Prom kosmiczny

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Space Shuttle Program Commemorative Patch

Choć ten na obrazku to wynalazek amerykański, to podbił pikawy ludzi na całym Kartoflu

Sts1-liftoff-columbia.triddle

Zadyma nie dorównuje symbolowi minionej epoki, ale jest spoko

Shuttle delivers ISS P1 truss-increased contrast

Nie ma to jak wyeksponowanie swoich walorów

STS-135 Space Shuttle Atlantis makes its final landing 03

Zawsze musi nadejść ten moment

Prom kosmiczny (zwany nie wiadomo czemu również wahadłowcem, w języku specjalistów Spejs Szatl) – wielki statek kosmiczny, który nie ma nic wspólnego z (sic!) promami wycieczkowymi pływającymi po morzach[1].

[edytuj] Budowa ogólna

Otóż nie do końca wiadomo czy jest to samolot, czy pojazd do latania w kosmosie, albo jakaś ulepszona wersja Stara. Z samolotami łączy go „opływowy kształt”, skrzydełka typu delta, ogonek, kabina i tym podobne. Jednak bardziej przeważa lista komponentów znanych ze statków kosmicznych, takich jak: silniki, system podtrzymywania życia, brak podłogi, izolacja itd. Z TIR-ami łączy go tylko duża ilość ładowania.

[edytuj] Koncepcje

Powstało wiele koncepcji promów kosmicznych. Postaramy się opisać te najbardziej zajebiste.

[edytuj] Koncepcja Amerykańców

Program promów NASA został zainaugurowany uroczyście w 1972 przez Nixona. Od razu amerykańscy naukowcy poszukiwali różnych rozwiązań. Prom miał spełniać tak ambitne plany jak budowanie stacji kosmicznych i załogowy lot na Snickersa, ale chciwa i skąpa biurokracja na to nie pozwalała.

Zdecydowano się w końcu na taki plan: prom przytwierdzony do zbiornika zapełnionego w Cenzura2 ogromną ilością wodoru i tlenu, z doczepionymi po bokach 2 rakietami na karmelek paliwo stałe[2] miał być wytoczony na platformę startową. Podpięte do promu, lecz żłopiące paliwo ze zbiornika 3 silniki miały załączyć się na 6 sekund przed komendą „zero”. Wtedy odpalały rakietki pomocnicze i maszyna wzlatywała. Po 2 minutach startu oddzielały się rakietki, a 7 później zużyty zbiornik. Funkcjonująca część pojazdu, nazwana orbiterem[3] miała latać dopóki nie odpaliła silniczków orbitalnych, żeby zwolnić. Po takim manewrze prom wpadał w atmosferę i miał zachowywać się jak lotnia[4] i lądować na pasie startowym.

Pierwszy prom powstał w 1976, jednak nie poleciał w kosmos. Służył tylko do testowych lądowań po oddzieleniu od kokodżambodżeta. Pierwszy lot kosmiczny dla promów odbył się 12 kwietnia 1981, kiedy to Columbia z 2 astronautami na pokładzie przecięła niebo z niewyobrażalną prędkością, a 2 dni później wylądowała na drugim krańcu kontynentu.

Ogółem amerykańskie promy kosmiczne [5] wykonywały przez nieco ponad 30 lat następujące zadania:

  • Budowa MSK i jej zaopatrywanie,
  • Wynoszenie satelitów na orbitę, takich jak Teleskop Hubble'a,
  • Naprawa satelitów na orbicie, takich jak Teleskop Hubble'a,
  • Przeprowadzanie różnych eksperymentów w stanie nieważkości,
  • Itp.

Ostatni start miał miejsce 8 lipca, a lądowanie 21 lipca 2011 roku. Dalej już te wspaniałe maszyny nie polecą, bo Obama zakosił kasę na nie, żeby ją roztrwonić w Afganistanie[6].

