Poradnik:Jak najlepiej umrzeć

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Medal

Jak najlepiej umrzeć – poradnik.

Poniższy poradnik godzi w święte krowy, ogólnie przyjętą moralność, łamie tematy tabu, przeżera szare komórki z siłą wodospadu, brutalnie gwałci światopogląd oraz powoduje inne, bardzo złe efekty uboczne znajomości prawdy.
Jego autor jest złym i aspołecznym skurwysynem bez serca. Jeśli kierujesz się jedyną słuszną religią™, wylosuj sobie coś ludzkiego.

[edytuj] Przypomnienie

Jezus fuck

Jezus z apelem do wszystkich naiwniaków, którzy proszą go o przedłużenie kontraktu

Dobrze wiemy, że tak jak wielu, chciałbyś żyć wiecznie. Niestety, mamy dla ciebie smutne przypomnienie. Ty też umrzesz. Tak tak, nie ma się co dziwić ani smucić. Nie jesteś przecież nieśmiertelny, nie ma takiej możliwości. Przyjdzie taki moment, że po prostu przekręcisz się na bok i koniec – ciemność. No i smród, większy niż zazwyczaj, ale to nie ciebie będzie to obchodzić. Nigdy więcej nie usiądziesz już przy komputerze, nie napijesz się piwa, nie zobaczysz znajomych, nie zrobisz sobie dobrze, po prostu nicość! Spokojnie, w tym momencie twoje ego próbuje wyraźnie się sprzeciwić, ale nie martw się. To jeden z mechanizmów, dzięki którym trzymasz się jeszcze w kupie. Dla procesu śmierci nie stanowisz żadnego wyjątku i ten fakt jest niezmienny dla każdego. Tuż po śmierci, twoja rodzina i znajomi spotkają się, aby uchlać się na ostatniej, drogiej imprezie w twoim imieniu, na którą już niestety nie będziesz w stanie przyjść. Zostaniesz zakopany dwa metry pod ziemią w ciemnej, zimnej i drewnianej skrzynce. Nikt tam już nie będzie do ciebie przychodził, no może raz na rok, żeby we wsi źle nie pomyśleli. Tam zaś będziesz leżeć tak długo, aż robactwo ogryzie twoje ciało aż do samych kości, a nawet i jeszcze dłużej.

[edytuj] Refleksja

A spójrz jeszcze w lustro. Jeśli nie przykleiłeś się z zachwytu, pomyśl jak będziesz wyglądać w momencie śmierci. Sęk w tym, że nawet nie wiesz kiedy to nastąpi. My też nie wiemy. Zapewne będziesz stary, brzydki, gruby i pomarszczony. Co się stanie z tą dziecięcą buzią, niedotkniętą przez trudy dorosłego życia? Co się stanie z tą figurą i energiczną postawą młodego człowieka? O ile będziesz mieć rodzinę, pokazywać będą sobie zdjęcia jakiegoś starego człowieka mówiąc – patrz, to jego/jej ostatnie zdjęcie przed śmiercią. Tak cię wszyscy zapamiętają – jako starego i ramolnego pierdziela. No ale przecież nigdzie nie zostało napisane jak to musi być. Masz na to bezpośredni wpływ!

[edytuj] Rozwiązanie!

Black222

Ekskluzywnie dla Nonsensopedii widok z oczu po śmierci

Jeżeli niezbyt podoba ci się ta wizja, to mamy dla ciebie idealną propozycję jak sprawić, by być wiecznie młodym, zdolnym, wspaniałym oraz niezastąpionym. Wymaga to nieco samozaparcia, ale na pewno nie jest niewykonalne.

