Stranger in Us All

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ritchie Blackmore's Rainbow
Wykonawca Tęcza
Wydany 1995
Gatunek hard rock
Długość nieco za krótki
Wytwórnia BMW BMG
Producent Pat Regan i „Choleryk”
Poprzedni Album Wygięty z kształtu
 

Stranger in Us All – ostatni album zespołu Rainbow. Ritchie Blackmore zebrał paru muzyków z Niu Jorku, a że nie chciało mu się wymyślać nazwy zespołu, to stwierdził, że będzie to reaktywacja Tęczy. Oprócz tego charakterystyczna okładka ze strachem na wróble z gitarą, prawdopodobnie mająca sugerować, że Ritchie niedługo wywali swoją gitarę elektryczną i tylko strachy na wróble będą na niej grać.

[edytuj] Lista utworów

  1. Wolf to the Moon – coś tam o byciu jak wilk, White wyje do księżyca, do tego śmieszna gitarowa melodyjka, żeby nikt nie miał wątpliwości, kto robi za szarpidruta.
  2. Cold Hearted Woman – Blackmore coś tam brzdąka[1], Doogie śpiewa o zimnych kobietach. Gdy się skończy najlepiej przeskocz do numeru 6.
  3. Hunting Humans – jakieś smęty z trudnym do zrozumienia tekstem.
  4. Stand and Fight – szybsze od poprzedniego, ale monotonne.
  5. Ariel – jeżeli ktoś jeszcze nie zasnął, to zrobi to teraz.
  6. Too Late for Tears – budzimy wszystkich perkusją i gitarą, potem Ritchie pilnuje, żeby nikt nie zasnął, bo zaczyna się najlepsza część albumu.
  7. Black Masquerade – „Choleryk” bardzo chciał zagrać na klawiszach, ale mu nie pozwolili i oto, co wyszło. Oprócz tego debilne melodyjki rodem z Deep Purple.
  8. Silence – jedna wielka idiotyczna melodyjka, Ritchie chyba jednak nie chciał opuszczać Purpli.
  9. Hall of the Mountain King – powrót do korzeni smoków. Blackmore znowu udaje klawisze. Podobnie jak na Difficult to Cure wyciągnęli jakigoś kompozytora z grobu, żeby im coś zagrał.
  10. Still I'm Sad – instrumentalny cover z Ritchie Blackmore's Rainbow był zuy, trzeba nagrać nowy.

[edytuj] Twórcy

i paru innych do robienia tła dla gitary

Przypisy

  1. przypomina to wiadomo jaki zespół
Nasze strony
Przyjaciele