Warhammer 40.000: Dawn of War

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Dow.PNG

Następnym razem prosimy nie podawać tłumaczom herbaty z procentami

Warhammer 40.000: Dawn of War (właśc. Warhammer 40000: Down of War) – RTS stworzony w celu szerzenia agresji wśród młodzieży, polega na przemierzaniu galaktyki grupą supermutantów i wybijaniu bezbronnych obcych chcących żyć w zgodzie i pokoju.

[edytuj] Rozgrywka

Dawn of War z pewnością nie jest grą łatwą. Jeśli zaczynamy od gry z komputerem na stopniu wyższym niż standard, po minucie dziwimy się, jakim cudem jeden jedyny lord Nekronów zaraz zniszczy nam kwaterę główną, lub jakim cudem przeciwnik zdążył wybudować już tyle rębaczy?!. Gra w sieci również nie wygląda kolorowo. Ulubioną taktyką większości graczy jest stawianie Bram Osnowy (działa jak teleport) za naszymi plecami (Eldarzy), monolitu blisko naszej bazy (Nekroni) lub spam mięsem po parudziesięciu sekundach gry, tak zwany rush. Co bystrzejsi gracze szybko podchwytują tę taktykę i używają jej, awansując na nooba lub fucking rushera.

[edytuj] Rasy

  • Kosmiczni Marines – fanatyczni wyznawcy otyłego paralityka, zwanego przez nich Imperatorem który kiedyś usiadł na tronie (cokolwiek to znaczy) i już nie miał siły wstać. Rekrutują się spośród osobników płci męskiej rasy aryjskiej. Uzbrojone oddziały Marines okresowo przemierzają galaktykę w poszukiwaniu nowych rekrutów, którym następnie robią pranie mózgu, kastrują oraz wsadzają w superciężki pancerz. Nie mają żadnych taktyk bitewnych, ponieważ wszystko co wystawią jest zwykle silniejsze od tego, czym aktualnie dysponuje przeciwnik i dlatego jest to idealna rasa dla n00bów. Okazjonalnie wspomagani przez swoją jeszcze lepszą wersję – szarych rycerzy.
  • Orkowie – przypominająca krewnych Shreka spokojna, zielona rasa obcych starająca się żyć w pokoju, niestety są regularnie najeżdżani przez bojówki Kosmicznych Marines i przez nich dziesiątkowani. Świetna armia póki nie napotka przeciwnika. Do walki używają uzbrojenia pozostawionego przez zapominalskich Marines w zgrabionych przez nich orkowych wioskach bądź skonstruowanego ze złomu. Podstawowe rozkazy bojowe spisane patykiem na piasku przez głównego orkowego herszta, Gorgutza Miłego, brzmią „Biegnijcie naprzód chopaki, a potem siem zobaczy” oraz „Przynieś więcej bimbru, konowale!”. Pochodzą od grzybów i rozwijają się z zarodników. Warto zauważyć, że są niebywale skuteczni w byciu mielonym przez wroga, ustępując w tym aspekcie jedynie gwardii.
  • Eldarowie – rasa wypasionych kosmicznych elfów w papierowych zbrojach. Ich taktyką jest zabudowywanie mapy swoimi domkami zwanymi bramami osnowy i liczenie na to, że przeciwnik znudzi się wybijaniem ich wszystkich i zrezygnuje z dalszej walki, samemu wychodząc z gry. Standardowy gracz Eldarami rozrzuci swoją bazę po mapie i ukryje niewidzialnoscią już po 5 minutach gry. Niektóre jednostki Eldarów dysponują mocami psychicznymi, które mogą wywołać epilepsję. Lubują się w wymyślaniu dwuznacznych tekstów takich jak: You can not imagine what we have seen with our eyes czy Look, it changes as I play.
  • Kosmiczni Marines Chaosu – bardziej inteligentni Kosmicznych Marines widząc bezsens w kulcie paralityka , który usiadł na krześle i już niego nie wstał , stworzyli odosobnioną grupę i odłączyli się od dawnego zakonu w poszukiwaniu nowej religii. Od wieków starają się oni przemówić swoim kosmicznym braciom do rozsądku, że imperator jest zwykłym połamańcem, który usiadł na tronie, jednak do przeciętnego Marinesa argument trafia najlepiej, jeżeli jest wystrzelony z boltera. Z tego powodu wywiązują się bratobójcze wojny między Marinesami Imperatora a Marinesami Chaosu. Zawsze wygrywają Marines. Kto by się spodziewał...
  • Gwardia Imperialna – rasa stworzona na podobieństwo armii radzieckiej, absolutnie doskonała w byciu mieloną przez wroga. Podstawową jednostką jest gwardzista wyposażony w plastikowy nożyk, latarkę oraz wskaźnik laserowy będący jego główną bronią i pozwalający w rzadkich przypadkach oślepić wroga. Gwardziści padają często i gęsto, potrafią również umierać na stojąco ( i generalnie w umieraniu nie mają sobie równych, są do tego nawet specjalnie szkoleni, jak wszyscy żołnierze ). Komisarze, pilnujący porządku wśród gwardzistów, są często niezadowoleni z takiej postawy podwładnych, a ich niezadowolenie skutkuje odstrzeleniem najbliższego gwardzisty. To przypomina innym, którą stroną mają trzymać swoje latarki i pozwala im ok. 2 razy szybciej naciskać spusty. Jedyne co pozwala Gwardii odpierać rushe to ich budynki, które strzelają kanonadą tym wiekszą, im więcej oddziałów tam wsadzisz. Tak, 3 budowniczych z pistoletami schowanych w koszarach bije z siłą dwóch oddziałów uzbrojonych w karabiny plazmowe. Beznadziejność piechoty gwardia rekompensuje mnogością różnorakich machin wojennych, których pancerz w porywach dorównuje nawet temu jaki noszą Marines. No i jest jeszcze Baneblade.
