FANDOM


Vegeta – jedna z wielu męskich postaci pierwszoplanowych w serii manga i anime Smocze Piłki, najbardziej zaciekły rywal Goku. Jest tak znany, że jego imię straszy przechodzących obok półek z przyprawami klientów w supermarketach.

Krótki opis edytuj

Jest synem króla Vegety, pochodzi z planety Vegeta. Już od małego wykazywał chęć do walki i wpieprzania wszystkiego, co jadalne. Ma młodszego brata, który jest mizerotą. Ma dwójkę dzieci z laską, która przez pewien czas nie chciała żyć z nim w małżeństwie, a którą odbił jednemu ze swoich dawnych wrogów po tym, jak go zabił. Wiecznie chodzi dumny.

Historia edytuj

Dzieciństwo i wczesne lata służby edytuj

Jak już wcześniej było wykazane, Vegeta spędził swoje dzieciństwo na planecie Vegeta jako następca tronu. W tym samym czasie ostro koksił[1]. Był też świadkiem tego, jak Bożek rozCenzura2lu Beerus zrobił z jego ojca podnóżek.

Podczas najazdu Freezera na jego planetę, zaszył się gdzieś na jakimś pustkowiu[2], a potem dobrał sobie dwóch przydupasów, po czym zaczął pracować jako najemnik, przylatując na planety do skolonizowania i wytrzebiając miejscowych mieszkańców, a czasem, jak planeta jest gówniana, rozpieprzaniem jej w pył.

Robienie rozwałki w akcji animca edytuj

Chędoż się

Gest mówi sam za siebie

Po raz pierwszy księciunio pokazuje się na zupełnym zadupiu w kosmosie, gdzie przysłuchując się temu, co się dzieje na Ziemi, wtranżala sobie obiadek przy ognisku. Po jakimś czasie przylatuje na Ziemię i razem ze swoim gorylem zaczynają robić niezły rozCenzura2ol, ale przeszkadzają im Z-fajterzy. Na początku Vegeta wysyła kilka zielonych ludzików, które uszczuplają liczebność przeciwnika o jeden, a następnie Nappa[3] śmiertelnie nokautuje trzech innych. Kiedy już obaj mają zabić pozostałą dwójkę, swoje wejście smoka ma oczywiście Goku, który już został przez Vegetę zdemaskowany. Niestety, okazał się być znacznie silniejszy niż mu się zdawało[4]. Po przegranej pierwszej rundzie, Nappa zostaje zdezintegorwany przez Vegetę. Vegeta w końcu wziął sprawy w swoje ręce, ale po długiej i zaciekłej walce[5] oberwał mini Genki Damą i o mało co Kuririn nie urżnął mu głowy, gdyby wspaniałomyślny (czy też raczej zidiociały) Goku nie darowałby mu życia. Od tamtej pory myśli, że jego walka z Goku się nie skończyła i planuje go ukatrupić przy najbliższej okazji (raz się prawie udało). Po tej spektakularnej porażce, księciunio poleciał do „centrum dowodzenia” armii Freezera, żeby się podleczyć, a potem wyruszył na planetę Namek, by zebrać słynne „smocze piłki”, które były nieco większe od ziemskich, lecz w tym czasie nasz znany i lubiany Freezer zaczął je już zbierać, a Gohan, Kuririn i Bulma byli w drodze na tę planetę również w tym celu[6]. Z powodu nieoczekiwanych okoliczności, czyli Freezera, Vegeta chwilowo przyłączył się do trójki naszych przyjaciół[7], ratuje Goku umieszczając go w kapsule leczniczej[8], oraz walcząc z Freezerem, co skończyło się „mocnym uszczerbkiem na zdrowiu”, a potem śmiercią. Na szczęście dla naszego bohatera wszyscy, którzy zginęli na planecie, zostali ożywieni za pomocą wiadomo czego, i odesłani na Ziemię. W tym czasie Goku (już w pełni sił[9]) pojedynkował się z Freezerem. W tym samym czasie ostro wkCenzura2ony Vegeta spuścił wCenzura2ol synalkowi Kakarotto, bo tak, a po odesłaniu Nameczan na ich nową planetę, podebrał kapsułę kosmiczną, żeby w niej ostro koksować. W trakcie treningu przesadził z furią, co zaowocowało rozwaleniem kapsuły i przysypaniem go toną złomu i elektroniki, przez co Bulma zaczęła wykazywać zainteresowanie nim[10]. Krótko po tym, w kierunku Ziemi zmierza Freezer[11], oczywiście Vegeta razem z Z-fajterami rusza (w różowym wdzianku) by się z nim zmierzyć i uniknąć zniszczenia planety, ale uprzedza go Trunks z przyszłości, który ostrzega przybyłego niedawno z odległej planety Goku przed cyborgami i przy okazji zdradza mu pewien „sekrecik”[12]. Po tym wydarzeniu, Vegeta poleciał trenować przed przybyciem cyborgów, jednak przez moment złapał doła, że nigdy nie zostanie SSJ. Trochę pokrzyczał, powściekał się, i nagle PUUF! Został Super Saiyaninem. Potem wrócił do koksowania, a w międzyczasie obdarował swoją konkubinę synkiem.

Ostro podjarany nowym poziomem mocy Vegeta pojawia się w momencie, kiedy jego główny rywal mało co nie zalicza zgona po walce z ekspresem numer 19. Ten drugi po pewnym czasie zostaje zdematerializowany, bo zapieprzył kawę. Kiedy budzą się cyborgi numer 17 i 18, Vegeta postanawia zmierzyć się z nimi, ale dostaje solidny wCenzura2ol. Po przegranej potyczce, zaczyna się wyżywać na wszystkim, co jest nieruchome i skaliste, a kiedy się uspokaja, zabiera Trunksa do komnaty spirytusu[13], żeby obaj mogli się trochę wzmocnić. Kiedy kończą trening, Vegeta czuje się na tyle mocny, żeby zatłuc Cella, ale po ostatecznej transformacji przeciwnika, ponownie dostaje solidny wCenzura2ol.

Przypisy

  1. W którejś z kinówek jako dziecko wysadził w powietrze siedmiu partnerów sparingowych
  2. Nie wiedzą tego nawet autorzy kinówki ani sam A.T.
  3. Ten goryl
  4. Co potwierdza scena z rozwaleniem licznika
  5. Wliczając zamianę w małpiszona
  6. Fajnie, nie?
  7. Oczywiście nie bez zapłaty, czyli prawa do jednego życzenia
  8. Goku myślał, że dostanie zastrzyk… wiadomo co przez to wyprawiał
  9. Ba! po 1 przemianie w SSJ
  10. Ba, nawet przestała się go bać
  11. Poskarżył się tacie, że dostał łomot
  12. Jeśli pomyślałeś o czymś innym niż to, że jest synem Vegety, odstaw pornole!
  13. I czasu na wypicie go