Sklep
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Wczoraj byłem w sklepie, jak zwykle, kupowałem coś tam, za ladą stała kobiecina prosta (...) i gdy ona powiedziała oschła: trzy czterdzieści! Ja odparłem: dobrze znowu panią widzieć, proszę pani!
Łona o swoim zachowaniu w sklepie
Sklep – jak wiemy z czasów PZPR i PRL - Stój, kliencie, lub ewentualnie poproś. Do dnia dzisiejszego niewiele się zmieniło, może poza tym, że towaru dużo, a ludzi na niego nie stać. Sklep jest to także miejsce preferowane przez złodziei. Stoją za ladą i mówią ile co kosztuje ale dodają 22% podatku niewart i biorą go dla siebie. Ale nasi mieszkańcy mają to w dupie!
[edytuj] Zobacz też
To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny biznesu. Jeśli otrzymujesz kieszonkowe – rozbuduj go.