  • Nekroni – prastara rasa uśpiona przez miliony lat, obudzona za potrzebą wyjścia do łazienki. Po załatwieniu potrzeb Nekroni mieli nadzieję na przespanie kolejnych milionów lat, ale niestety budująca wszędzie bramy osnowy eldarska armia zdążyła im zabudować wejście do ich grobowca. Widząc to Nekroni zgodnie stwierdzili, że nie będą mogli spokojnie zasnąć dopóki istnieje w galaktyce jakiekolwiek życie i tak wyruszyli na misje totalnej eksterminacji. Nekroni to wytrzymałe roboty poruszających się z prędkością 1m na 1 nekrońską sekundę [nekrońska sekunda to odpowiednik 100 ziemskich lat (warto sprawdzić modyfikację dodającą rasę mrocznych nekronów, którzy są tak szybcy, że nieznacznie wyprzedzają nawet przemieszczanie się płyt tektonicznych Ziemi oraz malucha pod górkę)]. Ich najlepszą taktyką jest marsz w stronę wroga i likwidacja wszystkiego po drodze. Ich Lord posiada kolekcję świecidełek zwanych artefaktami, które umozliwiają jego armii niszczene trzykrotnie większej i silniejszej armii przeciwnika. Należy zawsze dobijać ich oddziały, bo inaczej przy jednym ocalałym oddział w szybkim tempie zacznie wstawać z ziemi i po chwili znowu będzie gotów do walki. Księgi Kosmicznych Marines opisujące taktyki walki z Nekronami sugerują, że oprócz naparzania z boltera, skuteczną taktyką jest po prostu ucieczka.
  • Tau – (zwany też pod nazwą Kau) stosunkowo młoda rasa komunistów chcących wprowadzić komunizm w całej galaktyce nazywając go Większym Dobrem (lub jak kto woli Mniejszym Złem). Po części już im się to udało, gdyż podporządkowali sobie dwie rasy: Vespidów przypominających powiększone muchy oraz Krootów – wywodzące się od dinozaurów lub kurczaków prymitywy. Tau podzieleni są na cztery z założenia równe kasty, wyróżniają jednak podział na równych i równiejszych. Tau to zdolni wynalazcy, jako pierwsi zaczęli używać plazmy w celach militarnych. Ulubioną taktyką Tau jest wysyłanie z przodu Vespidów i Krootów na rzeź, by samemu ostrzelać wroga z wnętrza swojej odległej bazy. Krążą niepotwierdzone pogłoski, że Tau nie potrafią bić się wręcz, ale nie znalazła się jeszcze osoba, której udałoby się podejść wystarczająco blisko, aby to sprawdzić (chyba że armia Szturmowych Marines poleci na plecakach, nie jest to wcale głupia taktyka).
  • Siostry Bitwy – armia kobiet chcących dołączyć do Kosmicznych Marines w celu uwolnienia galaktyki od wszelkich przejawów odmienności. Marines nie zaakceptowali ich pomocy, gdyż jako eunuchy nie widzą potencjału militarnego kobiet. W dobie równouprawnienia Siostry założyły więc własny zakon, do którego rekrutują tylko dziewice i zakuwają je w żelazne nierdzewne pasy cnoty. W walce preferują one bronie obszarowe, takie jak miotacze ognia, których obsługa nie wymaga popisywania się nadzwyczajną celnością. Są słabo skuteczne, gdyż przeciętny marines regeneruje się szybciej niż one zadają obrażenia. Mają najbardziej irytującą artylerię tzw. organki ,które mają wiele wspólnego z katiuszą (rozrzut ,hałas i skuteczność) i potrafią non stop przewracać całą twoją armię na ziemię.
  • Mroczni Eldarzy – odłam Eldarów preferujących odmienne taktyki wojenne od ich budujących bramy kuzynów. Zamiast Bram Osnowy budują... burdele (?), Mroczni często ruszają do walki naćpani, a już zawsze przynajmniej podchmieleni, używają różnorakich wynalazków niosących śmierć na setki sposobów. Wędrują po całej galaktyce zbierając niewolników, których później używają jako servicement. Ich budynki budują się same. Szybsi od nekronów, z mocami specjalnymi i duzym DMG. Ich piechota i pojazdy poza Talosem są niestety delikatne.
  • Tyranidzi – alieny na sterydach, najeżdżające kolejne światy w ogromnej ilości na wzór Cyganów. Niektóre plują kwasem, niektóre są bardzo duże, niektóre wyglądają jak byś ćpał całą noc. Głównie prezentują jedną z gejowskich barw: złoty więc świetna rasa dla noobów.

