Tyk

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Tyk (forma czasownikowa tykać, np. kogoś) – forma przekazania myśli w taki sposób, aby osoba odbierająca sama nadała im znaczenie.

[edytuj] Jak to odnieść do rzeczywistości?

Funkcja ta jest na tyle specyficzna, iż każda osoba na świecie nadaje jej własne znaczenie. Mało tego, sposób odebrania jest zależny od niemal wszystkiego (między innymi rzeczy tak okoliczne jak nastrój obu osób, układy między osobą wysyłającą i odbierającą, pogodę, a nawet tak odległe z pozoru, jak plamy na Słońcu, smak dżemu w pobliskim spożywczaku czy kolor krawatu najbliższego urzędnika w okolicy).

Sprawa jest przedziwna, jako że każdy tykany bądź tykający wie, co to znaczy, lecz nie może tego przekazać dalej w inny sposób, niż tykając, aby ktoś inny zrozumiał. Prawdopodobnie jest to związane z czwartym albo Cenzura2.svg wie jakim wymiarem, w którym istnieje tykanie. Zgodnie z tą teorią niemożliwe jest ukazanie tykania w naszym wymiarze, nie tykając, co jest niejakim odniesieniem do 4-go wymiaru (potwierdzają to badania przeprowadzone przez doktora Schwarzherza).

Czwarty wymiar jest ukazany w prosty sposób przez poniższą macierz:

\begin{bmatrix}
2 & 3 & 1 & 4 & 3 & 52 & 22\\
-1 & 5 & 0 & 1 \\
2 & 2 & 9 & 1
\end{bmatrix}

[edytuj] Podstawowe typy tykania uznawane przez Konwencję Genewską)

1. Werbalne – wbrew pozorom i na szczęście słowo to nie pochodzi od Verby. Bardziej pierwotny typ tykania. Odznacza się wysokim współczynnikiem doznać fizycznych. Można go wyliczyć ze wzoru:

\sum_{i=0}^{infinity}i

gdzie i oznacza ilość tyknięć dążącą do nieskończoności. Jak widać, granicą tego ciągu jest nieskończoność.

2. Niewerbalne – współczesna forma tykania odznaczająca się niemal zerowym współczynnikiem doznań fizycznych, jednak niosącą nieskończone przesłanie opsychologiczne wymagajające od osoby tykanej wymyślenia odpowiedniej dla siebie wartości tyknięcia.

[edytuj] Historia

Udowodniono, iż funkcja ta pochodzi bezpośrednio od czynności fizycznej zwanej dotykanie osoby w celu okazania jej sympatii bądź zwrócenia na siebie uwagi. Z czasem ewoluowała w formy mniej dosłowne, aż do aktualnej postaci.

UWAGA!

Ponieważ niektóre osoby mogą mieć problemy ze zrozumieniem przesłania, wyjaśnimy je tu w sposób prosty i jasny dla każdego:

Mondry wie, gupi nigdy wiedzieć nie będzie, więc szkoda gęby drzeć.
Nasze strony
Przyjaciele