Stefan Batory

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy polskiego króla. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu.
Stefan Batory

Stefan Batory w pełnej krasie

Stefan Batory (ur. 27 września 1533, zm. 12 grudnia 1586) – elekcyjny król Rzeczpospolitej Obojga Narodów i książę Zasiedmiogórogrodu.

[edytuj] Młode lata

Stefan przyszedł na świat w Somlyó jako syn wojewody siedmiogrodzkiego Stefana seniora. Na studia wybrał się do Padwy. Pokochał tam gejografię i historię. Po nauczeniu się kilku języków, ukończeniu edukacji i zwolnieniu się tronu w Siedmiogrodzie został wybrany tamtejszym księciem.

[edytuj] Początki kariery w Polsce

Pewnego pięknego, grudniowego dnia Stefan robił to, co robić lubił najbardziej, czyli tłukł Turków, polował i pił wino. Nagle przyszli do niego Polacy i spytali się go, czy by nie chciał zostać królem, a zarazem mężem Anny Jagiellonki. Po krótkim namyśle Stefan zgodził się. Wybrany przez katoli Maksymilian II Habsburg Cenzura się, ale był wolniejszy. Batory zaprzysiągł artykuły henrykowskie i Pacta conventa w trybie priorytetowym, po czym się koronował. Większość i tak patrzyła na niego jak na stonkę na polu kartofli. Stefan jednak pogroził im jednym palcem[1], czym zjednał sobie przyjaźń ludu[2].

[edytuj] Reformy i wojna z Rosją

Za wschodnią granicą Ruscy coraz bardziej szaleli i zdobywali nowe ziemie kosztem Rzeczpospolitej. Batory miał dość tego cyrku – utworzył piechotę wybraniecką, wojska inżynieryjne, drukarnię polową, zebrał kasę od sejmu, wlazł na konia i poszedł na Inflanty. Zdobył parę twierdz, większość samobójczymi atakami chłopów, którzy to za wysadzenie murów dostawali szlachectwo. Car Iwan IV Groźny oddał to, co wcześniej zabrał i wrócił spokojnie do obdzierania ze skóry jeńców.

[edytuj] Śmierć

Stefan zakończył panowanie tak samo nagle jak je rozpoczął, umierając podczas polowania, ponoć od przedawkowania wysokokalorycznego alkoholu, którym to miał zwyczaj łagodzić ból[3]. Został pochowany jak większość króli i niektórzy prezydenci na Wawelu.

Przypisy

  1. I kilkoma armatami
  2. No, może Gdańsk potrzebował więcej argumentów…
  3. I fizyczny, i ten serca
Nasze strony
Przyjaciele