On the Third Day

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Na trzeci dzień
On the third day
Jestem królem Wszechświata, jestem królem nieba
Wykonawca Orkiestralne Żarówki
Wydany grudzień 1973
Gatunek rock symfoniczny
Długość w sam raz
Następny Album Złote Miasto Bez Spacji
Poprzedni Album Dwójka
 

King of the Universe, I am king of the sky

Jeff Lynne o swojej roli w zespole

On the Third Day – pierwszy album EŚO, który miałby realizować styl zespołu. Nie wiedzieć czemu, nawet się spodobał, ale tylko w Stanach.

[edytuj] Opis

W porównaniu do poprzednich albumów, ta nazwa wykazuje jednak jakąś kreatywność, choć niewiele ma wspólnego z zawartością. Pierwsza strona składa się z czterech nie związanych ze sobą piosenek za to ładnie połączonych. Druga strona również składa się z tylu piosenek[1], które już są brzydko połączone.

[edytuj] Utwory

  1. Ocean Breakup/King of the UniverseOcean zrywa z królem Wszechświata, najpierw zespół pobawił się Alfabetem Morse'a, a potem Lynne powiedział trochę o tym, jaką rolę pełni w zespole;
  2. Bluebird is DeadDrozd Nie Żyje, i Lynne w to nie wierzy;
  3. Oh No Not SusanO Nie! Tylko Nie Zuzanna, w tej piosence zostało przemycone słowo na F i nikt tego nie zauważył. To była pierwsza piosenka zawierająca to słowo puszczona w radiu BBC. Lynne musiał to powiedzieć, że to słowo tam jest, żeby ktokolwiek to zauważył;
  4. New World Rising/Ocean Breakup (Reprise)Ocean Jeszcze Raz Zrywa, Ale ze Wzrastaniem Nowego Świata, poza porąbanym tytułem, można powiedzieć tylko, że znów zespół pobawił się telegrafem;
  5. Showdown (br. Nic) – Znieś Przedstawienie, umieszczenie tej piosenki na albumie przez amerykańskich producentów sprawiło, że tam album się sprzedawał;
  6. DaybreakerDniołamacz, tyrymtym tyrymtym tyrymtym tyrymtym, tyrymtym tyrymtym tyrymtym tyrymtym... na klawiszach;
  7. Ma-Ma-Ma BelleJezus Maria, to był pomysł, żeby się podszyć pod Stone'sów. Nawet się udało;
  8. Dreaming of 4000Marząc o 4000, lecz czego to nie wiadomo;
  9. In The Hall of the Mountain KingW Grocie Króla Gór, tak, to jest to. Po raz kolejny cover przebija wszystko.

[edytuj] Twórcy

  • Jeff Lynne – wycie, udawanie, że umie grać na gitarze, panowanie nad wszystkim i nie pisanie jednego utworu;
  • Bev Bevan – znęcanie się nad bębnami;
  • Richard Tandy – granie na klawiszach i męczenie ich w Dniołamaczu;
  • Mike de Albuquerqueudawanie, że coś robi;
  • Michał Kamiński – skrzypce i reprezentowanie Polski;
  • Sporo wiolonczelistów udających, że są orkiestrą symfoniczną.

[edytuj] Krytyka

Według jednego z recenzentów, Phila Lynne'a,[2] album nie miał brzmienia. Młody tak się obraził, że ten zrobił następny album, co nie naprawiło tego, że Dnia trzeciego nadal nie ma brzmienia.

Przypisy

  1. Po amerykańsku, pięciu
  2. Tatuś dyktatora


Nasze strony
Przyjaciele