FANDOM


Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.

Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.
Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.
Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii [[pl:Tajemniczy kompozytor|tutaj].


Gombrowicz

Portret pamięciowy, chociaż nie wiadomo kto go tak zapamiętał

London taxi

Na tym zdjęciu podobno jest tajemniczy kompozytor

Tajemniczy kompozytor – właściwie niewiele o nim wiadomo. Nie udziela się w mediach, nie wiadomo jak wygląda, niektórzy twierdzą, że jest bardzo przystojny, inni, że wygląda jak Upiór w operze. Nie jest wymieniany z nazwiska na żadnej okładce płyty. Zwykle komponuje muzykę elektroniczną, rozpowszechnianą za darmo w internecie, niekiedy dorabia sobie pisaniem tekstów dla zespołów rockowych, których członkowie łącznie mają zbyt małe IQ, by sklecić jedno zdanie, które do czegokolwiek by się rymowało.

Interakcje z innymi muzykami edytuj

Ze względu na tajemniczość kompozytora, nie stwierdzono prawie żadnych kontaktów. Czasami spotyka się na cmentarzach z mrocznym gitarzystą w celu przekazania mu tekstu nowej piosenki. Również jakiśtam wyjec może pamiętać z dzieciństwa Tajemniczego Kompozytora, który nauczył go wyć śpiewać.

Dzień w pracy edytuj

Tajemniczy Kompozytor, ukrywając się starannie za wysokim, różowym kołnierzem, zarzuca szpadel na plecy i rusza do grobu jakiegoś zdechlaka.

  • Odkopuje.
  • Mówi: Czary mary, leniwy trupie, rusz to dupsko!
  • Zaklęcie nie skutkuje.
  • Powtarza to mroczniej.
  • Jeszcze trochę mroczniej.
  • Ojej, zgasło światło.
  • Idzie naprawić korki.
  • Wraca umordowany.
  • Okazuje się, że jest dzień.
  • Klnie.
  • Mistrz wstaje z grobu.
  • Auuuua, moje uszy, kretynie.
  • Kompozytor przystawia mu pistolet do gardła. Masz ten metalowy utwór?
  • A drewniany nie może być?
  • Pif – paf.
  • Ach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal...
  • O, nie. Chyba trafiło w łeb.
  • Znów trzeba pisać te jęki samemu.
  • Zatrzaskuje wieko trumny.
  • Ach, jak przyjemnie...
  • Uciekamy. Chyba w struny głosowe też oberwał.