[edytuj] Poziomy zaawansowania w Warhammer 40.000: Dawn of War

  • Brak gwiazdek – newbie lub pro z nowym kontem.
  • Jedna gwiazdka – słabszy gracz, liczy się od 20% wygranych.
  • Dwie gwiazdki – normalny gracz, pełno ich w grze. Liczy się od 40%.
  • Trzy gwiazdki – powód do dumy, niektórzy gracze płaczą, jak je stracą. Liczymy od 60%.
  • Cztery gwiazdki – super duper pro, który albo jest wymiataczem, albo noob baserem i comp stomperem. Nabija się od 70%.
  • Pięć gwiazdek – to już ludzie-legendy, którzy mają po tysiące gier, lub weterani z nowymi kontami. Liczone od 75%.
  • Sześć gwiazdek – tylko cheaterzy osiągają ten poziom. A dlaczego? Bo pro uczy się na błędach a cheater woli pójść na łatwiznę. Liczone od 100%

[edytuj] Superjednostki

W Warhammer 40k po wielogodzinnych wysiłkach można, poza zwykłym mięsem armatnim i troszkę mniej kamikadze oddziałami z limitami produkcji,stworzyć superjednostki. Posiadłszy takową gracz nie zdobywa jednak zbyt dużej przewagi, gdyż twórcy trzęsąc portki przed ujemnym handicapem w grze turniejowej nie obdarzyli ich zbytnią siłą ognia.

