Paśnik

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Paśnikśredniowieczne narzędzie tortur, przyczajony w licznych lasach i innych kniejach, niezwykle zwrotna i szybka bestia. Z pozoru bardzo niepozorny, potrafi stać bez ruchu dobrych kilkaset godzin, pozwalając zwierzynie leśnej korzystać ze swoich licznych dóbr, w tym z lizawek.

[edytuj] Ciekawostki

  • Podobno tylko 4,32 % populacji jeleni korzysta z dobrodziejstw paśników. Znacznie więcej wszelakich matek (pod wspólną nazwą „Twoja Stara”) spożywa pokarmy z tych rogów obfitości.
  • Paśnik wystąpił w wysokobudżetowej produkcji kinowej zatytułowanej „Przyczajony paśnik, ukryty jeleń”. W pierwszy dzień wyświetlania zarobił badzylion dolarów.
  • Zasoby paśników są samoodnawialne. Mogło by to rozwiązać problem głodu, gdyby paśniki nie zabijały każdego, kto zbliży się do nich bliżej niż na 2 metry.
  • Przeciętny paśnik ma od 1 do 3 lizawek. Jedna lizawka zadowala około 4 dorosłe jelenie.
  • Paśniki są tematem tabu. Świadczy o tym niechęć do umieszczania informacji o nich w wielu liczących się encyklopediach.
  • Kolejna ciekawostka o niedocenionych konstrukcjach leśnych, które mimo że niezauważane w mediach tak bardzo wpływają na nasz ekosystem, nasze życie, otoczenie a nierzadko na nasz światopogląd i postrzeganie rzeczywistości! Oto np. jeden z pierwszych paśników tzw: paśnik otwarty charakteryzujący się prostą i zwartą bryłą używany z powodzeniem przez pierwsze plemiona nadwiślańskie, które wykorzystywały je do wabienia zwierzyny dzięki czemu pasący się zwierz stawał się łatwym łupem. Ten egzemplarz można obejrzeć w Muzeum Paśnictwa Polskiego we wiosce Parciaki niedaleko Ostrołęki.
  • Istnieją paśniki egzotyczne stosowane głownie na obszarach zamieszkałych przez żyrafy i parchojady długoszyje w północnej i centralnej Afryce. Początkowo nie były one wysokie i miały otwarte tzw. furty boczne (przez czarnoskórych dokarmiaczy zwane żartobliwie furtami życia) ale tubylcze praktyki podjadania karmy przez lokalne plemiona w czasie suszy skłoniły pustynnych strażników do budowy wysokich, trudno dostępnych paśników otwieranych tylko na czas dokarmiania. Mimo tego zdarzały się brawurowe kradzieże owych paśników w całości gdyż znakomicie nadawały się one jako punkty obserwacyjne w obozach uchodźców czy poligonach „al kaidy”. W Europie jest jeden taki paśnik przywieziony z Afryki przez lisa pustyni Erwina Rommla w roku 1941. Posłużył jako wzór konstrukcyjny wieżyczek strażniczych w nazistowskich obozach pracy. Można obejrzeć go w Lohmen niedaleko Drezna.
  • Lokalny patriotyzm nie pozwoliłby mi zapomnieć o jakże szczególnym przykładzie paśnika, który odegrał ogromną, nie do przecenienia rolę na pierwotnych terenach kaszub a w zasadzie w całym północnym pasie obecnych terenów Polski i częściowo terenów byłych wschodnich Niemiec. Historia tej drobnej, beznogiej konstrukcji jest dość zawiła i nie do końca wyjaśniona przez świat nauki. Biegli z dziedziny dokarmologii nie mogą się zgodzić co do pierwotnej funkcji owego paśnika. Część z nich upiera się, że był to zwykły paśnik dla zwierzyny krótkonogiej a obniżona konstrukcja pozwalała jedynie schronić się przed deszczową aurą dokładającym karmy osadnikom. Jednak coraz więcej dowodów wskazuje na to – i tą