Smród

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Smród – tajemnicza substancja nieferogenna, która często daje się we znaki, a trudno ją przewidzieć. Pewne jest, że smród występuje w wielu odmianach bardzo się od siebie różniących, wszystko, aby nie znudzić swoich fanów. Poniżej omówimy kilka najbardziej popularnych rodzajów smrodu.

[edytuj] Smród, wtedy i teraz

[edytuj] Historia smrodu

Tam gdzie grzebie antropologia i archeologia naprawdę czasem poważnie śmierdzi. A są to dzieje ludzkości właśnie! Dzisiaj mówi się, że to co nas w pierwszym rzędzie odróżnia od zwierząt to fakt, że nie śmierdzimy. Jakkolwiek sytuacja ta by nie wyglądała w XXI wieku, np. w średniowieczu smród był całkiem modny. Nie myte, zgniłe pieńki zębów królowały na salonach, a spanie ze świniami w jednym pomieszczeniu, prócz zacieśniania stosunków rodzinnych, uważane było za szczyt folkloru! W prehistorii smród jednakże pełnił funkcję pierwszoplanową. To było coś jak order jakości czy społeczne wyróżnienie! Osobnik, który w plemieniu śmierdział najbardziej dostawał najpłodniejsze kobiety, zostawał dowódcą, każdy śmiał się z jego żartów, wysyłał zaproszenie do naszego-plemienia, trenował młodych (w smrodzie). To była czysta (?!) sielanka. Każdy śmierdział jak chciał i kiedy chciał!

[edytuj] Ewolucja smrodu

Rozwój człowieka wiązał się jednak z wygnaniem z tego śmierdzącego Edenu. Powstawały pierwsze groby, barwy wojenne, golarki, tarki, łopaty, grabki, łyżeczki, peruki…wiadomo, to wiązało się z jakimiś przemianami społecznymi. Ci co chcieli śmierdzieć dalej polowali i żyli z bydłem, jakimiś antylopami, słoniami, te sprawy. Byli jednak i ci, którzy zbyt leniwi by podróżować, zaczęli się myć, obcinać włosy, chadzać do pubów… rozwinęła się kultura, sztuka, transseksualizm, dworce PKP, pługi – narodziła się cywilizacja! Zamiast wąchania czyichś kup zaczęto ściągać ebooki, a w miejscu jedzenia padliny powstały McDonald's'y.

[edytuj] Mycie, a przetrwanie w dżungli

Najprawdopodobniej mycie zostało odkryte przez przypadek. W sensie przez człowieka, ale że w sytuacji totalnie niecelowej. Ktoś kogoś popycha, ktoś wpada do wody, wiadomo, w dawnych czasach wszystko było związane z seksem. Człowiek, odkrył że może nadać sobie zapach/smród czegokolwiek zechce, jeśli najpierw usunie swój własny. A drapieżna zwierzyna wtedy, brak słów, zero obycia, zero treningu. Żaden aport, żadne przynieś kapcie. Nie zczaili, co ich dopadło generalnie.
To był prosty początek do technik zacierania po sobie śladów, przekierowywania IP, usuwania archiwum z Gadu-Gadu, czyszczenie cookies. Zaczynało się skromnie od oddawania kału do rzeki (patrz dzisiaj klozet), wcierania w siebie przeżutych liści (patrz maseczka kosmetyczna), czy naśladowania dźwięków zwierząt (patrz Dyskoteka szkolna).

[edytuj] Atawistyczny behawioryzm związany ze smrodem

  • Pierdnięcia
    Teraz: wywołuje uśmiech na twarzach wszystkich co usłyszeli Twojego bąka bądź poczuli jego zapach
    Kiedyś: w dawnych czasach używany do pozdrowień, życzenia sobie szczęścia (archeolodzy uważają nawet że tzw 'cichacze' były jak porozumiewawcze mrugniecie okiem)
  • Odór zgnilizny
    Teraz: mimochodem na ulicy każdy odwraca głowę gdy przejeżdża załadowana śmieciarka uśmiechając się do siebie pod nosem
    Kiedyś: zanim homo erectus nie wymyślił suszenia jedzenia, wczesnych lodówek jaskiniowych, typowa spiżarnia (nie tylko) padlinożernego człowieka to było prawdziwe bogactwo woni i aromatów, świadczyło o dobrobycie
  • Niespuszczona woda w publicznym klozecie
    Teraz: czy nie łapiesz się na zastanawianiu kto to przed Tobą był, jak się nazywał, z jakiego był plemienia, czy ma zdrowe genitalia i da Ci wiele dzieci?
    Kiedyś: zaznaczanie terytorium jak i również funkcja identyfikacyjna, dziś zastąpiona dowodami osobistymi, numerem PESEL, NIP, REGON itp.

[edytuj] Rodzaje smrodu

[edytuj] Smród śmierdzący

Atakuje narząd powonienia w skrajnych przypadkach prowadząc do łzawienia z oczu oraz topnienia woskowiny w uszach, także do czasowej wulgaryzacji słownictwa. Przykład: Ja pierd.... co tu tak ku… śmierdzi?

