Piłka nożna

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy 'sportu'. Zobacz też tygodnik „Piłka Nożna”.
Fotki z ogniska 331
Podanie w piłce nożnej
Boisko
Boisko przystosowane do gry
Druzyna
Podręcznikowa drużyna piłkarska
Prezkibic
Kibol reprezentacji Polski
Boiskowpolsce
Fragment meczu transmitowanego z Warszawy
Koftps
Typowa gra komputerowa o piłce nożnej
Prawidłowa główka

It's soccer, not football!!!

Amerykanin o piłce nożnej

It's football, not soccer you fagg!

Angol o piłce nożnej

No, no! You all are fuckin' wron'! Aussie rules football is REAL football!

Australijska ciota proponuje kompromis

And I prefer curling.

Typowo kanadyjskie wyjście z sytuacji

Piłka nożna - spać nie można.

Opinia niektórych

Prawo Pascala, kto wybił ten zapier...idzie

Znana zasada gry w piłkę nożną

Piłka nożna (także Haratanie w gałę) – pewien gatunek sportu drużynowego, w którym jedenastu spoconych oszołomów stara się strzelać do bramki bronionej przez innych jedenastu spoconych oszołomów. Jest najprężniej rozwijającą się dyscypliną sportową, uprawianą przez wielu – jeśli nie na zielonej trawce, to przynajmniej przed teleodbiornikiem. Dyscyplina ta powstała w Szkocji jako reakcja na rosnące zniewieścienie tamtejszych chłopców. Celem nowo wymyślonego sportu było stworzenie osobnikom płci męskiej możliwości macania się bez posądzenia o przynależność do pewnej mniejszości seksualnej. Od Szkotów, zamiłowanie do piłki nożnej przejęli Anglicy rozpowszechniając dyscyplinę po świecie. Jednak gdy zauroczenie nowym sportem minęło, Anglicy wrócili do krykieta, wybijając piłkę na sześć[1].

[edytuj] Zasady

Są proste: wychodzisz z domu, bierzesz piłkę pod pachę, zbierasz kolegów i kończynami dolnymi staracie się przepchać balon pokryty skórą między parę kijków. To, co będziecie robić z dmuchaną kulką już można nazwać piłką nożną.

Prawdziwy mecz ciągnie się w dwóch połowach po 45 minut. Gdy piłka po kapitalnym zagraniu napastnika Panu Bogu w okno zawiśnie na jakimś drzewie, czas nie jest zatrzymywany, tak więc w tym sporcie efektywnie gra się przez jakieś trzydzieści pięć minut na mecz.

[edytuj] Zasady w punktach

  1. Kopiesz
  2. Kopiesz
  3. Atakujesz bramkarza
  4. Kopiesz
  5. Kopiesz
  6. Bijesz przeciwnika
  7. Kopiesz
  8. Kopiesz
  9. Bronisz, aby piłka nie wpadła ci w jaja (na bramce)

Należy też przygotować boisko, które z założenia ma mieć ponad 100 metrów, ale z uwagi na to, że przy dość okazałym mięśniu piwnym biega się ciężko, można obrać mniejszy obiekt – podwórko sąsiada zza płota lub babciny ogródek. Powinna też być 7-metrowa bramka, ale po kiego grzyba, gdy wystarczy trzepak lub drzwi garażowe. Za piłkę może posłużyć wszystko. Ale zostaw tego biednego chomika!

[edytuj] Piłka nożna w szkołach

W gimnazjach i liceach gra w piłkę nożną polega na kopaniu piłki na pałę do przodu. Taktyka gry zwykle wygląda tak: najgrubszy i najgorszy to bramkarz, najsłabsi z wuefu na obronie (2, góra 3), a cała reszta na atak, więc gramy jak w Anglii, z pominięciem linii pomocy. Zdarza się też że mecz rozgrywany jest na zasadzie bramkarz + sami pomocnicy (troche śmierdzi grą w Hiszpanii) jako że każdy biegnie po piłkę nie ważne czy jest na połowie przeciwnika czy swojej i ilu kumpli z drużyny też po nią biegnie. Nie obowiązuje też zasada spalonego i każdy stoi przy bramce przeciwnika na sępa i czeka na strzelenie gola.

[edytuj] Drużyna

Składa się z 11 osób. Dycha z nich powinna znaleźć się w polu; jeden, zazwyczaj ten, który ma najmniej znajomości lub jest najmniej lubiany (zwykle najmłodszy) „staje na budzie”. Gra trwa 90 minut, więc przez ten czas wszyscy się męczą. Ci więc, którzy najładniej poproszą zostają zmienieni przez tzw. zawodników rezerwowych. Rezerwowi biegają mniej, ale zarabiają zwykle tyle samo[2].

W skład drużyny wchodzą:

  • bramkarz – nie śpi, czuwa. Odwala najnudniejszą robotę.
  • obrońca – pomaga bramkarzowi, przeszkadza napastnikom drużyny przeciwnej. Teoretycznie, bo ma w zwyczaju mieszać przydzielone mu zadania.
  • pomocnik – lata w tę i z powrotem przez cały czas, by jednocześnie bronić, jak i podawać do napastników. Napastnicy zaś mają za zadanie zmienić kierunek lotu ich strzałów, by zdobyć uznanie na Śląsku.
  • napastnik – mało biega, trzepie kasę, wyrywa najlepsze lachony.