  1. Zastanów się, co jest dla ciebie ważniejsze – możesz żyć długo i spokojnie, jak cała masa szarych przeciętniaków, ale nie o to tu przecież chodzi. Jeżeli jesteś z tych, którzy wolą żyć krótko, a intensywnie, kontynuuj lekturę. Jeżeli nie, także ją kontynuuj – być może z czasem nabierzesz przekonania co do wspaniałości tej myśli.
  2. Usiądź w spokoju i przeanalizuj swoje życie – aby wiedzieć gdzie i w co uderzyć, musisz znać swoje wady i zalety. Nie porwiesz się przecież z motyką na słońce. Odrzuć swoje upodobania, one są gówno warte. Liczą się tylko prawdziwe predyspozycje.
  3. Pomyśl, jak najlepiej możesz to wykorzystać – jeśli uważasz, że znasz już dobrze swoje możliwości, możesz przejść do planowania. Najlepszym sposobem na zabłyśnięcie jest stworzenie bądź zrobienie czegoś, co powali ludzi na kolana i sprawi, że nie będą mogli przestać o tobie myśleć. Resztę kwestii pozostawiamy każdemu zainteresowanego w ramach jego własnej wyobraźni. Podanie uniwersalnej metody sprawiłoby, że społeczeństwo przyzwyczaiłoby się do szaleńców zabijających się przy danym zajęciu i nikogo by to już nie interesowało. Może z wyjątkiem socjologów badających zabójczy wpływ danego zjawiska na ludzi, ale oni się tam nie liczą.
  4. Jeżeli nie potrafisz zupełnie nic, nie przejmuj się – dla takich jak ty przewidziana jest specjalna opcja. Wyposaż się w broń palną, naładuj ją i zapoluj na jakiegoś strategicznego polityka, który ci nie leży. Dopadnij go najlepiej na jakiejś państwowej uroczystości, transmitowanej na żywo przez telewizję. Strzelając, krzycz jakieś obłąkańcze teksty typu „Śmierć dla zdrajców ku wyzwoleniu narodu, jam waszym mesjaszem!” Nie zapomnij puknąć sobie w łeb zanim powalą cię służby porządkowe. Spaprałbyś całą robotę, a tu przecież chodzi o sławę. W tym wypadku, oprócz wiecznej młodości i sławy, spełnić się może też i spore marzenie, tak więc nie ma na co czekać!
  5. Pomyśl, czy trafi to do wystarczającej liczby osób}}nie oszukujmy się, im większy czyn, tym większa pośmiertna sława. Tą część wypada bardzo dobrze zaplanować, ponieważ pochopne próby zazwyczaj kończą się jedynie nagłówkiem w niedzielnym wydaniu gazety oraz wspomnieniem we Wiadomościach, na które nikt Cenzura2 nie zwraca uwagi!
  6. Jeżeli wszystko jest dobrze zaplanowane, zacznij to robić – nikt nie zapracuje na sławę za ciebie, chyba że wychowujesz się w Hollywood, czy gdzie tam za friko dają. Wiemy jednak, że jesteś przeciętnym burakiem bez przyszłości, a więc musisz na to trochę poharować. No cóż, nie ma nic za darmo, ale przynajmniej się zwraca!
  7. Zadbaj przynajmniej o standard encyklopedyczności – im więcej miejsc będzie mogło o tobie wspominać, tym większa szansa, że pozyskasz wielu nowych wyznawców! To chyba proste i oczywiste.
  8. Kiedy uznasz, że twoja sława jest wystarczająco duża, sprzątnij się w najmniej spodziewanym momencie – wprawisz każdego zainteresowanego w niewyobrażalny smutek, rozgoryczenie i niemożność zrozumienia, dlaczego to zrobiłeś. Przecież byłeś taki wspaniały, a przyszłość stała przed tobą otworem. Im więcej ludzi będzie rozpaczać, tym lepiej dla pamięci po tobie.
  9. Ciesz się wieczną młodością O, przepraszam – ty cieszyć się już nie będziesz, no ale pozostaniesz wiecznie młody, wiecznie zdolny i wspaniały, a ludzie będą cię kochać i bardzo ciepło wspominać. Tylko o to tu przecież chodzi, czyż nie? :)

[edytuj] Oni nam zaufali!

Kurt Cobain

W tym wypadku, kotek czekał na starość, a Cobain wziął sprawy w swoje ręce. Kogo ludzkość pamięta?

