Stary człowiek i morze
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Aqua mola – powiedział rybak – Ty kurwo.
Cytat ukazujący złe wychowanie Santiago
Stary człowiek i może (cz. Stařec a moře) – nowela amerykańskiego pisarza Hemingwaya.
[edytuj] Streszczenie
Jest to opowieść o starym człowieku – robaku imieniem Santiago. Myślał, że gdy ktoś ma brodę to już jest "chartkorem". Chociaż jest on już stary, to wciąż może pływać po oceanie na swej ukochanej łódce. Przez 86 stron książki płynie łódką, gada sam do siebie, bądź do własnej ręki. Lubi zjadać nadgniłe konserwy rybne. Przyjaźni się z nieletnim i oddaje mocz za chatą. Demoralizuje młodzież klnąc [1] i kupując swojemu młodemu partnerowi przyjacielowi piwo. Pewnego razu wyrusza bardzo daleko i łapie na wędkę ogromnego merlina wielkości betoniarki, bardzo się z tego cieszy i wraca do domu. Po powrocie okazuje się jednak, że z ryby został wyłącznie szkielet i ości. Bohater udowodnił jednak, że chociaż jest stary i słaby – jest młody i silny.
[edytuj] Przypisy
- ↑ Wartości edukacyjne lektur w Polsce są nie do opisania


