Vol. 4

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Psychodeliczny kot
Psychodelic
„Nigdy nie wiesz, kiedy oni zaczną, a ty piszesz w śpiączce jak te antylopy na imprezie…”

Autor tego artykułu przedawkował… Właściwie to nie wiemy co. W każdym razie nie martw się, że nie rozumiesz tego artykułu. My też go nie rozumiemy.
Vol. 4
Vol. 4
Nie wiadomo co przedstawia ten obrazek, ale to na pewno coś bardzo filozoficznego i głębokiego
Wykonawca Czarny Szałas
Wydany 25 września 1972
Nagrywany 1972
Gatunek heavy metal
Długość zdecydowanie za krótko
Wytwórnia Ci od Królika Bugsa
Producent Patrick Meehan
Następny Album Sabat Krwawy Sabat
Poprzedni Album Mistrz Rzeczywistości
 
Vol. 4 (1972) – czwarty album Black Sabbath. Wymyślenie tytułu krążka wymagało kilku dni spędzonych nad linijką kokainy. Uwierzycie, że jakiś idiota zabił się po wysłuchaniu tej płyty i dlatego powołano w Stanach specjalne ciało zwane Parents Music Resource Center (Centrum Poszukiwania Środków na zakup Muzyki dla Rodziców), na którego listę trafiają podobnie depresyjne (lub szczególnie obsceniczne) piosenki. Na okładce znalazły się podziękowania dla firmy COCA Cola w L.A.. Tak właśnie.

[edytuj] Lista utworów

  1. Wheels of Confusion/The Straightener – opowieść o tym, co siedzi w umyśle narkomana. I wcale nie są to latające spaghetti z kaszanką zamiast głowy dążąc do zawładnięcia światem za pomocą monomolekularnego długopisu mocy.
  2. Tomorrow's Dream – jutrzejszy sen o podróży pociągiem pośród zębatej kolonii lewitujących wind.
  3. Changes – zabójczo depresyjna ballada na pianino. Opowiada o zmianach spowodowanych działaniem Układu, które miały prowadzić do dojścia tego Układu do władzy.
  4. FX – instrumentalny utwór autorstwa Iommiego. W czasie jego pisania gitara składała mu dwuznaczne propozycje o charakterze seksualnym.
  5. Supernaut – osiągniemy niebo, gdzie tłuste koguty uprawiają widelce kulami ognia.
  6. Snowblind – lodowate wiatry śmierci. Kokaina. Huczą w mojej głowie. Kokaina. Nie chcą zamilknąć. Kokaina. Głosy na wietrze. Kokaina. Pośród białego śniegu. Kokaina. Lśniącego jak lód. Kokaina. Śniegu szczęścia. Kokaina. Przeszywającego mózg. Kokaina...
  7. Cornucopia – ludzie tańczą pośród własnego zadłużenia bawiąc się resorakami w poszukiwaniu wieczności.
  8. Laguna Sunrise – kolejny instrumental Iommiego, podczas pisania którego zderzył się z fotonem wschodzącego nad laguną pełną latających kóz słońca.
  9. St. Vitus' Dance – promienie światła przenikają do twojej głowy i szepczą o piękności życia pośród krasnoludków jeżdżących na białych myszach.
  10. Under the Sun/Every Day Comes & Goes – wszyscy kłamią w imię Układu pozwalając manipulować własnym światopoglądem jasnoprzezroczystym imamom znad Loary.

[edytuj] Twórcy


Nasze strony
Przyjaciele