Polska Partia Pracy

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
PPP00:45

PPP

Typowa reklama PPP

Polska Partia Pracypolska partia polityczna lewicowa oraz antyklerykalna bardziej niż Lenin i Marks razem wzięci.

[edytuj] Historia

Polska Partia Pracy powstała przez przypadek gdzieś w okolicach 2001 roku, kiedy to nieliczne ocalałe po rozpadzie AWS ugrupowania prawicowe (miedzy innymi KPN) omyłkowo (najpewniej po pijanemu) utworzyły koalicję wyborczą z komunistami. Wbrew wszelkiej logice koalicjanci zaczęli się dobrze dogadywać i pod patronatem pierwszych polskich Zielonych oraz skrajnych nacjonalistów z Narodowego Odrodzenia Polski (sic!) powstało wkrótce jedno z najbardziej niezwykłych ugrupowań politycznych w Polsce (a najpewniej i na świecie). Pierwszym prezesem PPP został wybrany świeckiej pamięci[1] Daniel Podrzycki, najsłynniejszy polski polityk nie posiadający żadnego wykształcenia (choć niektórzy twierdzą, że skończył przedszkole i to z wyróżnieniem). Obecnie przewodniczącym jest Bogusław Ziętek, człowiek o którym co prawda nikt nigdy nie słyszał, ale podobno ma ukończoną podstawówkę. Symbolem partii jest Orzeł Biały z odciętą głową, a raczej sama głowa, która skrzeczy z bólu w telewizyjnych spotach wyborczych ugrupowania.

[edytuj] Program partii

Ppp

Czy czujecie ten klimat lat 50.?

Program Polskiej Partii Pracy jako taki nie istnieje, a przynajmniej nikt go nigdy nie widział (są teorie, iż jest ukrywany, aby uchronić go przed sabotażem ze strony wyzyskujących proletariat liberałów i krwiożerczych zachodnich kapitalistów). Jednak z wypowiedzi działaczy tego ugrupowania można wyłowić pewne założenia, które PPP chciałaby realizować w razie wygranej w wyborach. Oto one:

  • Dodrukowywanie banknotów na masową skalę, co umożliwi w szybkim tempie uczynienie państwa bajecznie bogatym (że też nikt na to wcześniej nie wpadł!).
  • Wprowadzenie zasiłku socjalnego dla bezrobotnych wypłacanego bez limitu czasowego w wysokości 150% średniej płacy krajowej (obecnie jakieś 5000 zł).
  • Stopniowa likwidacja bezrobocia za pomocą magicznej metody, której partia nikomu nie wyjawi póki nie wygra wyborów parlamentarnych.
  • Osadzenie wszystkich liberałów, zachodnich kapitalistów i innych wyzyskiwaczy prostego ludu w obozach pracy.
  • Renegocjacja konkordatu, a w razie fiaska negocjacji wypowiedzenie wojny Watykanowi i wysłanie do niego Gromu w celu likwidacji sił Gwardii Szwajcarskiej i okupacji Państwa Papieskiego.
  • Uczynienie daty urodzin Edwarda Gierka świętem narodowym.
  • Usunięcie religii ze szkół oraz wprowadzenie trzech nowych przedmiotów:
    • WOA, czyli Wiedzy o Antyklerykalizmie. Podstawą nauczania byłyby fakty dotyczące Kościoła publikowane w (lub) czasopiśmie APPR-u – „Faktach i Mitach”.
    • Historia socjalizmu (mająca uświadomić klasowo młode pokolenia).
    • WODP – Wiedza o Danielu Podrzyckim – studiowanie biografii i twórczości najwybitniejszego z Polaków.
  • Przywrócenie dawnej nazwy Placu Bankowego (Plac Dzierżyńskiego) z racji kapitalistycznych skojarzeń tej obecnej.

[edytuj] Wybory

Polska Partia Pracy pierwszy raz wystartowała w wyborach parlamentarnych w 2001 roku, zdobywając poparcie o dziwo wykraczające poza granice błędu statystycznego. Podobny wynik (0,33%) ugrupowanie uzyskało w wyborach do Parlamentu Europejskiego, dzięki zdyscyplinowanemu elektoratowi, pragnącemu powrotu realnego socjalizmu najwyraźniej nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie. W 2005 roku powstała zainicjowana przez PPP niezwykła koalicja wszystkich skrajnie lewackich oszołomów na polskiej scenie politycznej, w której wzięły udział PPS, Komunistyczna Partia Polski, APPR, Polska Partia Zielonych oraz kilka innych tego typu (po)tworów. Wbrew wszelkiemu rozsądkowi koalicja ta zdobyła w wyborach parlamentarnych 0,666% poparcia. Mimo to nie doszło w naszym kraju do socjalistycznej rewolucji i masowych mordów na liberałach oraz kapitalistach, dlatego nikt rozumny nadal nie zwracał (i najpewniej wciąż nie zwraca) uwagi na istnienie PPP.

Przypisy

  1. Użycie wyrażenia „świętej pamięci” w kontekście znanego antyklerykała i przyjaciela Antyklerykalnej Partii Postępu „Racja” jego zwolennicy mogliby uznać wręcz za obrazę jego imienia, dlatego użyłem tej bardziej adekwatnej wersji.


Nasze strony
Przyjaciele