Teoria strun

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Teoria strun – pomysł zakładający, że nasz Wszechświat jest tak naprawdę kłębkiem wełny splątanym z wielu nitek (niektórzy podejrzewają, że jedenastu, niektórzy, że dwudziestu sześciu) i tym, co znajduje się na tych nitkach. Są to różne drobne paprochy, tzw. gwiazdy, planety i inne obiekty. Niektóre z nich są całkiem egzotyczne, jak np. czarne dziury, będące według tej teorii bardzo ciasno splątanymi węzłami na nitkach.

[edytuj] Rola nitek-strun

Jednakże na co dzień nie widzimy jedenastu nitek, ani tym bardziej dwudziestu sześciu. Widzimy tylko trzy, odpowiadające za szerokość, wysokość i długość. Co więcej, czujemy wpływ czwartej nitki - czasu, która wg teorii strun jest nitką, którą upodobał sobie ciągnąć Kosmiczny Kocur. Kocur ten ciągnie tylko tę nitkę i zawsze w jednym kierunku, tak więc nic, co się na niej znajduje, nie może poruszać się w inną stronę. Nie zagłębiając się w szczegóły, można powiedzieć, że tylko te cztery nitki są jako-tako rozwinięte, reszta nadal jest zwinięta do objętości kosmicznego naparstka, zwanego Stałą Plancka.

[edytuj] Rola kocura

Dominująca dziś teoria strun, tzw. M–Teoria, bierze swoją nazwę od tegoż kocura, noszącego imię Mruczek. Istnieje jednak inny pogląd, zakładający, że litera "M" bierze się od Kosmicznej Myszy, którą od dawna (jakieś 13,7 miliarda lat) goni Mruczek, co z kolei powoduje rozwijanie nitki czasu.

[edytuj] Czarna dziura

Czarna dziura, jest niewyobrażalnie ściągniętym i przez to ściśniętym supłem, który na losowej liczbie nitek zaplątał kocur. Miejsce, w którym supeł jest tak ściągnięty, że znika z widocznej części kłębka, jest zwane punktem osobliwym lub po prostu osobliwością.

[edytuj] Wormhole

Wormhole, czyli dziura robaka to nieprawidłowe z punktu widzenia teorii strun określenie splątań kilku nitek na kłębku. Splątanie takie przybliża do siebie różne obszary kłębka, pozwalając na podróż na skróty z jednego fragmentu na drugi. Wbrew obiegowym opiniom, wormhole nie pozwalają na przekroczenie tzw. prędkości światła, a jedynie na skrócenie sobie drogi, którą światło musiałoby pokonać dookoła. Co więcej, w ramach takiego splątania, ruch nitki czasu jest równie mocny, jak gdzie indziej, więc nie ma szans na przekroczenie tej prędkości lokalnie.

[edytuj] Upływ czasu i prędkość światła

Prędkość rozwijania kłębka wełny stanowiącego Wszechświat doczekała się już wcześniej, zanim pojawiła się Teoria Mruczka, miana prędkości światła. Dopiero jednak teoria strun wyjaśnia, skąd bierze się to światło; pochodzi ono z tarcia powstającego między nitkami, pomiędzy którymi prześlizguje się nitka czasu. Prędkość światła jest więc prędkością ciągnięcia nitki przez kosmicznego kocura; potwierdził to wiele lat temu znany[potrzebne źródło] fizyk Albert Einstein, na cześć Mruczka nadając prędkości światła literę c, od angielskiego słowa cat, czyli kot. Jak wyjaśnia popularny wzór E=mc^2, energia wytworzona wskutek ciągnięcia nitki przez mruczka jest równa iloczynowi kwadratu przyspieszenia tego ciągnięcia i masy obiektu znajdującego się na nitce.

[edytuj] Los Wszechświata: punkt Omega

Według najbardziej prawdopodobnej teorii, gdy nitka zostanie całkowicie rozwinięta, nastąpi Koniec Świata, a raczej Wszechświata, tzw. Wielkie Rozdarcie, w języku angielskim Big Rip. O ile, oczywiście, kocur wcześniej nie zdechnie albo nie znudzi się zabawą, bo wtedy czas będzie się musiał zatrzymać, czyli też będziemy mieli przekichane. Rola Kocura Czasu w teorii strun doczekała się nawet poważnej modyfikacji tej teorii, zwanej M-Teorią, czyli Mruczek-Teorią. Istnieje jednak wytłumaczenie odwołujące się do kosmicznej Myszy (stąd M), którą podobno ciągle goni Mruczek, rozwijając przy okazji nitkę czasu. Ciężko jednak powiedzieć, czy istnienie Kosmicznej Myszy jest potrzebne i czy zakładanie go nie narusza Brzytwy Ockhama, zakazującej mnożenia bytów ponad potrzebę i golenia brody do gołej skóry. Dość powiedzieć, że prędkość, z jaką paprochy znajdujące się na nitkach kłębka oddalają się między sobą wskutek rozplątywania się kłębka, zwana jest współczynnikiem ucieczki.

[edytuj] Właścicielem kota jest Schrödinger

Od tysięcy lat ludzie zastanawiają się (niepotrzebnie) nad istnieniem właściciela kota. Właściciel ten bywa też ordynarnie, wulgarnie, pospolicie i oczywiście nieprawidłowo nazywany "Bogiem". Zagadka ta została matematycznie i fizycznie dawno już rozwiązana a odpowiedź na nią brzmi: Kot Schrödingera! Każdy inteligentny chemik i fizyk słyszał o Kocie Schrödingera, czyli kocie bardzo znanego fizyka który (tak człowiek jak i kot) osobiście znał Einsteina. Będąc właścicielem kota bawiącego się światem fizyk musi zostać nazwany Bogiem (przez indukcję). Dodatkowo wyjaśnia to paradoks wielu osób boskich, gdyż powszechnie wiadomo że każdy Kot (patrz: sposób rozumowania kota) uważa się za Boga, którym opiekuje się człowiek. Dzięki temu szczególnemu rozwiązaniu (szczególna teoria względności) teoria strun rozwiązuje też wszystkie kwestie religijne, co jest bardzo pożyteczne i ułatwia dalsze życie.

Nasze strony