  • Kurt Cobain – wokalista legendarnego zespołu Nirvana. No właśnie, legendarnego. Jeżeli kiedykolwiek zastanawiał cię ten status, teraz nie powinieneś mieć już żadnych wątpliwości. Kurt przeczytał nasz poradnik, a że był człowiekiem inteligentnym, wyczuł jego wartość i wycelował sobie shotgunem w głowę w momencie największej sławy. Wszyscy zapamiętali go jako młodego, przystojnego piosenkarza, który gdyby żył, stworzyłby jeszcze mnóstwo wspaniałych dzieł. Nie stworzyłby. Wyczerpywał mu się już materiał. On wiedział jak najlepiej umrzeć.
  • Piotr Łuszcz – kolejny muzyk, który zakończył swoją karierę nagle i zdecydowanie. Można nawet powiedzieć, że śmierć spadła mu z nieba. Problemy z koncepcją miał jeszcze przed albumem Kinematografia Paktofoniki. Nic więc dziwnego, że postanowił zachować swoją popularność w jej szczytowym momencie i nie narażać się na nadchodzący kicz. Do dzisiaj, nie ważne czy to rocznica czy nie, pod wspomnieniem jego osoby pojawiają się tysiące wirtualnych zniczy oraz westchnień, jak chujowy bez niego jest polski rap. On także wiedział jak najlepiej umrzeć.
  • Jim Morrison – król jaszczurek. Nagrywał dość żałosną muzykę (jakieś jęki i krzyki) jednak ze względu na swoją pozycję zyskał popularność. Jego samobójstwo jest absolutnym mistrzostwem. Istnieją setki teorii na temat tego w jaki sposób je popełnił. Jego ciało widziała tylko jego dziewczyna i lekarz który stwierdził zgon. Ci, którzy uważają, że tylko upozorował swoją śmierć są w wielkim błędzie. Po prostu przeczytał ten poradnik, doszedł do słusznych wniosków i przez następne kilka lat planował swoje samobójstwo. Oto wzór do naśladowania!
  • Michael Jackson – także król popu wiedział jak najlepiej umrzeć! Po tym, jak narobił rzeszy fanów na całym świecie nadziei na koncerty, a kolejne operacje sprawiły, że nie miał już sił by im podołać, wziął po cichu garść leków, po czym odpłynął. Zrobił to na tyle sprytnie, że wszyscy podejrzewają jego lekarza o morderstwo, a nie jego o samobójstwo! Pragniemy jednak wszystkich oświecić. Michael przeczytał nasz poradnik, po czym uzmysłowił sobie jaka jest dla niego najlepsza droga. Zapamiętany zostanie jako król popu brutalnie powstrzymany przed kontynuacją kariery, a nie jako pedofil z odpadającym nosem.
  • Ofiary 10 kwietnia – jeżeli myślisz, że katastrofa pod Smoleńskiem była wypadkiem, bądź co gorsze zamachem, to pragniemy wyprowadzić cię z błędu! Tamtego feralnego dnia na pokładzie samolotu odbyło się uroczyste odczytanie tego poradnika, po czym wszyscy zebrani zgodnie stwierdzili, że jest to wspaniała okazja, a śmierć tylu znanych osób z prezydentem na czele z pewnością spowoduje zamierzony efekt. Efekty widać po dziś dzień. Od czasu ich przedwczesnej śmierci mało kto śmieje się z koślawego patriotycznego Lecha, paskudnej zabawnej małżonki, peronu Gosiewskiego, wanny Wassermanna, wąsów Putry i wielu innych prześmiewczych tematów, którymi dręczeni by byli, gdyby żyli.
  • Amy Winehouse – doskonały przykład jak znacząco zwiększyć ilość fanów dzięki temu wspaniałemu poradnikowi.
  • Andrzej Lepper – ostatnio zapomniany przez media, obciążany różnymi aferami i wyrokami sądowymi oraz bez perspektyw. Teraz, poprzez wprowadzenie w życie tegoż poradnika, znów o nim głośno, przestanie się z niego wyśmiewać (patrz Ofiary 10 kwietnia) a i aferami nie musi się już martwić.

Masz jeszcze jakieś wątpliwości co do skuteczności tej metody?

Nie wahaj się więc ani chwili dłużej! Zdecyduj jak chcesz zapaść w pamięci innych i podejmij swój wybór już dziś!

Nasze strony
Przyjaciele