Nowy Sącz

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Jar w Nowym Saczu.jpg

Centrum Nowego Sącza, osiedle Chruślice

– Dzieci, jakie znacie trzy największe miasta na świecie?
– Nowy Jork, Nowy Targ, Nowy Sącz!

Na lekcji geografii

Nowy Sącz – miasto i powiat w województwie małopolskim, w południowo-wschodniej Małopolsce. Siedziba powiatu nowosądeckiego.

Kwitnie tu handel tanim winem, golarkami Brauna, przetworami ze zdechłych zwierząt oraz lornetkami na podczerwień, które nie mają podczerwieni.

W tej mieścinie władzę despotyczną sprawuje Proboszcz, jedna z najważniejszych dla ludu osobistości. Proboszcz zmusza mieszkańców do budowania i powiększania terytoriów klasztoru. Każdy bunt jest surowo karany.

[edytuj] Zabytki

  • Sklep monopolowy z ulicy Barskiej, gdzie elitarne grona żuli zaopatrują się w Lapino Sądeckie oraz Dzbany Leśne.
  • Ulica Lwowska, gdzie możemy zobaczyć twórczość jej mieszkańców (między innymi Romów), np. sławną na całą Polskę Ostatnią Wieczerzę, wykonaną z 90-letniej gumy do żucia.
  • Ruiny Zamku Kurewskiego Królewskiego.
  • Złom przy ulicy Tarnowskiej, który jest miejscem pielgrzymek złomiarzy.
  • Media Markt również przy ulicy Tarnowskiej, gdzie można nakraść trochę sprzętu RTV/AGD, ewentualnie zepsuć coś i ciesząc michę uciec w krzaczory.

[edytuj] Handel

W salonie RTV/AGD, który znajduje się koło EMPiK-u, niedaleko ratusza, można kupić dosłownie wszystko – począwszy od wacików, a skończywszy na autkach Burago. Tutejsza młodzież chętnie uczęszcza do Peweksu, aby kupić gumę do żucia Donald oraz markowe dżinsy na talony. Dodatkowo na niektórych ulicach można gratis pozbyć się jakiejś rzeczy albo dostać w ryja. Jednak najlepsze towary można dostać na:

  • Rynku Ruskim – można tu kupić wszystko, począwszy od ziemniaków a skończywszy na pirackich dyskietkach do Pegasusa.
  • Rynku Maślanym – tam obrót ziemniakami dochodzi do 100kg dziennie.
  • Bazarze Grodzkim – Najlepsze miejsce żeby zaopatrzyć się w obuwie firmy Adibas.
  • Konspol – wyborne parówki drobiowe z naszych zdechłych zwierzęcych braci.

[edytuj] Mieszkańcy

Mieszkańcami Nowego Sącza są głównie Romowie (zwani tu również moresami, czokapikami lub orzechami, ewentualnie Brazylijczykami). Ich ośrodkiem kulturalnym jest ulica Lwowska, gdzie ich obecność jest boleśnie odczuwalna. Ten typ mieszkańca Nowego Sącza charakteryzuje się dziwnym kolorem skóry (ni to biały, ni to czarny, ni to Latynos) oraz specyficznym typem chodu, zwanym „bujanomoreskim”.

[edytuj] Osiedla

[edytuj] Helena

[edytuj] Atrakcje

Po wielogodzinnym staniu w korkach na komfortowym moście heleńskim obowiązkowo należny udać się pod sklep PSS Społem. Można tam ujrzeć główną atrakcję tej dzielnicy, mianowicie meneli, którzy jak nie siedzą, to stoją albo leżą w swoich wymiocinach. Należy do nich podchodzić powoli, po czym głaskać po łoniakach na grzbiecie, co lubią najbardziej. Wraz z oswojonym menelem można wybrać się na spacer po wałach którymi można iść albo uciekać przed zboczeńcami. Niezapomniane wrażenia gwarantują także skoki z mostu.

[edytuj] Mieszkańcy

Mieszkańcy tej dzielnicy są bardzo ze sobą zżyci, o czym świadczy duża liczba libacji alkoholowych, odbywających się nad Dunajcem – rzeką, w której płyną ścieki z całego miasta. Latem cała mafia osiedlowa wybiera się nad tą rzekę, aby pokazać swe cellulitisy światu, połowić wieloryby w rzece, lub po prostu poczaić bazę. Ludność trudni się hodowlą i zielarstwem oraz nielegalnym pędzeniem wódki.

Miejscem częstych, wieczornych pielgrzymek „ziomków z osiedla” jest sklep monopolowy, znajdujący się na przeciwko apteki, niedaleko słynnego i najbardziej zakorkowanego (w godzinach 7.00-13.00 i 14.00-18.00 najbardziej) Mostu Helleńskiego. Można tam nabyć przeróżne trunki, łącznie z lokalnymi specjalnościami, takimi jak tanie wino i jeszcze tańsze piwo oraz Balsam Pomorski.