tezę stawia znakomita większość znawców tematu – że te urocze północno-kaszubskie paśniki spełniały wiele różnorakich funkcji, począwszy od dokarmiania zwierząt, zapewnienia bezpiecznego schronienia nocą czy podczas uciążliwych, ciężkich warunków atmosferycznych a skończywszy na schronieniu dla wędrownych handlarzy jedwabiem przemierzających te tereny między XI a XIV wiekiem. Najnowsze prace archeologiczne w pobliżu niskostrzechych paśników przyniosły zaskakujące odkrycia! Znaleziono wrzeciono datowane na wiek XII, drewniane igły wszelakich rozmiarów, a nawet dobrze zabezpieczoną rolkę jedwabiu wzorem przypominającą tanie tureckie dywany z naszych czasów. Co ciekawe najwięcej paśników odkryto w pobliżu średniowiecznego szlaku handlowego ciągnącego się od terenów obecnego Majanmaru do niemieckiego Rostoku. To tu, na naszych kaszubskich ziemiach skośnoocy wędrowcy z dalekiego wschodu odpoczywali, spali, rozmnażali się, spożywali strawy z polskiej dziczyzny. Co prawda dochodziło do nieprzyjemnych konfrontacji między odpoczywającymi handlarzami a wygłodniałą zwierzyną ale to tylko pokazuje jak bogata i niesamowita jest historia beznogiego paśnika. Do obejrzenia w większości lasów północnej Polski.
  • Także w dziedzinie dokarmiania zwierząt nowoczesne rozwiązania – rodem z filmów przyrodniczo-fantastycznych – znajdują swoje zastosowanie.Powstał niedawno prototyp paśnika z ciekłokrystalicznym panelem dotykowym polskiej firmy I-ŁOŚ, który dosłownie wywraca do góry nogami obecne formy dokarmiania. Możliwości jakie daje elektroniczna obsługa I-paśnika są wręcz niewyobrażalne. Oprócz zwykłych, ale jakże przydatnych funkcji takich jak periodyczne napełnianie paśnika paszą ze znajdujących się pod paśnikiem zbiorników, prowadzenie pełnej statystyki zwierząt korzystających z paśnika, sygnalizacja braku paszy wysyłana do leśniczówki dzięki wbudowanemu modułowi GSM, są także bardziej zaawansowane możliwości. Nalezą do nich: komunikacja ze znajdującymi się w okolicy I-paśnikami, która pozwala wymienić dane na temat ilości paszy w poszczególnych punktach i w razie potrzeby odstrasza zwierza od pustego paśnika niesłyszalnymi dla nas dźwiękami o bardzo niskiej częstotliwości. Można ustawić czas otwarcia i zamknięcia paśnika, można wprowadzić polecenie udostępniania paszy tylko ściśle określonym gatunkom(sensory podczerwone), a o automatycznie włączanym podświetleniu paśnika od zmierzchu do świtu nawet nie warto wspominać! Jedna ze znanych firm z gałęzi IT już przygotowuje aplikację Pro-paśnik na platformę androida co w przyszłości umożliwi zdalną obsługę paśników telefonem komórkowym. Sam panel I-paśnika jest bardzo wytrzymały, zbudowany z wysokiej jakości komponentów i dobrze zabezpieczony przed kradzieżą. Nie groźny mu nawet żrący mocz daniela czy siekacze bobra-niszczyciela licznie występującego w lasach północnej Polski. Nie wiadomo czy I-paśniki wyprą z rynku bogatą gamę tradycyjnych, powszechnie stosowanych paśników ze względu na swoją wysoką cenę choć firma I-ŁOŚ zdradziła, że kraje skandynawskie już zadeklarowały chęć zainwestowania niemałych środków na rozwój i zakup „paśników przyszłości”. Cieszy, że to właśnie polska firma stawia kolejny, milowy krok w dziedzinie karmienia leśnej zwierzyny!
Nasze strony
Przyjaciele