Psyclon Nine

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Psyclon+Nine

O tak, bycie brudasem świadczy o niezaprzeczalnej nadludzkości

O kurwa... Co to jest?!

Przeciętny słuchacz na temat muzyki Psyclon Nine

Odcinamy się od nazistów i nie chcemy, żeby tacy ludzie słuchali naszej muzyki.

Bellum strzela sobie w piętę, odprawiając połowę fanów z kwitkiem

Psyclon Nine (Cyklon B) – swego czasu rozwiązany amerykański zespół industrialowy, złożony niegdyś ze sprawującego rządy totalitarne nadczłowieka oraz przeważnie trzech innych członków, którzy byli jego wyrobnikami. Ich największą rolą było doradzanie królowi przy nagrywaniu kolejnych kawałków oraz odwalanie roboty przy instrumentach na koncertach. Przez 9 lat działalności wódz Bellum nie mógł zdecydować się, jaki gatunek muzyki chcą grać, więc co album był on inny. Zaczęło się dość typowo od elektroniki dla niepogodzonych ze światem samotników, a skończyło na industrial metalu dla niepogodzonych ze światem samotników na ciężkich narkotykach. Co album zmieniał się też skład zespołu, a jedynym stałym członkiem był sam wódz Nero. Zespół rozpadł się na początku 2010 roku ze względu na przedawkowanie, lecz w 2011 Nero wyszedł z fazy warzywka i wskrzesił zespół. Wówczas jednak postanowił mieć wszystko i wszystkich w dupie – ni cholery nie pilnował rozprowadzania merchu (albo pilnował aż za dobrze, nic nowego), ani tego, co dzieje się na Kickstarterze. Równie dobitnym przykładem jest wydanie w 2013 płyty, która zdecydowanie nie zasługuje na tytuł opus magnum Psyclona. Aktualnie nikt nie wie, co dzieje się z zespołem, gdyż mimo, że oficjalnie zakończył działalnośc, nadal dają koncerty, a nawet tworzą nową muzykę. Prawdopodobnie nie wie tego nawet sam wódz, ciesząc się tylko, że nadal może wyciągać kasę od fanów.

[edytuj] Członkowie

Info Główny artykuł: Nero Bellum
  • Nero Bellum – pomysłodawca, wzór, generał, dowódca. Jest siłą napędową Psyclona, a Psyclon jest jego azylem. Bez niego nie ma projektu, toteż gdy przedawkował, zespół zawiesił działalność. Obecnie żyje... ledwo żyje, ale ponoć wraca do zdrowia.
  • Kriz DK – od 2014 próbuje w zespole nauczyć się grać na perkusji. Ściągnięty przez będącego na haju Nerosa celem wystąpienia na kilku koncertach, co ciekawe już po rozwiązaniu zespołu. Prawdopodobnie Bellumowi skończyła się kasa na dragi.
  • Brent Ashley – Były członek Static-X, basista. Odmawia komentarza, w jaki sposób znalazł się w zespole, co budzi podejrzenia, że Bellum zaciągnął go do łóżka ućpał go i zmusił do podpisania kontraktu pod wpływem narkotyków, a gdy biedny Brent obudził się i z przerażeniem zrozumiał, co się stało, było już za późno.
  • Dorian Starchild – Ostatni z najnowszych chłopaków Nerosa, gra na gitarze. Świadomy tego, że Nero ostatnio usiłuje pobić rekord w zmianach składu zespołu w przeciągu roku, nie rozpakowuje manatek.