Istnieją też inne wariacje. Wysunięty pomocnik, cofnięty napastnik i defensywny pomocnik, na przykład. Wiedza, czy dany kopacz jest ultra-mega-defensywnym lekko cofniętym i przechylonym pod niewielkim kątem na lewo pomocnikiem przydaje się tylko fanom Football Managera i samozwańczym piłkarskim ekspertom[3].

[edytuj] Wykroczenia i kary

Info Główny artykuł: żółta kartka, czerwona kartka

W piłce nożnej nie ma kary dwóch minut. Kodeks piłkarski za to mówi nam, że ostrzeżenie, jakim jest żółta kartka i bezczelne wyrzucenie na zbity ryj (kartka czerwona) mogą być przydzielane, gdy zawodnicy:

  • opóźniają grę.
  • ciągną się za ubranie.
  • biorą piłkę za pazuchę i uciekają przed przeciwnikiem w siną dal.
  • zgrywają kozaka.
  • spuszczają sobie wpierdol.
  • plują sobie w koszulki i rozcierają.
  • mylą swojego przeciwnika z piłką.
  • mylą sędziego z przeciwnikiem.
  • pomagają szalikowcom w starciach z policją.

Dodatkowy kartonik sędzia może przydzielić według osobistego widzimisię lub metodą chybił trafił.

[edytuj] Stałe fragmenty

Wbrew pozorom to nie termin fizyczny, a ogólna nazwa wykorzystania pomyłek sędziowskich. Przykładowo gdy kopacz, któremu nie chce się grać, ugnie się pod ciężarem nóg, a kalosz uzna to za wykroczenie, drużyna, której piłkarz przeorał twarzą trawnik, może się pokusić o wykonanie rzutu wolnego. Jeśli stało się to blisko bramki przeciwnika lub niedowidzący sędzia myślał, że właśnie tam się to zdarzyło, wykonywany jest rzut karny[4].

Przy rzucie wolnym wszystko jest łatwe i proste, należy rąbnąć z całej siły i trzymać kciuki, że bramkarz, zamiast czyhać na strzał, zdecyduje się poprawić kołnierzyk lub łapać muchy. Jeśli chodzi o karne – trzeba strzelić tak słabo, by ośmieszyć bramkarza albo tak markować słaby strzał, by niepostrzeżenie rozwalić poprzeczkę.

Istnieją też rzuty rożne. Pozwalają one golkiperowi drużyny wykonującej wyrwać się z monotonii i podejść pod bramkę rywala w celu wystawienia głowę pod dośrodkowaną piłkę.

Do rytuału po skończonym meczu należy pedalskie rzucanie się sobie na szyje, macanie wszędzie gdzie się da. By przyjemność z pedalenia była większa zawodnicy zdejmują z siebie koszulki, niby na wymianę, a tak naprawdę w celu popatrzenia sobie tu i tam.

[edytuj] Imprezy

W świecie piłki klubowej największą imprezą jest Liga Mistrzów. W piłce reprezentacyjnej kopacze mają zaszczyt wziąć udział w mistrzostwach świata, gdzie mają szanse spotkać zawodników z państw, o których w życiu nie słyszeli.

Na poszczególnych kontynentach odbywają się zawody zamknięte, dla przykładu w Europie są to (przygotuj się na oryginalną nazwę) Mistrzostwa Europy. Te w 2012 roku zorganizowali Polska i Ukraina[5].

[edytuj] W Polsce

Zobacz też: Polski Związek Piłki Nożnej, reprezentacja Polski w piłce nożnej
Zaloba1
Wierny kibic czy parszywy prześmiewca?

Polską piłką kręcą działacze. Ten, który wyłoży więcej na swój klub lub też jego pojedyncze zwycięstwo, może się liczyć z osiągnięciem przyzwoitego wyniku. Dużą rolę odgrywają też sędziowie, również w zależności od kwoty przelewu.

A co z reprezentacją? Radzą sobie na tle międzynarodowym bez pieniędzy, od czasu do czasu zabłysną. Tradycją w polskiej piłce nożnej jest chęć przywłaszczenia do reprezentacji jakiegoś Niemca, Czecha czy Azjatę. Dzięki interwencjom działaczy udało się sfinalizować jedynie sprawy Emmanuela Olisadebe (parafrazując, jest już na to za stary, bo na początku 2013 r. skończył karierę), Rokera Perejro (coś tam męczy w AEK Ateny, podobno nawet jednym z lepszych w drużynie jest - szkoda tylko, że z hukiem spadli z greckiej ekstraklasy) i Ludovicia Obraniaka (jako tako sobie radził, ale się obraził na wszystkich naokoło i stwierdził, że więcej nie zagra) dla naszej ukochanej reprezentacji. Podolski i Klose się z nas śmieją.

Polacy mają też w zwyczaju rozgrzewać atmosferę na stadionach śpiewając nic się nie stało. Lubią też wynosić bramki i krzesełka, nierzadko billboardy reklamowe. Niektórzy dla sportu poświęcają życie. Zwykle są to broniący wejścia na murawę policjanci.

Przypisy

  1. Po krykietowemu: daleko
  2. Potwierdzi wam to sam Jerzy Dudek!
  3. Potwierdzi wam to sam Jacek Gmoch!
  4. Potwierdzi wam to sam Howard Webb!
  5. Potwierdzi wam to sam Donald Tusk!
Nasze strony