Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie II

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie II – wspaniała gra oparta o ścianę. Gracz wciela się w króla danej frakcji i powołuje budowniczych do budowania różnych budowli. Należy pamiętać, że przede wszystkim na mapie znajduje się forteca, która się sama zbudowała.

[edytuj] Internet

Transwer plików

Wykonano podczas przygotowywania się…

Gra przez internet sprawia wiele przyjemności, na przykład, jak jeden administrator musi sprawdzić wszystkie siedem połączeń do pozostałych siedmiu graczy (maks. ośmiu, ale siebie się nie liczy). Gra charakteryzuje się tym, że 90% połączeń jest niepołączonych. Cokolwiek by to znaczyło. Najciekawiej jest, kiedy jesteś jedyną osobą posiadającą daną mapę. Wtedy musisz ją wysłać równocześnie do wszystkich, mimo tego, że mapa zostaje wysłana gdy ty się dopiero przygotowujesz.

[edytuj] Rozgrywka

Gracz posiada zazwyczaj jedną fortecę i dwóch budowniczych, którzy zawsze ciągną za sobą wiozą wózek pełen gruzu (z którego i tak nigdy nic nie wyciągają). Z tych dwóch budowniczych można wybudować wszystko. A potem atakuje się przeciwnika, względnie szuka Golluma by odebrać mu Pierścień i zespawnować sobie najbardziej odjechaną jednostkę w grze.

[edytuj] Uzależnienie

Choć gra nie uzależnia tak, jak inne, ale mimo tego i tutaj występują uzależnienia. Objawy uzależnienia są następujące:

  • jesteś przekonany, że każdą budowlę jest w stanie wybudować tylko jeden człowiek/elf/ork i nikt nie jest w stanie mu pomóc, przy czym, gdy przychodzi na miejsce budowy to znika i pojawia się dym,
  • nie dziwi cię budowla wyłaniająca się z ziemi,
  • jesteś przekonany, że z maleńkich koszar potrafi wyjść batalion w pełni uzbrojony, zajmujący 2–3 razy więcej miejsca niż koszary,
  • tłumaczysz komuś że do wieży wielkości 1/4 przeciętnego domu są w stanie wejść trzy bataliony łuczników i zajmują one w niej tyle samo miejsca co trzech budowniczych/bohaterów,
  • wchodzisz do kopalni i wychodzisz momentalnie w zupełnie innej oddalonej o x km od tej (gdzie x to dowolna liczba większa niż zero),
  • jesteś w stanie zniszczyć doszczętnie każdy budynek używając tylko łuku i strzał,
  • strzały nigdy ci się nie kończą,
  • miecz nigdy ci się nie tępi,
  • Bohater stojący tyłem do przeciwnika może go zabić,
  • nie dziwisz się, jak ktoś się wiecznie targuje o kurę i koszyk z owocami,
  • widząc biegnącego gościa z siekierą w ręku myślisz że idzie budować koszary,
  • wypatrujesz Golluma z nadzieją zdobycia drogocennej biżuterii.

[edytuj] Noob w LOTR: BFME 2

  • Zawsze spamuje fortami od ludzi,
  • Podczas gry na necie, zawsze wygrywa. Resetuje innym kompy…
  • Nie używa ulepszeń,
  • Gra tylko dobrymi, bo sądzi że dobro zawsze wygrywa,
  • Strzela kulami ognia Awatara w miny Isengardu,
  • Sądzi że wystarczy użyć zdolności „gaszenie ognia” u budowniczego, żeby zneutralizować minę Isengardu,
  • Atakuje tylko trollami/entami, po nieudanym ataku zaciesza, że odkrył nowy błąd w grze,
  • Cytuje na chacie słowa z filmu: „You shall not pass!” itd.,
  • Jest przekonany, że główni bohaterowie (zwłaszcza Aragorn, Legolas i Gimli) są nieśmiertelni,
  • Nie robi Boromira, bo „bomorir itak deda od orkuff”,
  • Uważa, że forteca ma 12 000 wytrzymałości,
  • Szkoda mu kasy na ulepszenia fortecy,
  • Jeśli już ulepszy i będzie miał np. Iglicę Gorgoroth lub Wieżę Czarodzieja (czasem nazywaną Wieżą Sarumana), to strzeli z niej w pojedynczy batalion, który podszedł do jego dużej armii (jeśli jakimś cudem takową stworzył). Później spamuje na forach (aczemu ja se rozwaljuem mojom superhipermegapauerultra wjelkom armje jak szczelilem we wroguw z tej zajefajowej kulki z igly z gorogorototh/pjoruuna z wierzy samuraja????////// bo walnolem i zrobil sie wybóh i mi dedly moje superhipermegapauerultra jednostki!!!!111111 no bo miauem asz 45349645687463 bataljonuw supermocnyh orkuw wojownikuf i lucznikuw!!!!111111),
  • Myśli, że jak wyszkoli Gandalfa, Aragorna, 5 batalionów Rohirrimów i trzy Oddziały Strażników z Ithilien jest niepokonany,
  • Sądzi, że Gandalf pokona jednym ciosem Balroga,
  • Kiedy jakimś cudem odkryje Golluma reaguje wypuszczeniem kału w majtki, a gdy zniknie (Gollum nie gówno) załamuje się i najprawdopodobniej wywala komputer za okno,
  • Nie mogąc przebić się przez obronę wroga, płacze i błaga go, a potem sam się poddaje,
  • Gdy już stworzy Saurona/Galadrielę, rzuca się tym bohaterem na całą armię przeciwnika i dziwi się że w 5 min jego „super boch” zginął,
  • Jeżeli gra w mapie z dokami nigdy, ale to nigdy nie buduje żadnych statków, bo „lepjej zrobic trola”, w rzeczywistości, nie potrafi przejąć doków,
  • Niszczy posterunki „rzeby nie dawaly pjeniendzy dla wroguw”,
  • Kawalerią atakuje nawet pikinierów „no bo tak fajnie koszom”,
  • Mumakilami szarżuje tylko w pikinierów, żeby potem pisać „jak oni zabili tego durzego slonia”,
  • Mumakilem biega po obozie rozwalając drzewa. Potem płacze, że tartak nie działa,
  • Gdy zrobi Nazgule, zsiada nimi na ziemie i rzuca się na trzy oddziały zwykłych zbrojnych,
  • Gdy bohater przeciwnika użyje umiejętności ,,Przyzwanie Posiłków", wyzywa go od „cziteruw”,
  • Nigdy nie używa mocy ,,Leczenie", bo przecież można zrobić nowych,
  • Jeżeli już użyje tej mocy, to prędzej na ginący oddział kawalerii niż na wpół żywą Galadrielę,
  • Rashuje budowniczymi,
  • Gdy krasnoludzka katapulta, której nie widzi niszczy mu budynki, krzyczy, że gra jest zbugowana,
  • Zawsze niszczy posterunki, ogniska sygnałowe, tawerny i stocznie próbując je przejąć,
  • Po zwerbowaniu jakiegokolwiek batalionu, od razu rzuca się z nim na wroga,
  • Tworzy trzydziestu własnych bohaterów, a i tak gra tylko jednym,
  • Nigdy nie tworzy pikinierów, bo i tak jeden batalion zbrojnych ich pojedzie.


Nasze strony