Paweł z Klanu

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy postaci z serialu Klan. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu.
YouTube logo (2013-2015)
Paweł chwali się Tadeuszowi swoim romansem
YouTube logo (2013-2015)
Czy jest na sali lekarz?!
YouTube logo (2013-2015)
Paweł uczy syna driftować

Czy jest na sali lekarz?

Przypadkowy gość do Pawła

Paweł Lubicz (zm. 2016, zmartwychwstały dzień później) – bohater serialu Klan, mąż Krystyny, a później Jadwigi Dębińskiej, ojciec Agnieszki i rudej od Małej Chinki. Łasy do pieniędzy – rzucił pracę w szpitalu i założył prywatną klinikę EL-MED. W serialu nazywany jest rekinem biznesu, któremu wszystko się udaje. Największym sukcesem okazał się mały Paweł, wpadka powstała w wyniku radości po wyleczeniu nowotworu Krystyny. Największym przyjacielem Pawła jest ginekolog Tadeusz Koziełło będący klanową wersją Inspektora Kopcia.

[edytuj] Biografia

Paweł to genialny lekarz. Tak genialny, że nie potrafił wyleczyć zapalenia opon mózgowych u swojej żony. Potrafił jednak dorobić się dobrego majątku, który trafił na pokrycie kosztów leczenia w USA. Pokryć pokryło, tylko i tak to wszystko było jak krew w piach, bo Krystyna zmarła w samolocie. Wkrótce potem zakręcił się u boku Jadwigi Dębińskiej – dentystki, która wcześniej ścigała rosyjską mafię jako Renata Lemańska. Ta oprócz forsy z prywatnej kliniki stomatologicznej przyniosła wieść, że Paweł miał z nią córkę, która zmarła na białaczkę. Po reakcji Pawła Bóg pokarał go białaczką. Zmarł na atak śmiechu, gdy podczas zasłabnięcia usłyszał dowcip Czy jest na sali lekarz?. Jak się okazało, nie umarł, co uspokoiło cały naród.

Życie codzienne Pawła polega na wiecznych rozmowach w swoim gabinecie z doktorem Koziełło o ostatniej partyjce golfa, z córkami o ich chorych umysłowo kochankach, czy z Grażynką o jej rodzinnych kłopotach. Jak przystało na rodzinę, zatrudnia szwagierkę płacąc jej 4000 złotych miesięcznie.

[edytuj] Drifty w stolicy

W 2009 roku Paweł Lubicz popisał się swoimi driftami na ulicach Warszawy. Po wypiciu dwóch flaszek z doktorem Koziełło podróżował po stolicy i krzyczał JCenzura2ć Jerzego. Po drobnych stłuczkach pochwalił się policji, że pijany potrafi przejechać 12 km mając za sobą radiowóz. Jak wytrzeźwiał zrozumiał, że popełnił błąd i że zarówno Kryśka jak i Jadźka nie wybaczą mu zniszczenia biznesu, gdy ten trafi do więzienia. Zapłacił 10 tys. złotych kary, oddał prawa jazdy na dwa lata i poprosił doktora Tadeusza, by ten dawał mu na przyszłość tylko piwo.

Nasze strony
Przyjaciele