  • Drednot (czyt. Przerośnięty napakowany klocek lego lub Super-hiper-duper-super-dymo-mocni Pakerzy, czyt. Space Marines) – wielka maszyna krocząca, która spala i niszczy wszystko co napotka. Są dwie wersje drednota których nie wymienię. Podpowiem, że jeden z nich jest lepszy od drugiego. Wygląda trochę jak mieszanka AT-ST ze star warsów z egzoszkieletem z Matrixa. Tyle, że lepszy, bo rozgniata bardziej niż „Rozgniatacz” i kosi nie gorzej jak „Baneblade”. Co jeszcze, można ich zrobić kilka.
  • Land Rider (u Kosmicznych Pakerów, czyt. Space Marines) – bryka spłodzona w stajni Kultu Maszyny. Gdy kierowca jest w centrum bombardowań i jest bliski śmierci, wciąga sobie dwa do trzech speedów i krzycząc coś o Duchu Maszyny, strzela na oślep.
  • Rozgniatacz (Orkowie) – kosmiczny nosorożcokrokodyl karmiony hormonami wieloryba. Charakteryzuje się huśtawkami nastrojów. Tratuje radośnie przeciwników jak i sojuszników. Pada po minucie ostrzału bardzo średniej armii.
  • Avathar Khain'a (Eldarowie) – znany jako Wcielenie nieżywego boga. Eldarzy wzywają go, gdy nie mają co robić z rekwizycją. Gość znany jest w całej „Spaczni” z tego, że za bardzo się napala i że jest w gorącej wodzie kąpany. Dobry do mielenia mięsa (czyt. Gwardzistów Imperialnych). Gdy noob zdecyduje się go wysłać do walki, pada po 5-7 minutach zmasowanego ostrzału.
  • Księcia Chaosu (Marines Chaosu) – transformacja Lorda Chaosu i choć zbytnio nie wymiata, tak jak zresztą pozostali bohaterowie, to w wesołym rozpiździelcu przydaje się jego wytrzymałość i dwie nowe moce.
  • Baneblade (Gwardia Imprerjalna) – czołg powstały w warsztacie marsjańskim. Idealna maszynka do robienia tatara z orków, każdy noob buduje warsztat na obrzeżach bazy i wkCenzura2.svg... jest zdenerwowany, jak w 99% zaawansowaniu budowy rozwala go jakiś pro.
  • Krwiopijec (jeden z pomiotów Chaosu) – samo okaleczający się, przygaszony Barlog z toporem – dość silny, ale gdy nie walczy, traci życie w dość znacznym tempie. Średnio zaawansowany gracz zwyczajnie ucieka do wieżyczek i czeka, aż ten padnie. Następnie wraca do radosnego rąbania nooba, który go wezwał, zamiast ładować w technologię.
  • Monolit (Nekroni) – kto nie marzył w dzieciństwie o przyczepie kempingowej wielkości biedronki z niosącym śmierć działem o gabarytach słonia w ciąży po obfitym obiedzie? Jeśli ty jesteś taką osobą, to boss Nekronów to spełnienie twoich marzeń – ta kosztująca absurdalną ilość surowców broń masowej zagłady potrafi jednym strzałem pozbawić bólu wszystkich opornych (a także i nieopornych, a tak naprawdę to wszystko rozwala i ma to w dupie czy to ich wojsko czy wroga).
  • Zwiastun Nocy (Nekroni) – czyli kolejny stopień ewolucji Lorda Nekrofilii. Tu z kolei, jak to u Nekronów bywa, wszystko jest na odwrót. Nie dość, że ten Żniwiarz z Czernobyla jest niezniszczalny, to jeszcze odebrane punkty HP leczą Lorda. Przemiana trwa na szczęście tylko kilka sekund, po czym kapturnik zmienia się z powrotem w „bezbronnego” władcę.
  • Knarlok Olbrzymi (Tau) – w walce jest w sumie średnim supportem – równie dobrze wystarczyłyby dwa oddziały dozbrojonych wojowników ognia. Po patchu stał się przewagą formy nad treścią w czystej postaci. Wygląda jak krzyżówka dinozaura z z innym dinozaurem tej samej płci.
  • Latający Burdel (Mroczni Eldarzy) – a czego innego można się było spodziewać po Mrocznych Eldarach. Na wyposażeniu ma 2 kobiety do towarzystwa, alfonsa na tronie i jego gwardię przyboczną. Statek posiada niszczycielski promień zagłady służący do likwidacji tych, którzy nie chcieli skorzystać z jego usług. Czyli wszystkich, oprócz wyżej wymienionej załogi.
  • Niebianin (Tau) – rasistowski dowódca zawadzający na polu bitwy. Chodzi w obstawie czterech pedałów (lub więcej jeśli nie zginie po jednym strzale gwardzisty). Sprowadza z Chin hologramy. Gdy ginie nasze wojska popełniają kamasutrę... eee... chodziło o seppuku.
  • Transporter Łajno (Kosmiczni Marines) – jest to potężna superjednostka, która wygrywa grę. Posiada granaty dymne z zasięgiem na całą mapę, które mogą udusić przeciwnika. Na dodatek łajna nawet nie zabierają populacji i ponieważ są takie dobre, twórcy gry dali im limit 3! Niestety każdy przeciwnik komputerowy i większość ludzkich posiada popularne kody (mogą zainstalować się na twój komputer poprzez wirusa znanego jako windows),które czynią łajno niegroźnym, a co gorsza ZNISZCZALNYM pojazdem.

