FANDOM


Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.

Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.
Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.
Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.


MedalTen artykuł jest tak fajny, że został wyróżniony medalem.

Już nie ma ojca… Jest tylko Pijo.

Ojciec Pio o sobie samym w 129 odcinku Kapitana Bomby

Ojciec Pio (ur. 25 maja 1968, zm. 23 września 1887 i nadal żyje, mimo że jest seryjnym samobójcą) – postać otaczająca nas na co dzień. Potrafi gotować makaron stopą, a ponadto bulgocze. Ma wrotki na koturnach. W czasach młodości mawiał: Nie dam cukierka temu, kto potrzebuje środków przeczyszczających. Ojciec Pio ponadto:

  • Ma słodkie łzy.
  • Wyciera ręce w kafelki.
  • Bez problemu rozmawia na Gadu-Gadu z ludźmi, którzy go zablokowali.
  • Śpi 25 godzin na dobę.
  • Ma białą krew.
  • Nie lubi lodów.
  • Jest babcią własnej matki.
  • Potrafi wymienić wszystkich członków The Kiss.
  • Trzepie dywany paznokciem.
  • Jest mistrzem w robieniu koktajli poziomkowych z betonu.
  • Codziennie na śniadanie je kleik z wątróbką.
  • Używa oleju słonecznikowego zamiast dezodorantu.
  • Ma gitarę dziewięciostrunową z kurnikiem na gryfie.
  • Mieści pięćset czterdzieści siedem piosenek na swoim MP3 o pojemności 32 MB.
  • Ma aparat z samowyzwalaczem (ortodontyczny).
  • Potrafi zjeść pączka w czasie poniżej minuty i nie umazać się lukrem.
  • Umie polizać się w łokieć.
  • Nigdy nie czeka na autobus dłużej niż 30 sekund.
  • Nosi kozaki w kształcie Włoch.
  • Urodziła go jego siostra (wieczna dziewica).
  • Na wakacje jeździ na koniec świata.
  • W wolnych chwilach grywa na trąbce Eustachiusza.
  • Raz dotknął palcem jakiejś wieży i się schyliła.
  • Imieniny ma co czwartek.
  • Urodziny zaś obchodzi w trzynastym miesiącu roku, w ósmym dniu tygodnia.
  • Ostatnio widziano go na koncercie zespołu Ursus, spał wówczas na bębnie perkusisty.
  • Napisał doktorat na temat koloru białego i skarpetek.
  • Ma dwie szyje.
  • Goli się temperówką, a uszy myje widelcem.
  • Podczas snu przykrywa się krzesłem.
  • Obcina paznokcie otwieraczem do konserw.
  • Obiera ziemniaki linijką, a naczynia zmywa nosem.
  • Nagrał Internet na dyskietkę.
  • Dotarł do autobusem linii 555 z Suchej Beskidzkiej do Nowego Jorku.
  • Nigdy nie zdarzyło mu się pomylić Lecha z Jarosławem.
  • Wymyślił wszystkie łańcuszki na Gadu-Gadu.
  • W szkole na zajęciach wuefu miał skok w dal i skoczył sobie na drinka z Belfastu do Los Angeles.
  • Zdał maturę w wieku lat pięciu, nową i starą, siedemnaście przedmiotów jednocześnie. Pisał wypracowanie na temat: Wyższość Pysia nad Kubusiem.
  • Lubi jeść gazowane pomidory.
  • Kiedy wszyscy ludzie przestawiają zegarki do tyłu o godzinę, on przestawia do przodu i to o dwie i pół. Mimo to jest zawsze punktualny!
  • Niedzielne wieczory spędza tańcząc cha-chę na szczycie Mount Everest.
  • Lubi jajka na miękko i dyski na twardo.
  • Wierzy w teorię ewolucji.
  • Wymyślił księżyc.
  • Sypia zazwyczaj na stalowych kolcach, a oprócz krzesła do przykrywania używa również 300-tonowego odważnika.
  • Spłukuje w ubikacji kwasem siarkowym.
  • Napisał „HWDP” na wszystkich komisariatach policji.
  • Biega z prędkością światła.
  • Czasami biega z większą niż prędkość światła prędkością.
  • Czasami stoi z prędkością światła.
  • Grał Gandalfa i Sarumana we Władcy Pierścieni.
  • Podczas scen we Władcy Pierścieni, w których występuje, nie używano efektów specjalnych.
  • Sypia z glebogryzarką.
  • Gdy ma zły humor, robi palcem dziury w polskich drogach.
  • Przepada za jajecznicą z piętnastu jaj na muchomorach sromotnikowych.
  • Zawsze pamięta, by nie pisać artykułów o osobach prywatnych.
  • Ma na swojej klawiaturze Any key.
  • Komputery zawieszają się, gdy przeczyszcza Muchozolem Internet z wirusów.
  • Ma 15% od wszystkich wiązanek sprzedanych w Zaduszki.
  • Tak bardzo wziął sobie do serca słowa Jana Twardowskiego, że kocha ludzi z dziesięcioletnim wyprzedzeniem.
  • Zna imię bezimiennego.
  • Maluje paznokcie klejem do tapet i układa sobie włosy lakierem samochodowym.
  • Czasem kupuje ujemną liczbę gruszek.
  • Uwielbia pudding czosnkowy.
  • I herbatę z kukurydzy.
  • Wie, kim są Oni.
  • Moderuje tę stronę.
  • Od zawsze wiedział, gdzie jest Nemo.
  • Był pierwszym emo na świecie.
  • Potrafi zjeść płetwala błękitnego przez ucho.
  • Został jedenastym w teleturnieju 1 z 10.
  • Wie, jak Oni śpiewają.
  • Potrafi rysować w Winampie.
  • Wpiernicza buraki przez słomkę.
  • Gasi światło w lodówce, gdy ją zamykasz.
  • Wyciska na klacie nawet świeżo zerwane cytryny.
  • Ma klawiaturę analfabetyczną.
  • Spowiada pod wpływem alkoholu.
  • Czesze się kotletem.
  • Wie, jak się kończy Niekończąca się opowieść.
  • Umie przyrządzić kawę z mlekiem i wypić tylko mleko.
  • Kiedy wchodzi do wody, nie robi się mokry, tylko woda robi się sucha.
  • Goli się kombajnem, napędzanym wodą z ogórków.
  • Umie patrzeć prosto w słońce, nawet w nocy.
  • Jest liderem zespołu Pio – gra na trąbce i śpiewa.
  • Zawsze podobała mu się panorama Sosnowca.
  • Na jego maila nie przychodzi spam.
  • Najpierw przeczytał ten artykuł, a potem go napisał.