W zależności od miejsca przybiera różne właściwości, tzw. dymorfizm miejscowy smrodu. Dotychczas odkryte podgatunki smrodu śmierdzącego to:

  1. Komunikacyjny – występuje w porze ciepłej w tramwajach, autobusach i innych zatłoczonych środkach komunikacji. Z reguły źródłem jego są męskie pachy i reakcja przewodu pokarmowego na poranną dawkę wiśniówki.
  2. Sanitarny – jego domeną są publiczne toalety a prawdziwym rezerwuarem toalety na dworcach PKP i PKS.
  3. Dworcowy – chyba nie trzeba tłumaczyć gdzie występuje, regularnie wzmacniany przez sikających gdzie popadnie kloszardów.
  4. Skarpetowy – bliski każdemu komu się pocą nogi. Najmocniej atakuje tuż po zdjęciu butów. W szczególnie ostrych przypadkach może powodować śmierć owadów latających znajdujących się w pobliżu.
  5. Poranny – wydobywa się rano z otworu gębowego. Powoduje natychmiastowy spadek napięcia seksualnego u partnera.
  6. Kuwetowy – panuje w każdym mieszkaniu, w którym jest kot.
  7. Kąpielowy – znany również jako trójbulgotan wanienny (wzór Wan3Bul), towarzyszą mu wesołe bąbelki a zapach zmieszany z zapachem kosmetyków do kąpieli daje ciekawe rezultaty.
  8. Lodówkowy – najczęściej panuje w lodówce osobnika płci męskiej żyjącego samotnie.
  9. Auto-Moto – ilość i zapach zależny od wieku pojazdu i pojemności silnika
  10. Industrialny – wytwarzany w wielkiej ilości przez fabryki, tani i dostępny dla każdego.
  11. Empikowy – wytwarzany przez zbierające się w ciasnych korytarzach zgromadzenia fanów mangi i RPG. Najczęściej jest wynikiem ich braku znajomości wynalazku szamponu i dezodorantu. Lubi łączyć się z zapachem chipsów.

[edytuj] Smród polityczny

W przeciwieństwie do smrodu śmierdzącego nie wyczuwalny zmysłem powonienia. Wyczuwanie smrodu politycznego zależy od opcji politycznej i wyniku wyborów. Możemy stwierdzić, iż w Polsce są trzy główne grupy ludzi wytwarzające i wyczuwające smród polityczny:

  1. Prawica – dla nich śmierdzi wszystko co robi lewica.
  2. Lewica – dla nich śmierdzi wszystko co robi prawica.
  3. Zwykli obywatele – nie wytwarzają smrodu ale to oni mają najbardziej przechlapane.

Osoby wytwarzające smród polityczny nie tylko nie wyczuwają własnego smrodu ale również kategorycznie zaprzeczają jakoby go wytwarzały.

Smród polityczny najgroźniejszy jest dla kraju w którym jest wytwarzany, u osób wytwarzających smród polityczny można zaobserwować postępujący rozkład komórek mózgowych a niestety to oni przeważnie rządzą krajem.

Ważnym podgatunkiem smrodu politycznego jest smród ciągniony. Przykład: Smród się za nim ciągnie.

Również bezwonny ale posiadający zdumiewającą cechę przylegania do danej osoby. Najchętniej przylega do polityków wszelkich opcji oraz prezesów spółek skarbu państwa i towarzyszy im całymi latami. Wyczuwanie i wytwarzanie smrodu ciągnionego jest takie samo jak w przypadku smrodu politycznego.

[edytuj] Smród metaforyczny

Najtrudniejszy do zdefiniowania. Może dotyczyć najróżniejszych rzeczy. Przykłady: Ta sprawa śmierdzi na kilometr, Śmierdzący gnój, Coś mi tu śmierdzi

Odczuwanie tego smrodu jest bardzo subiektywne i zależy od wielu przeróżnych czynników. Gdy dla kogoś sprawa śmierdzi dla kogoś innego przeciwnie. Analogicznie jest z śmierdzącym gnojem (albo śmierdzielem).

[edytuj] Smród warcabowy

Po prostu ostatnia figura któregoś z graczy, która nie ma możliwości żadnego ruchu.

[edytuj] Smród i jemu pochodne

[edytuj] Rzeczy i osoby odporne na smród

Z wyjątkiem pieniędzy nie ma takowych.

[edytuj] Walka ze smrodem

Praktycznie bezsensowna. Można przyrównać ją do walki z wiatrakami i syzyfowych prac. Smród towarzyszył ludzkości od zarania. Co więcej, osoba zbyt zajadle walcząca ze smrodem dowolnego gatunku może zostać uznana za oszołoma i podżegacza.

[edytuj] Powiedzenia, przysłowia na temat smrodu

  • Śmierdzieliśmy, śmierdzimy i będziemy śmierdzieć!!
  • Śmierdzę więc jestem!
  • Śmierdział wilk razy kilka, zaśmiardli i wilka.
  • Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość śmierdzi.
  • Zaśmierdział dziad do obrazu a obraz mu ani razu.
  • Śmierdzi, śmierdzi, strasznie śmierdzi.
  • Gość w dom – smród w dom!
  • Każdy jest kowalem swego smrodu.
  • Lepszy odór w garści, niż rexona na dachu.
  • Mądry Polak po smrodzie…
  • Ten śmierdzi najlepiej, kto śmierdzi ostatni.
  • Kto późno przychodzi, ten sam sobie smrodzi.
  • Biednemu zawsze smród w oczy.
  • Co ma śmierdzieć, nie utonie.
  • Darowanemu smrodowi w zęby się nie zagląda.

[edytuj] Dzieła i utwory poświęcone smrodowi

Nasze strony
Przyjaciele