Tori Amos

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Zobaczyłam waginę, która górując nad światem, zalewa krwią reżim Talibów

Tori Amos – piosenkarka, pianistka, a do tego wróżka!

Tori Amos – amerykańska piosenkarka i pianistka. Jest tak utalentowana, że jednocześnie gra rocka, pop i elektronikę[1]. Wcześniej nazywała się Myra, ale stwierdziła, że nie zrobi z tym kariery.

[edytuj] Dzieciństwo

Dzieciństwo Tori było usłane różami, muzyką i kościołem. Jej rodzice byli prawdziwymi katolikami, sześć razy w tygodniu chodzili do kościoła z całą rodziną, a w siódmy do babci na obiad w pakiecie z słuchaniem Biblii. Ta podpisała coś w stylu paktu z Bogiem i w zamian za zbawienie sprzedała mu swoją duszę oraz obiecała zachęcać do tego członków rodziny.

Piosenkarka już w wieku 5 lat całą frustrację wyładowywała na fortepianie, co przypadkowo zaczęło układać się w różne kompozycje. Myra została przyjęta do szkoły muzycznej. I niedługo potem wyrzucona z powodu tworzenia sztuki własnej, czyli zamiast nudnych podstawowych kompozycji, zaczęła szerzyć herezję. Winien był brat, który zaraził Tori upodobaniem do szatańskiego rock and rolla. Znosił do domu płyty szatanistów od Stairway to Heaven. Ojcu się to nie podobało, więc wysyłał każdym latem dzieci do babci, na której wpływ i tak się uodporniły. Chwalił za to najstarszą z rodzeństwa, Marie, bo często zostawała po lekcjach na zajęciach dodatkowych. Krewnym imię Myra też się odwidziało, więc zaczęli się zwracać do artystki Ellen, co jej nie za bardzo pasowało.

[edytuj] Początki

Początków kariery można wyglądać i wyglądać. Tatuś, widząc, że Tori ma szansę zostać sławna, załatwił jej występy w klubach dla gejów[2]. Zawsze towarzyszył córce w występach, żeby dopilnować, czy wszystko jest w porządku i nie zaczyna czasem grać rock and rolla. Została okrzyknięta królową nocnych klubów.

Nie mając nic do roboty, wyruszyła do Los Angeles. Przy okazji zmieniła imię, żeby być bardziej incognito. Po występie w nocnym klubie inteligentna artystka, podwiozła fana do domu. Ten przetrzymywał ją w domu i różne rzeczy się działy. Był fetyszystą, więc kazał śpiewać hymny przy tym. Przestraszony więzieniem, zamiast zamordować dziewczynę i spalić zwłoki, wypuścił piosenkarkę. Potem, przeżywając traumę, Tori założyła zespół rockowy, który poniósł klęskę.

[edytuj] Kariera

Chcąc, czy nie chcąc, Amos musiała wrócić do swojego ukochanego fortepianu. I tak też zrobiła. Wydawnictwo jednak wciąż składało obietnice wydania płyty. I robiłoby tak do usranej śmierci, gdyby nie prośby i groźby, w dowolnej kolejności.

Tori nagrała album Little Earthquakes, który opowiadał o problemach emocjonalnych, depresji, załamaniu nerwowym i w ogóle. Jednak na drugiej płycie tematyka była inna, kobieta wychwalała Szatana, sprzeciwiała się kościołowi i nawet śmiała stwierdzić, że Jezus nie chodził po wodzie, bo nie był Bogiem[3].

Po trzecim niczym się nieróżniącym od poprzednich albumie, stwierdziła, że do rzyci z taką robotą i woli grać elektronikę. W dodatku znalazła sobie nowa traumę – z powodu balowania poroniła dziecko. Próbowała też rozwijać swój niewątpliwy talent kulinarny, ale kurczak po sześciu godzinach nadal był surowy. Została więc przy muzyce i robieniu sobie operacji plastycznych.

Przypisy

  1. Jak sama Wikipedia twierdzi
  2. Nie daj bór, żeby ktokolwiek dotknął święte ciało jego córki!
  3. Ojciec zawału pewnie dostał, a babcia w grobie zaczęła się przewracać
Nasze strony
Przyjaciele