Tak, krucjaty i dżuma. Przyjmuję odpowiedzialność za dżumę, ale krucjaty i inkwizycja to nie ja! Za to dżuma była zabawna. Puściłem jedną bakterię w Afryce i się rozeszło jak mrówki. Musiałem to powstrzymać, bo cała ludzkość by padła.
Piotr Kraśko: Niesamowite. A teraz pytania dotyczące osiągnięć ludzkości. Jaka muzyka przypadła Wszechmocnemu do gustu?
Bóg: Zabrzmi to może pospolicie, ale Elvis Presley naprawdę miał klasę. Rock&Roll to zdecydowanie najlepsza muzyka jaką wymyśliliście, ale powiem, że z zamiłowaniem słuchałem Tupaca.
Piotr Kraśko: Czemu zginął?
Bóg: Na niektóre odpowiedzi nie jesteście jeszcze gotowi.
Piotr Kraśko: Rozumiem. Który kraj przypadł panu do gustu najbardziej? Czy jest naród wybrany?
Bóg: San Marino i Sanmaryńczycy. Chroniłem ich jak oczka w głowie przez całe wieki. Ochroniłem je przed zjednoczeniem Włoch, przed wojnami światowymi. Takie malutkie i takie fajne.
Piotr Kraśko: Czyli nie Żydzi?
Bóg: A skąd! Myślisz, że pozwoliłbym na holokaust!?
Piotr Kraśko: Szwajcarzy też mają się dobrze. Oni nie są wybrani?
Bóg: Piotrze. NA każdy naród przyszedł lub przyjdzie czas. Radziłbym ci wycofać fundusze ze Szwajcarii za jakiś czas. Przyjdzie czas na Rosję i na USA... i na Polskę przyjdzie czas.
Piotr Kraśko: To my nie dostaliśmy już historycznego kopa? Rozbiory, wojna, komunizm?
Bóg: Kochany! Ja drugą wojnę wyobrażałem sobie inaczej! W ogóle nie mieliście tam uczestniczyć! Czyli sami ściągnęliście sobie na głowy Hitlera. A wystarczyło się zgodzić na parę ustępstw, a gwarantuję wam,, że mielibyście spokój, a po wojnie Wielkopolska, Śląsk i Berlin z Łużycami byłyby wasze, a tak... zniszczyliście sobie kraj. Na was jeszcze przyjdzie pora.
Piotr Kraśko: Polacy się zmartwią...
Bóg: To za sto lat. Uspokójcie się!
Piotr Kraśko: Czy któryś ze sportów przypadł Wszechmocnemu do gustu?
Bóg: Nie będę oryginalny. Oczywiście piłka nożna, ale lubię też hokej na lodzie.
Piotr Kraśko: A Formuła 1?
Bóg: Kochany. To nie jest sport. To tylko wyścig zbrojeń przemysłu samochodowego. A ten wasz Robert Kubica ledwie co punkty zdobywa. Nie rozumiem, jak Formuła 1 zdobyła popularność. Wiem, to brzmi dziwnie, że ja czegoś nie rozumiem, ale to tylko dlatego, że wasze umysły są niedoskonałe i czasami działają inaczej niż zamierzałem. Ale da się to naprostować, choć nie chcę się w to bawić. Dzięki temu bez użycia mojej mocy przewidywania jesteście nieprzewidywalni, a tym samym zabawni.
Piotr Kraśko: Inne ważne pytanie. Czy istnieje UFO i życie pozaziemskie?
Bóg: Na początku Mars wyglądał jak Ziemia, ale projekt Ziemia tak mnie pochłonął, że całkowicie zniszczyłem tam życie tak, że nawet nic byście tam nie znaleźli. A UFO. Lubię wytworzyć jakieś nietypowe zjawiska atmosferyczne, a ludzie od razu wrzeszczą, że to UFO, a większość doniesień o nich to albo rakiety USA, albo jacyś zmyślający ludzie. A więc nie. Nie ma życia poza Ziemią. I od razu powiem, że te galaktyki to też tak dla picu stworzyłem. Żeby ładnie wyglądały. Wiedziałem, że znajdą się ludzie, którzy tak się tym zachwycą, że będą gapić się tam cały dzień. Nazywacie ich astronomami.