[edytuj] Zbudowane maszyny

  • Enterprise (znany też jako OV-101 lub latająca cegła[7], zaczął w 1977, skończył w tym samym roku) – egzemplarz testowy, zawsze podpinany do dżambodżeta przed startem. Najpierw miał się nazywać Constitution, lecz nazwę dali mu taką, bo tego sobie życzyli fanatycy Star Treka. Pomimo wielu starań NIGDY nie poleciał w kosmos. Ostatnio oberwał od huraganu Sandy i teraz się leczy.
  • Columbia (kod OV-102, zaczęła w 1981, skończyła w 2003) – pierwszy prom kosmiczny, zarówno dosłownie jak i w przenośni. Stracona 1 lutego 2003 przez badziewny odłamek z zbiornika który zrobił wyrwę w skrzydle.
  • Challenger (kod OV-099[8], zaczął w 1983, skończył w 1986) – początkowo makieta, później w pełni zdolna do lotu maszyna. Także znany ze swojej katastrofy, która wydarzyła się 28 stycznia 1986. Powód: zamarznięta uszczelka.
  • Discovery (kod OV-103, zaczął w 1984, skończył w 2011) – najstarszy egzemplarz jaki się zachował (oprócz Enterprise). Zrobił najwięcej w swojej karierze, przeleciał najdłużej i najwięcej, a teraz siedzi zamknięty w jakimś muzeum gdzieś w Virginii, gdzie wygląda tak jakby dopiero co przyleciał.
  • Atlantis (kod OV-104, zaczął w 1985, skończył w 2011) – o dziwo nie ma nic wspólnego z Atlantydą. Zaczynał od super tajnych ładunków dla rządu USA, a skończył na zaopatrywaniu stacji kosmicznej. Obecnie[9] wystawiony w kompleksie dla turystów w Centrum Kosmicznym im. JFK, skąd kiedyś startował[10].
  • Endeavour (kod OV-105, zaczął w 1992, skończył w 2011) – najmłodsze dziecko w rodzinie promów NASA. Powstał niedługo[11] po tym jak pieCenzura2 Challenger. Nazwę dla niego wybrali uczniowie z amerykańskich szkół[12] stąd jego nazwa dla Amerykanów jest niewymawialna, co z kolei doprowadziło do kuriozalnej pomyłki z transparentem[13]. Obecnie zamknięty w jakimś kalifornijskim technoparku.

[edytuj] Koncepcja sowiecka

Buran

Superrakieta Energia z Uranem rozpoczyna napier start

Ruscy uczeni zaczęli pracować nad promem kosmicznym dopiero w latach 80. XX wieku, tuż po udanym pierwszym starcie maszyny z Zachodu. Zdecydowali, że ich prom będzie z zewnątrz taki sam, lecz w środku bardziej zajebisty[14]. Buran[15] miał mieć zamiast 5 tylko 2 silniki na rufie, a także mógł swobodnie latać bez załogi. Jedynym mankamentem była niemożność samego startu, w tym celu powstała rakieta superultrahipermegazajebista rakieta o wdzięcznej nazwie Energia, która zasłynęła ze swojej niesakurwamowitej mocy, dzięki której mogła wynieść na orbitę 100 ton kosmozłomu.

15 listopada 1988, z Bajkonura podczepiony do Energii Buran wyleciał w kosmos z 2 manekinami na pokładzie[16], a po 2 okrążeniach Kartofla wylądował na pasie w tym samym kosmodromie. Później już nie miał okazji, na jakiś czas został wepchnięty do magazynu, a potem latał po całym świecie na Antku-225. W 2002 został rozpCenzura2ny przez zepsuty dach hangaru, w którym siedział.

Oprócz rozwalonego w 2002 promu Ruscy zbudowali jeszcze kilka podobnych, bardzo dużo makiet i kilka statków doświadczalnych.

Przypisy

  1. Choć zdarzali się „turyści”
  2. Produkowane wg ściśle tajnej receptury
  3. Nie ma to jak trafny dobór słów! Brawo!
  4. A wyszła im cegła ze skrzydełkami
  5. I ich załogi
  6. Każdy wie, w jaki sposób
  7. Pewien mądry pilot tak się o tym określił
  8. SIC!
  9. Jako jedyny
  10. jak cała reszta
  11. ze 5 lat
  12. Którzy wertowali tony encyklopedii
  13. Strona, gdzie to opisano jest tutaj
  14. Dzięki powiązaniu z innym prototypem kosmosamolotu
  15. Po rusku śnieżyca
  16. Technicy się tłumaczyli, że nie zamontowali systemów podtrzymywania życia i monitorów kineskopowych


Nasze strony
Przyjaciele