Uber

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Taksówkarze i Uber

Rozwścieczony taksówkarz i jego kolega po fachu pozbywają się konkurencji ze strony firmy Uber

Deutschland, Deustschland, über alles

Hymn Niemiec o Uberze

Uber (z niem. über – ponad[1]) – serwis, który oferuje zainstalowanie ich aplikacji na telefon w zamian za usługi taryfowe. W skrócie, firma która psuje i kradnie wszelakim taksówkarzom rozprzestrzenionym po świecie biznes, za sprawą tego, że po długiej imprezie, typowy, lub też nietypowy – w tym przypadku zwykle zjarany – Janusz może sobie zamówić Ubera do domu, a potem zamówić pizzę, tylko po to, by o niej zapomnieć i zjeść ją rano zimną, aby wyleczyć kaca.

Mimo über niemieckiej nazwy, firma ma swoją siedzibę w San Francisco. Informacje wzięliśmy od taksówkarzy, którym mało płaci rząd – bowiem muszą mieć adres budynku, który ma być obrzucony jajami lub też zrównany z ziemią za pomocą przydatnego miotacza ogniowego[2].

[edytuj] Praca

Uber to również opcja dla niewyżytych poszukiwaczy pracy. Jeżeli i Ty chcesz całą drogę czuć zapach zielsk i ziółek zmieszanego z zapachem beknięć z wczorajszej zimnej pizzy, od którego zbiera Ci się na rzygi, i chcesz, by Cię to zdekoncentrowało, gdy patrzysz na drogę, powodując wypadek… to droga wolna.

Ze względu na to, że Uber odebrał pracę milionom taksówkarzy, jest on zakazany w niektórych krajach – między innymi w Tasmanii, regionie Australii – rekomendowana jest alternatywna przejażdżka na plecach diabła tasmańskiego; w Niemczech, co dziwne, bo über to niemieckie słowo; w Holandii, czy tam w Niderlandach; w Brukseli w Belgii, więc nasz ulubiony Kaczor Donald, przewodniczący rady europejskiej, anarchokapitalistycznej czy tam żydokomunistycznej, nie może po tym mieście jeździć; w Hiszpanii; w poszczególnych miastach w USA, Japonii, i na Tajwanie i… za dużo, by to wymienić.

Tak czy siak, jeżeli Twoja praca jest zakazana w tak wielu krajach i miastach na calutkim świecie, to powodzenia.

Przypisy

  1. Czyli wyższość czystej rasy aryjskiej nad innymi, rzecz jasna! W końcu to Niemcy…
  2. Nawet się rymuję.


Znak A-34 To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny transportu. Rozbuduj go – nie przejedziesz się na tym.

Nasze strony
Przyjaciele