Program Voyager

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Voyager spacecraft.jpg

Autostopowicz 1, fotografia Autostopowicza 1

Plan podróży.jpg

Plan podróży!

Program Voyager (pol. Autostopowicz) – program dwóch bezzałogowych misji kosmicznych wysłanych przez NASA do zwiedzenia zewnętrznych planet Układu S., a następnie opowiedzenia przygód.

[edytuj] Budowa

Obydwa Autostopowicze są jednakowe pod względem budowy. Kadłuby mają kształt dziesięciokątów. Wewnątrz umieszczono zbiornik z paliwem, komputery, nadajniki, i czarne skrzynki. Do bezsensownego rzucania w eter classic sucharów technicy zamontowali wielką na 3,6 m antenę. Żeby to wyglądało zajebiście, dorzucono 1 rozwijającą się tuleję oraz 2 rozkładane maszty. Na jednym zamontowano wszelakie instrumenty amerykańskich naukowców, a na drugim 3 generatory z plutonem.

Żeby było ciekawie, na specjalne życzenie ufologów Autostopowicze wyposażono w płytki gramofonowe, na których nagrano dźwięki, które przeciętnego kosmitę by zniechęciły do odwiedzenia naszej planety, pomimo zaproszeń w 55 różnych językach, nawet w polskim. Do płytek dorzucono jeszcze gramofony z piktogramową instrukcją obsługi.

[edytuj] Misja

[edytuj] Start

Do wystrzelenia sond wykorzystano rakiety Titan 3E. Były to super zajebiste rakiety amerykańskiego wojska, wykorzystujące 2 silniki na paliwo stałe, 2 silniki na super zapalająco-toksyczne paliwo, oraz 2 silniki na wodór i tlen. Dodatkowo, by rozpędzić sondy, domontowano jeszcze małe silniki z dużym kopem.

Autostopowicz 1 rozpoczął podróż 5 września 1977, a Autostopowicz 2 – 20 sierpnia tegoż roku. I choć znawcom popierdzieliły się numerki, to Voyager 1 dotarł pierwszy do celu podróży.

[edytuj] Jowisz

Autostopowicz 1 rozpoczął zwiedzanie 4 stycznia 1979 od Jowisza. Zrobił parę zdjęć, chciał sfotografować się z Jowiszem, ale Io nie umiała zrobić z aparatem niczego innego niż wpakować do wulkanu, więc wolał nie ryzykować dalej. Pstryknął zdjęcia osobiście, zasłaniając 90% kadru, po czym poleciał dalej. Parę dni później w pobliżu pojawił się Autostopowicz 2. On postanowił obadać dokładnie Ganimedesa, gdy ten jednak spanikował, turysta, podobnie jak poprzednik, porobił parę fotek i skierował się w pobliże Saturna.

[edytuj] Saturn

Autostopowicz 1 u Saturna poczuł się o wiele lepiej, jednak nie zabawił tam zbyt długo. Postraszył Tytana, znowu zrobił kilka fotek oraz poplotkował z Saturnem na temat Urana i Neptuna. Dawszy się nabrać, że nie warto tam lecieć, skierował się byle gdzie. Natomiast Autostopowicz 2 nie nabrał się na te sztuczki. Odłączył się jednak od Ziemi na całe 3 dni, do dziś nie wiemy, co się stało (romansik?).

[edytuj] Uran i Neptun

Jako że te planety są zajebiaszczo podobne, również plan wizyty był podobny. Autostopowicz 2 zrobił kilka zdjęć, dał wizytówkę Ziemi na wypadek przylotu kosmitów i dowiedziawszy się na odchodnym, że „Autostopowicza 1 tu nie było”, śmiertelnie się na niego obraził i poleciał w innym kierunku.

[edytuj] Dziś

Dzisiaj obaj Autostopowicze próbują pokonać granicę Układu Słonecznego w dwóch różnych miejscach, nie okazując dowodu osobistego. Celnicy jednak się nie poddają.

Nadmienimy tyle, że Autostopowicz 1 jest daleeeko poza orbitą Plutona, a o Autostopowiczu 2 nie mamy informacji – skurwiel nie chce podać, gdzie jest.

Nasze strony
Przyjaciele
W innych językach