Piotr Kraśko: Wrócę jeszcze do tematu religii. Co Wszechmocny uważa o ateistach?
Bóg: W większości są to bardzo mądrzy ludzie. Biorą za pewnik te rzeczy, które są logiczne, a moje istnienie nie jest logiczne, więc udało mi się. Udało mi się tak ukryć istnienie przed ludźmi XXI wieku, że niektórzy we mnie nie wierzą. Ale się zdziwią jak mnie zobaczą po śmierci.
Piotr Kraśko: Gdzie idą dusze po śmierci?
Bóg: Nie lubię tej nazwy, ale... Wszyscy idą po prostu do mnie, a potem jak im się nudzi mogą iść do Szatana. To bardzo fajny facet. Stworzyłem go dla towarzystwa, ale on wolał wpływać na ludzi od środka, od umysłu. Ja wolałem zaś kreować rzeczywistość wokół ludzi i zmuszać ich do danego działania. Dlatego się wyprowadził z nieba. Ale nie, piekło to nie wieczne smażenie się. Można z nim pogadać jak z normalnym facetem. Zwykle swoim gościom opowiada do czego ich zmuszał, a ja zwykle mówię moim gościom do czego ich nakłoniłem. W niebie jest fajnie. Trochę jak na Ziemi, bo nie miałem inwencji twórczej. Mamy domy, restauracje, etc., ale za nic się nie płaci.
Piotr Kraśko: To kto pracuje w tych niebiańskich restauracjach?
Bóg: Hindusi. Mówiłem, że są nie halo.
Piotr Kraśko: Zbliżamy się do końca wywiadu, ale najpierw wylosuję kilka pytań naszych internautów, bo przecież nie mogę reprezentować całej ludzkości.
Bóg: Bardzo dobrze ci to idzie.
Piotr Kraśko: Dziękuję, Wszechmocny. A teraz losujemy... losujemy... chyba się zawiesił.
Bóg: Zaraz to naprawię
Bóg dotyka palcem komputera
Piotr Kraśko: Wylosował! Pierwsze pytanie od internaty o nicku „Uwielbiamnapierdalać05”: Czy Polska zdobędzie Mistrzostwo Europy w 2012?
Bóg: Nie.
Piotr Kraśko: Drugie pytanie od internauty o nicku „Boguslawwoloszanski”: Kto zabił Kennedy'ego?
Bóg: Służby amerykańskie.
Piotr Kraśko: Trzecie pytanie od internauty o nicku „Juzek345”: „Ile goli strzelił Zidane w tamtym finale w 1998?”
Bóg: Dwa
Piotr Kraśko: Kolejne pytanie od internauty o nicku „Lechka”: Czy Lech Kaczyński zostanie wybrany na drugą kadencję?
Bóg: Nie
Piotr Kraśko: No i ostatnie pytanie od internautów. „Papieros65” pyta czy Michael Jackson naprawdę TO zrobił.
Bóg: Tak
Piotr Kraśko: Tak więc dotarliśmy do końca tego wywiadu. Dziękuję ci, Wszechmocny w imieniu ludzkości, że raczyłeś wyjawić nam sekrety świata. Zastanawia mnie jednak dlaczego?
Bóg: Bo to wywiad nietelewizyjny. Nikt ci nie uwierzy. Dlatego mogę powiedzieć prawdę, a i tak nikt nie uwierzy i będzie po staremu. Zabawne jest, że większość religii wierzy we mnie, ale jeśli bym się pojawił i powiedział komuś coś niezgodnego z ich wymysłami, to uznaliby go za wariata, a jak coś zgodnego, to za świętego. Może też założyć nową religię. Najlepsze było, jak się pokazałem Mahometowi. To była akcja.
Piotr Kraśko: Dziękuję za wywiad.
Bóg: Dziękuję

[edytuj] Źródło

Nasze strony
Przyjaciele