Spiritual Healing

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Spiritual Healing
Spiritualhealing
Przypominają ci kogoś? Czy to nie imperialistyczna odmiana moherowych beretów?
Wykonawca Śmierć, Piekło i szatany
Wydany 16 lutego 1989
Nagrywany 1989, Floryda
Gatunek death metal
Długość zdecydowanie za krótko
Wytwórnia Wojownicze Records, Nawrót Records
Producent Chuck Schuldiner, Eric Greif
Następny Album Człowiek
Poprzedni Album Trąd
 

Spiritual Healing – trzeci album deathmetalowej grupy Death wydany w 1990 nakładem Combat Records. Album miał być bardziej progresywny, ale oprócz rozbudowania solówek im nie wyszło; więcej, zarzuca mu się że jest chujowy.

[edytuj] Opis

Muzyka jest nadal ciężka, typowy death. Gitary są niżej zestrojone niż poprzednio, być może temu, że od poprzedniej wymiany miały czas się wyciągnąć. Zauważalne są elementy progresji, a dokładniej próby jej na siłę wprowadzania. Głos Schuldinera został niskim growlem, ale nie, nie połknął kamertonu. Przy nagraniu tego albumu, wokal został podany obróbce w profesjonalnym programie. Jakiś czas po wydaniu albumu, Terry Butler, Bill Andrews, Kam Lee i Rick Rozz zakładają zespół Massacre, a jako że nie mieli pieniędzy by wykupić licencję na Painta, z bookletu swojej płyty rzucali aluzje w stronę Chucka, że całkowicie zmieniał wokal, a nawet że nagrywał z playbacku. Death poczynił jakąś ewolucję w warstwie lirycznej. Słowa nie opierały się na horrorach i programach medycznych z publicznej, ale były odchyły w stronę sfery duchowej i alkoholowej.

[edytuj] Twórcy

[edytuj] Utwory

  • Living Monstrosity – o okropnym życiu muzyka
  • Altering the Future – zmieniając przyszłość, czyli nikogo to nie obchodzi
  • Defensive Personalities – takie tam, o samoobronie
  • Within the Mind – delirium, czyli nigdy więcej trasy PolskaRosja
  • Spiritual Healing – zbawienny wpływ spirytusu
  • Low Life – skutki uboczne terapii C2H5OH
  • Genetic Reconstruction – rekonstrukcja DNA po tygodniowej libacji
  • Killing Spree – kolejna libacja, tym razem na zasadzie „kto wymięka ten umiera
Nasze strony
Przyjaciele