FANDOM


Source Filmmaker (nieoficjalnie: Source Pornmaker) – taki fajny programik od Valve Software pozwalający na, jak sama nazwa wskazuje, tworzenie animacji i filmików z wykorzystaniem postaci występujących w grach Valve (a także tymi z innych gier, o ile komuś chciało się robić modele takowych do silnika Source). Fajny, bo w porównaniu do większości produktów wujaszka Gabe'a działa względnie bez zarzutu i ma całkiem spore możliwości. Dość powiedzieć, że wszystkie filmiki o postaciach z TF2 (seria „Meet the…”), trailery Portala, L4D i intra do ww. były stworzone właśnie w Filmmakerze (jeśli, oczywiście, wierzyć zapewnieniom firmy), więc program rzeczywiście ma potencjał. Ci, którzy go jednak nie ogarniają, zostają przy GModzie.

Wykorzystanie SFM edytuj

Każdy taki program jest używany dwojako. Pierwszy sposób to ten zamierzony przez twórców, a drugi to ten… no, niezamierzony[1].

YouTube logo (2013-2015)
Oto, co można wymodzić w SFM-ie w sposób zamierzony przez twórców

Sposób zamierzony edytuj

Czyli filmiki opisujące np. codzienne perypetie znanych nam postaci. Jakieś zakupy, pogaduszki, tłuczenie się po głowach patelniami itp. – ogółem wszystko to, co można zrobić w GModzie, tylko ktoś chciał poczuć się jak pr0, wykorzystując do tego SFM-a. Zdarzają się, oczywiście, perełki[2], ale tak ogółem to nie ma nad czym się rozwodzić. Wpisz sobie w szukajkę YouTube'a „source filmmaker”, to zobaczysz, że w wynikach nie ma nic ciekawego.

Mimo tego Valve organizuje konkurs Saxxy Awards, w którym wybierają najlepiej zrobiony w SFM filmik. Oczywiście, o tematyce związanej z Team Fortress 2 i chociaż oklepywanie jednego i tego samego tematu już się ludziom znudziło, to tematyka konkursu się nie zmieniła.

SFM

A tutaj przykład nieprzewidzianego przez twórców podejścia do Filmmakera. To i tak jedna z najmniej wyuzdanych grafik, jakie można znaleźć w sieci

Sposób niezamierzony edytuj

Czyli coś, czego nigdy w życiu nie znajdziesz na YouTube. Na pewno przynajmniej raz w życiu pomyślałeś o jakiejkolwiek damskiej postaci ze swojej ulubionej gry[3], np. „Jakim cudem trzech dorosłych i uzbrojonych mężczyzn nie próbuje się dobrać do niebrzydkiej, 20-letniej dziewczyny?” albo „Cały czas spędzają ze sobą… Ciekawe, o czym on myśli, skoro nic nie mówi”. No właśnie.

SFM dał niepowtarzalną wręcz okazję wielu niespełnionym graczom do spełnienia swoich fantazji na tematy damsko-męskie. Ilość video o tematyce erotycznej (zasada Internetu nr 34) jest wręcz przytłaczająca, a nierzadko szokująca dbałość o szczegóły powoduje, że video z konta Full Premium HD na RedTube[4] nawet nie umywają się jakościowo do produkcji z SFM-a. No i poza tym na RedTube próżno szukać aktorek gwałconych przez dziko rosnące pnącza czy różowe kucyki (a i takie bezeceństwa można znaleźć w sieci). Właściwie to jeszcze brakuje tylko odpowiednika konkursu na najlepszy erotyczny filmik z Filmmakera – taka mieszanka Saxxy Awards z AVN Awards[5].

Przypisy

  1. Przynajmniej należy w to wierzyć, bo inaczej okazałoby się, że twórcy gier są równie popieprzeni co gracze (patrz: Ken Levine, twórca BioShocka, prosi internautów o zaprzestanie tworzenia pornografii z Elizabeth)
  2. Najprościej rozpoznać perełkę po tym, że ma przynajmniej pół miliona wyświetleń na YT
  3. Ano tak, w CS-ie nie ma kobiet…
  4. Czy jakoś tak oni to sobie nazwali… No co tak patrzysz? Czasem trzeba się poświęcić dla dobra ogółu
  5. Adult Video News Awards, czyli potocznie porno-Oscary