[edytuj] Dowódcy w Warhammer 40.000: Dawn of War

Dotyczy „Dark Crusade” oraz „Soulstorm”.

  • Brat-Kapitan Indrick Boreale – dowódca Kosmicznych Marines, Krwawych Kruków. Znany z tego, że wypierdolił 5 kompanii swojego zakonu na przemielenie dla Imperialnej Gwardii (coś mu się odwróciło w głowie i na dokładkę przegrał!!!) oraz z durnych jak i on sam przemówień (SPESS MEHREENS WE HAVE FEHLED THE EMPRAH). Ze względu na łysą głowę zaliczany jest do rasy aryjskiej.
  • Brat-Kapitan Davian Thule – dowódca Kosmicznych Marines, Krwawych Kruków. Koleś po wszystkich możliwych ulepszeniach jest w stanie sam jeden pokonać Krwiopijcę. Postrach i nadzieja noobów. Może dać rozkaz bombardowania, które odpowiednio zastosowane zmiata połowę armii wroga, lub własnej.
  • Herszt Gorgutz Wyrwiczerep – dowódca Orków i zarazem znak rozpoznawczy dawn of wora , zielony potwór z rogami. Jego okrzyk sprawia, że inni zieloni lepiej walczą.
  • Arcyprorokini Taldeer – dowódczyni Eldarów nie charakteryzująca się krzepą, co skutecznie nadrabia skillami w magii. Nigdzie się nie rusza bez swojej Rady Proroków.
  • Czarny Apostoł Elifiasz Pogrobowiec – dowódca Marines Chaosu. Satanista z pociętą twarzą, nawala przeciwników dziwnym narzędziem przypominającym łapacz snów na kiju. Może zmienić się w diabła, który i tak pada po krótszym ostrzale. Czasem rzuca na ziemie takie śmieszne kółko z czaszkami, co wykrywa niewidzialnych. Z racji braku pomysłu na fabułę wystąpił w mocno skopanym Dawn of War 2, gdzie odrodził się dwukrotnie po swojej śmierci na Kronusie.
  • Gubernator Lucas Aleksander – dowódca Gwardii Imperialnej. Koleś w pelerynie obwieszony medalami i uzbrojony w pazury podobne do tych od predatora. Posiada działko na jednej ręce i plastikowy pistolet do egzekucji. Gdy jest sam, każdy dowódca jest w stanie go pokonać, więc chodzi z obstawą. Może zamówić bombardowanie, które najlepiej sprawdziłoby się w podpalaniu grilla.
  • Lord Kronus – koleś ze stali, umarły władca Nekronów i skrajnie powolnej armii trupów z metalu. Każdy gracz może sam wyposażyć go w umiejętności takie, jakie mu się spodobają. Może na pewien czas zamienić się w śmierć z kosą. Nie lubi poziomek.
  • Shas'O Kais – dowódca Dominum Tau, kujon, który awansował na komandora, bo dobrze gapił się jak Kroty zabijają wroga za niego. Kompletny pacan w walce w ręcz, za to naparza z broni jak nikt inny, w dodatku lata i zakłada pułapki, które spowalniają przeciwnika.
  • Selena Agna – dowódca Sióstr Bitwy. Jest to... kobieta. Nooby uważają, że zrobić „babską” frakcję to niedopuszczalne posunięcie. Tak nie jest. Babki nieźle rżną jak marines i szybko biegają jak eldary. Czasem mają przerwę na herbatkę, więc w czasie wielkiej jatki możemy się spodziewać po nich, że zwieją przed wrogiem i pójdą na herbatkę do Hani. Dowódca nieźle ich mobilizuje...
  • Archont Tahril – mhroczny dowódca Mhrocznych Eldarów. Nosi wielką czapkę i uważa się za dresiarza. Jego armie są szybkie jak... są szybsze niż nekroni. Podobnie jak dowódca Gwardii, nigdzie się nie rusza bez obstawy (jak dres lub kozak).
  • Tyranidzi – te potwory mają dowódcę?! (Tak, Tyrana Roju).