[edytuj] Informacje dla turysty

Aby tu trafić, należy ze sobą zabrać przewodnika, latarkę, mapę, kompas, pieniądze (w celu wspomożenia tubylców) i telefon komórkowy, aby ktoś inny mógł się nim cieszyć.

[edytuj] Milenium

Jest wyrazem jego marzeń do bycia postrzeganym w kategoriach dużego miasta. Charakteryzuje się ogólnym brakiem miejsca. Ciasne izby zmuszają mieszkańców do spędzania większości czasu na osiedlowych ławkach. Ciasne parkingi sprawiają, że kierowcy pozostawiają swoje pojazdy na okolicznych ulicach. Chlubą mieszkańców Milenium jest mikroskopijna w skali krajowej, galeria handlowa „Europa”.

[edytuj] Rozrywki

  • Przesiadywanie w centrum handlowym „Europa”.
  • Przesiadywanie w centrum osiedla.
  • Lansowanie się w centrum handlowym „Europa”.
  • Lansowanie się w centrum osiedla.
  • Siedzenie na ławce przed blokiem.

[edytuj] Wojska Polskiego

[edytuj] Lokalizacja

Trudna do precyzyjnego określenia. Można tam się dostać jedynie posiadając GPS-a z dokładną mapą Nowego Sącza, albo skręcając zawsze w prawo, pytając przy tym przypadkowych przechodniów o drogę – pamiętając jednak o doborze słów w odpowiednim dialekcie (czyli Sory ziom, gdzie jest WuPe?).

[edytuj] Atrakcje i zajęcia tubylców

  • Graffiti na garażach (wykonywanie go albo/i podziwianie).
  • Przesiadywanie na ławkach pod blokiem (dopóki nie zostaniesz przepędzony w brutalny sposób przez tamtejszych mieszkańców.
  • Robienie różnych dziwnych rzeczy w bujnych krzakach nad rzeką Kamienicą.
  • Robienie tego w rzece Kamienicy.
  • Jaranie szlugów (pamiętaj! Na WuPe się nie pali papierosów, na WuPe się jara szlugi!) nad rzeką Kamienicą.
  • Jaranie szlugów na ławkach pod blokiem.
  • Jaranie szlugów przy garażach.
  • Palenie fajki nad rzeką Kamienicą.
  • Urządzanie libacji nad rzeką Kamienicą.
  • Urządzanie libacji na ławkach pod blokiem.
  • Urządzanie libacji przy garażach.
  • Rozpływanie się nad hasłem „JP na 100%”.
  • Podziwianie restauracji McDonald's.
  • Podziwianie z bezpiecznej odległości kościoła.
  • Romantyczny akompaniament muzyki Tedego, Molesty, WWO albo Peji.

[edytuj] Jeśli chcesz, aby wycieczka była udana...

...najlepiej udawaj, że nie posiadasz GPS-a i że nie umiesz tam trafić.

[edytuj] Rozrywka

  • Szlif, czyli jazda furą bez celu, z reguły dookoła rynku (o średnicy 150 m, więc jazda trwa krótko).
  • Ogródki (a raczej ogródek od czasu, jak jeden zamienili na fontannę JP2), w których przesiadują grupy desperatów seksualnych/towarzyskich, obserwując inne grupy podobnych desperatów.
  • Spacer ulicą Lwowską, dla tych o mocnych nerwach, co lubią klimaty a'la Hawana przed przewrotem Fidela Castro, a więc rozpadające się budynki i dużo młodych ludzi o ciemniejszej karnacji.
  • Dyskoteki, ale tylko do 23:30, kiedy większość klientów musi zdążyć na ostatni autobus PKS.
  • Wypad do Krynicy, aby zobaczyć dziurę jeszcze gorszą od Nowego Sącza.
  • Wypad do Krakowa, aby się zgubić na pierwszym skrzyżowaniu z więcej niż jednym pasem ruchu w każdą stronę.
  • Wizyta w skansenie aby zobaczyć, jak żyła twoja stara.
  • Co tydzień odbywa się 7 liga beniaminków młodzików trampkarzy. Tylko proboszcz ma dostęp na siedzenia, czyli pnie drzew, a pozostała publiczność podziwia popisy trampkarzy ze stogów siana.
  • Dla romantyków możliwość spędzenia wolnego czasu w jednym z nocnych klubów.
  • Polacy lubią przysiąść w parku miejskim i sączyć zimnego browarka.
Nasze strony
Przyjaciele