  • Merritt Goodwin – bass. Jeden z dwóch piesków, które Nero przygarnął na własne szczęście, zanim Siren i Ford wybyli. Ma wyjebane na wyczyny Nero i cieszył japę, że miał gdzie grać. Wywalony z zespołu razem z Glitchem.
  • Glitch NIX – drugi piesek. Pykał w klawisze. Nero wyrzucił go z zespołu w lipcu 2014, bo tak.
  • Abbey Nex – transwestyta, posiada dwa całkiem zgrabne cycuszki oraz wyzywająco wymalowaną gębę. Do zespołu dołączył wtedy, gdy wódz Bellum zarządził zaprzestania grania zwykłego harsh EBM-u i postanowił zrobić z zespołu metal. Abbey, podobnie jak reszta jeleni, wyleciał, gdy będący na poważnym haju Bellum, w najlepsze robił sobie jaja z portfeli fanów. Mimo to nadal się przyjaźnią i Abbey pomaga mu w powrocie do człowieczeństwa jakby nigdy nic się nie stało.
  • Jon Siren – członek grupy Dismantled, którego Bellum podprowadził po znajomości do walenia w gary na We the Fallen. Jego rola ograniczyła się wyłącznie do walenia w gary, a po powrocie z trasy koncertowej wrócił tam, skąd przybył, czyli do Dismantled. Nie żeby był jakoś szczególnie związany z Psyclonem. W marcu 2014 razem z Fordem postanowili wkurwić się na Nero i sobie pójść.
  • Rotny Ford – gitarzysta oraz klawiszowiec, ściągnięty wyłącznie na potrzeby trzeciego albumu, choć okazało się, że umie tak wiele, iż pozostał też i przy dwóch następnych. Rotny nie jest harsh, bliżej mu już do metala. Posiada przyjazny dla oka profil MySpace, na którym podkreśla, że „ma uczucia”. Tym większy okazuje się fenomen pozostania w zespole przez trzy kolejne albumy. Cierpliwie znosił wyskoki wodza, jednak w końcu wkurwił się na szastającego nie swoją forsą ćpuna, wziął Sirena pod pachę i poszedł.
  • Vlixx – klawiszowiec, który okazał się lepszą alternatywą do nowej fanaberii wodza Belluma niż współzałożyciel – Josef Heresy. Najwidoczniej tylko on czuł bluesa. Po nagraniu We the Fallen oraz krótkiej trasie koncertowej, podobnie jak cała reszta, wyrzucony został z hukiem.
Columbine

A oto i po środku siedzi Daniel Columbine. Po prawej zasiada Dr Sevin, a po lewej ich fąfel do towarzystwa z palmą na głowie

  • Daniel Columbine – ekstremalny przypadek cybergota. Kiedy idzie po ulicy, uciekają największe kozaki. Podobno kiedyś znalazł się śmiałek, który odważył się koło niego przejść. Nic więcej na ten temat nie jest nam wiadomo, co może oznaczać, że nie przeżył kontaktu z tym śmiertelnie niebezpiecznym osobnikiem. Columbine posiada industrialowe glany na dwudziestocentymetrowych podeszwach z blachy. Po każdej egzekucji graweruje sobie na nich kreskę – powoli zaczyna brakować miejsca. Po odejściu z Psyclona założył sobie projekt muzyczny, którego nikt nie odważył się jeszcze przesłuchać.
  • Dr Sevin – krótko po tym, jak wódz Bellum ogłosił redukcję etatów oraz zmianę gatunku na industrial black metal, Sevin zaczął powoli pakować manele i przygotowywać się do ekskomuniki. Przygarnął go wydalony wcześniej z Psyclona Daniel Columbine, z którym założyli własny projekt i próbują nim bezskutecznie zawojować scenę powernoise'u. Nie różni się niczym od reszty przemalowanych homo-niewiadomo cybergotów, jacy gościli w Psyclonie podczas nagrywania trzeciego albumu.
  • Eric Gottesman – twórca muzyki elektronicznej z prawdziwego zdarzenia, który niebagatelnie pomógł zespołowi w zbudowaniu renomy, po czym został wydalony, gdy wódz uznał, że od teraz będą grać metal. Redukcja klawiszowców dosięgła tylko jego, ponieważ Heresy miał pierwszeństwo, będąc współzałożycielem Psyclona.
  • Josef Heresy – człowiek, który dokonał cudu utrzymując się w składzie przez trzy kolejne albumy. Dopiero czystka przed We the Fallen, gdzie rola elektroniki została zredukowana do absolutnego minimum spowodowała, że wyleciał ze składu. Źródłem jego fenomenu był prawdopodobnie fakt, że razem z Nero założył ten zespół oraz harował w pocie czoła nad wieloma kawałkami, które dzięki łasce wodza trafiły na albumy, a wysiłek Josefa nie poszedł na marne.
  • Daniel Fox – przypadkowy perkusista, który dostał się na chwilę do zespołu, aby odwalić brudną robotę przy garach. Po kilkudziesięciu koncertach promujących Crwn Thy Frnicatr wódz Bellum uznał, że półtora roku w zespole to już za długo i wymienił Foxa na Sirena.