[edytuj] Typy charakterologiczne graczy

  • Rusher – gracz wybierający najczęściej Tau, rzadziej spotykany jako Eldar lub Marines ostatnio Gwardię Imperialną i ich wieżyczki. Rozgrywka w jego wydaniu polega na wpisywaniu cheatu (ponoć) na 1 rekwizycję, w ten sposób zdobywając wystarczającą jej liczbę, by zaspamować wroga swoimi jednostkami już po paru sekundach gry. Ulubione cele rushera to Chaos, Marines, Nekroni, niekiedy i Tau. Jego ulubionymi grami komputerowymi są gry z serii „mistrz klawiatury”, aby efektywniej wpisywać cheata na rekwizycję. Trzecia, po noobach i teacherach, społeczność graczy.
  • Newbie – początkujący gracz, który myśli, że jest wymiataczem, bo wygrał n–gier z kompem. Zazwyczaj jest Turtlerem i posiada kilka cech nooba, ale odznacza się wyższą jak na gracza kulturą, ale to i tak nic, bo są tylko pokarmem dla pro. Łatwo go rozpoznać: Gdy wchodzi do gry, od razu daje zgodę na grę nawet, jeśli miałby grać przeciwko samym pięciogwiazdkowcom.
  • Noob – posiada tak wysoki zmysł strategiczny i moce psychotroniczne, że potrafi pozyskiwać zasoby z powietrza i sprawiać, że przeciwnik wygrywa, chociaż wojska nooba nawet nie ruszyły się z bazy.
  • Turtler – obwarowuje się wieżyczkami wokoło swej bazy, siedząc w niej trusiem. Po ufortyfikowaniu się jak linia Maginota ignoruje prośby sojuszników o wsparcie ogniowe. Zostając sam na placu boju kontra 3 przeciwników najpierw śmieje się, że nie mogą przełamać jego obrony, potem po jej przełamaniu wyzywa wszystkich od oszustów.
  • Techer – potrafi siłą umysłu sprawić, że przeciwnik będzie spokojnie czekał, aż on zdobędzie najlepsze jednostki i zacznie nimi walczyć. 90% wszystkich techerów gra IG i Marines.
  • Flooder – gracz o wyjątkowym potencjale mentalnym i szybkiej dłoni. Gra w jego wydaniu ma za zadanie obciążyć pamięć RAM komputerów przeciwników do tego stopnia, że nie będą w stanie dalej stawiać oporu. Wybiera on sobie ulubioną jednostkę (która o dziwo zawsze jest tą najtańszą) po czym klika na jej ikonce prawym przyciskiem myszy (nieskończona produkcja). Flooder nie używa grupowania oddziałów ni również innych przydatnych skrótów klawiszowych. Potrafi obsłużyć 12 oddziałów kultystów wydając każdemu oddzielny rozkaz w ciągu pół sekundy używając tylko myszki (mimo, że maksymalnie można osiągnąć 10 oddziałów). Jedyny warunek by nim zostać to 128 gigabajtów ram-u.
  • Noob-basher – osobnik posiadający straty bliskie 90% i wyrzucający z serwera tych, którzy są jego niegodni (ale tylko, jeśli są w przeciwnej drużynie) i mają przynajmniej jedną wygraną walkę.
  • Comp Stomper – druga z form ewolucji nooba. Podobnie jak poprzednia, ma straty bliskie 90%. Zazwyczaj zakłada grę, w której 7 graczy musi pokonać jeden komputer na niskim poziomie trudności.
  • Leaver – bardzo wkurzający gracz. Nazwanie go n00bem czy też rozwalenie mu generatora w początkowej fazie gry jest dla niego wystarczającym powodem by powyzywać wszystkich pozostałych graczy po czym jak najszybciej wyjść gry. Co ciekawe bycie leaverem nie wyklucza bycia np. turtlerem lub techerem.
  • Pro – gracz powszechnie uważany za (niepotrzebne skreślić) nooba, cheatera, masona, rushera, chama, debila, ch** (najczęściej w formie przez h), idiotę. Mimo, że nie ma 10 jednostek tego samego typu i najlepszych jednostek w 5 min gry, zawsze wygrywa, niezależnie z którym z poprzednich osobników gra. Nie wiadomo czemu pojazdy jego przeciwnika przestają się ruszać, podczas gdy zwykła piechota je niszczy. Również jeden skład Marines pro jest 2 razy lepszy od 5 składów nooba.
  • Hide Pro – idiota mający 0 gier na koncie, wchodzi do gry dla noobów (rzadko, ale zakłada) i wygrywa, jak to pro. Po każdej wygranej tworzy nowe konto.