Historia o gołębiu edytuj

Ojciec Pio wysłał kiedyś gołębia pocztowego do takiego księdza, który żył w Afryce, a sam wtedy był w Polsce. I ten gołąb doleciał do tego księdza. A ojciec Pio, jako dobry katolik, wysłał temu księdzu w Afryce fortepian; a ten gołąb, co z fortepianem leciał do Afryki, to nie miał ani oka, ani nogi, ani piór i był ślepy i głuchy, i miał kroplówkę. A fortepian miał na szyi zawieszony, jak taki amulet! Właściwie to ten gołąb wyglądał jak te kurczaki z wystawy z mięsnego; i jakby go ścisnęły drzwi w autobusie. Bo ten gołąb nie dość, że nie miał ani oka, ani nogi, ani piór i był ślepy i głuchy, i miał kroplówkę, to jeszcze miał anoreksję. I, kurde, nie zgadniecie: wiecie, że ten gołąb doleciał? Bo ojciec Pio siedział wtedy w beczce i gotował stopą krupnik dla tego gołębia. Choć i tak gołąb go nie zjadł, bo nie miał karku. A mimo wszystko doleciał; a na tym fortepianie grał Szopen w Żelazowej Woli. I małe Murzynki, i wszyscy byli bardzo szczęśliwi, nawet gołąb (mimo że nie miał oka, karku, ani nogi, ani piór i był ślepy, i głuchy, i miał kroplówkę, i wyglądał jak z wystawy z mięsnego, i jakby go drzwi w autobusie ścisnęły, bo miał anoreksję). A wszystko dzięki ojcu Pio!