The Number of the Beast (album Iron Maiden)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
The Number of the Beast
TheNumber-P
Prawdziwy szatan na okładce!
Wykonawca Żelazne Dziewice
Wydany 22 marca 1982
Nagrywany styczeń-luty 1982, Londyn
Gatunek heavy metal
Długość za krótki
Wytwórnia EMIlka Records
Producent Martin Birch
Następny Album Piece Umysłu
Poprzedni Album Zabójcy
 

The Number Of The Beast (1982) – trzeci z kolei albumik Mejdenów, najwięcej w nim Szatana, więzień, przeklętych i nawiedzonych. Krążek powstał tylko i wyłącznie po to, żeby czcić Rogatego i pokazywać mu, że wciąż ma wielu wyznawców na Ziemi.

[edytuj] Lista utworów

  1. Invaders – świadczy o tym, że ich ulubiona pozycja to najeźdźca (ang. invader).
  2. Children Of The Damned – pokazuje dzieciństwo Adriana Smitha.
  3. The Prisoner – aluzja do skazanego na śmierć.
  4. 22 Acacia Avenue – trochę akacji dla Szatana.
  5. The Number Of The Beast – tego nie mogło tu zabraknąć... Jeden z największych hiciorów zespołu, grany od 35 lat, a Bruce nadal nie umie zawyć przed pierwszą zwrotką jak w oryginale. Swego czasu scoverowany przez złych Niemców z Essen
  6. Run To The Hills – aluzja do Beverly Hills.
  7. Gangland – miasto gangów... szatańskich!
  8. Total Eclipse – ten utwór pokazuje ich zamiłowanie do e(k)lips i zaćmień różnego rodzaju. W końcu w wyniku odpowiedniego całkowania otrzymamy liczbę bestii.
  9. Hallowed Be Thy Name – jeszcze tylko dopisać satan i wyjdzie święć się imię Twoje, szatanie. Prawdziwie szatański tytuł!

[edytuj] Wykonawcy


Nasze strony
Przyjaciele