Patryk Sztyber

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Patryk Sztyber (znany pod pseudonimem Patrick Seth Bilmorgh[1] oraz samo Seth[2]) – człowiek, który zarabia na życie skrobiąc nikomu nic nie winne pudło gitary elektrycznej, co hucznie nazywa byciem gitarzystą rytmicznym.

Jego problemy finansowe cały czas są dostrzegalne. Biedak wciąż nie może sobie nawet pozwolić na porządne ostrza do golenia, co skutkuje wiecznie niedogoloną kępką zarostu na brodzie. Przez to skazany jest na pracę w Behemoth, bo rudego nigdzie indziej nie przyjmą. Chociaż gra w zespole już tyle lat, Wikipedia wciąż podaje go jako muzyka sesyjnego. Widocznie nie mieści się na liście muzyków zespołu, zbyt wybujałe ego wokalisty i przerost mięśni basisty spychają go na drugorzędną listę.

Tłumiony w domu przez mamę, wydziera ryj na koncertach Behemoth, myśląc naiwnie, że ktokolwiek włącza mu mikrofon. Tak naprawdę mikrofon stoi tam tylko po to, by uzyskać kolejną fajną rzecz do podpalenia.

Sztyber dorabia jako kominiarz, co skutkuje czarnymi plamami na skórze. Nie lubi wody, bo plamy te są widoczne na każdym koncercie.

[edytuj] Nałogi

Zamiłowaniu do ognia nie ma granic, bo chociaż Behemoth na scenie pali Biblię, krzyże, staruszki, koty i niemowlęta, Sztyber wciąż nie rozstaje się z papierosami. Na jednym z koncertów o tym zapomniał i chcąc pokazać swoją miłość basiście, spalił mu końcówki włosów, przez co ten musiał się obciąć.

Wraz z basistą, Orionem, czuje pociąg do ścieków, gdyż co rusz pojawia się z Black River. Wystąpił gościnnie z Evil Machine. O ciekawe, Evil Machine to też nazwa jego diabelskiej fury, limitowanej wersji czarnego malucha.

[edytuj] Ciekawostki

  • Zdradził, iż satanista Adam Darski mu nie płaci, za co ten nazwał Go „kłamliwą świnią”.

Przypisy

  1. Co by bardziej po światowemu tudzież amerykańsku było
  2. Chociaż ze światem podziemnym ma tyle wspólnego, co babcie skrobiące w piwnicy ziemniaki na wigilię
Nasze strony
Przyjaciele