[edytuj] Muzyka

Muzyka Psyclon Nine jest tak trudna do sklasyfikowania, że nawet najtęższe umysły popadały w depresję przy próbach dokonania tego cudu. Tym najwytrwalszym udało się zauważyć, że każdy album nagrany jest w zupełnie innym gatunku niż pozostałe, a gdyby zespół funkcjonował dalej, mogło by powoli zacząć brakować możliwych do wykorzystania brzmień. Działo się tak ze względu na to, że wódz Bellum miał ambicję na podbój świata za pomocą muzyki i za każdym razem dedykował swoje dzieło innej grupie odbiorców. Koncentrując się na albumach, ich tworzenie nie było zbyt skomplikowanym procesem. Do każdego z nich ustalana była paleta sampli, na której ciągnięte były wszystkie kawałki na albumie. Sprawiło to, że wszystkie utwory w obrębie danego albumu brzmią niemal tak samo, a największą filozofią jest wrzucenie w nie chwytliwych melodii, filozoficznych rozkmin wodza i szczypty bycia harsh, żeby czasem nie przestać imponować fanom. Pewien odważny człowiek na jednym z forów internetowych odważył się ochrzić tą muzykę mianem Gaycore, i już Więcej nie wrócił na forum

[edytuj] Teksty

Teksty Psyclon Nine pisane były przez wiadomo-kogo, najczęściej po nocach w towarzystwie fajki oraz łyski. Proces tworzenia polegał na skumulowaniu wszystkich trudnych oraz specyficznie dla danego gatunku brzmiących słów. Coś, co można było ująć w zrozumiałym dla wszystkich języku, przybierało formę czegoś na miarę anty-Biblii tudzież czarodziejskiego zaklęcia. Gdyby całość oprawić w ozdobną okładkę, niejeden noob pomyślałby, że to Biblia Szatana. W przykładowym utworze Divine Infekt każda linijka tekstu zawierała wyraz, który jest harsh.

Rip, fuck, anti, evil, repression, fear, darkness, night, conscience, epidural, anguish, born, pain, memory, mad, infection.

Jak pisać teksty, aby być harsh

[edytuj] Kontrowersje

Ponieważ Psyclon nawiązuje w swoich tekstach do morderstw, samobójstw, ludobójstwa, cierpienia, tortur, antyklerykalizmu, ateizmu, mizantropii, do produkcji utworów używa gitar elektrycznych, jego członkowie są obskurnie wymalowani, noszą obleśne, poszarpane i brudne ubrania, w których przypominają diabły lub inne siły nieczyste, na koncertach zabawiają się sztuczną krwią, bezczeszczą Biblię, wykonują czynności o podtekście seksualnym oraz obnoszą się ze swoją rzekomą nadludzkością, znajdują się tacy, którym może to wadzić i którzy uznają zespół za kontrowersyjny. Największym jak dotąd atakiem na zespół było publiczne nazwanie go neonazistowskim, co wynikło z prostej konkluzji słów „nadczłowiek” oraz „ludobójstwo”. Bellum jednak, używając swojej przebiegłości, jednym, a konkretnym zdaniem wylizał się z opresji, chroniąc swoją wolność kosztem jakiejś połowy fanów o ideologii bardzo uprawionej.

[edytuj] Dyskografia

[edytuj] Zobacz też

Nasze strony
Przyjaciele