[edytuj] Dodatki

Gra skutecznie rozpowszechniała poglądy rasistowskie (Śmierć obcym!) oraz hasła religijne (Oczyść niewiernych, spal heretyka, zabij mutanta), dzięki temu doczekała się aż trzech dodatków:

  • Winter Assault – dodatek fundowany przez rząd USA miał na celu ośmieszenie Armii Radzieckiej poprzez wprowadzenie nowej rasy zwanej Gwardią Imperialną z nią utożsamianej. Ponadto krajobrazy zimowej ofensywy przynoszą na myśl mroźne pola Sybiru.
  • Dark Crusade – jak sama nazwa wskazuje, dodatek pozwala na przeniesienie się w mroczne wieki i poprowadzeniu krucjaty w celu wprowadzenia jedynej i słusznej wiary.
  • Soulstorm – ostatni dodatek, stworzony pod naporem żądnych krwi fanów serii. Fani chcieli powyrzynać się występującą w figurkowym odpowiedniku gry rasą genetycznie zmodyfikowanych robaków zwanych Tyranidami, jednak twórcom nie chciało się pracować nad całkowicie nową rasą, więc zamiast tego pozbierali trochę już istniejących modeli i animacji i stworzyli dwie inne rasy.

[edytuj] Schematy

W grze istnieje coś takiego jak Schematy kolorystyczne tzn. możesz robić własne kolory armii. Jest kilka poszczególnych sposobów na zrobienie typowego schematu wg typowych graczy:

  • Kosmiczni Marines – Często farbowani na czerwono-czarno, nazywani wtedy np: Dark Warriors, Black Knight's itp. Występują jednak odmiany niebiesko-złote i zielono-czerwone/czarne.
  • Orkowie – Mało oryginalne schematy – głównie czerwień i jakiś kolor khaki. Ich najczęstsze nazwy to Bad Boys albo po prostu Waaagh! .
  • Eldarowie – Gracze bardzo lubią dawać im jak na elfa przystało, pedalskie kolorki. Często dają im także nazwy związane z dobrem. Nie świadomi tego, dają tak na imię ich światostatkom.
  • Kosmiczni Marines Chaosu – Byle by byli prawie czarni, ew. gdzieś trochę szarości, ciemnej czerwieni, albo ciemnego niebieskiego. Nazwy związane ze złem i trupami.
  • Gwardia Imperialna – Jak na gracza przystało muszą być obowiązkowo różowo-żółto-błękitni. Choć mądrzejsi gracze dają im kolory typowo wojskowe. W pewnym domu zauważono gracza z nazwą Gwardzistów 666th regiment of satan.
  • Nekroni – jak na niszczące wszystko wokoło roboty przystało, Nekronów często zamienia się w gotów. Świadczą o tym ich czarne kolorki z dodatkiem najczęściej zieleni. Nazwy są dość mało oryginalne – electric i tego typu podobne. Ich twórcy podobnie jak u Eldarów nie są świadomi, że nazywają tak planetę na, której ta armia będzie zabijać i niszczyć wszystko dookoła.
  • Tau – I tu pojawia się średni (jak nie wielki) znak zapytania. Schematy u Tau są różne – czasami pedałkowate(patrz – GI), Czasami Mhroczne (patrz – Chaos), ale najczęściej są to jasne, miłe dla oka kolory rodem z Visty. Znaleziono u nich dziwne nazwy z apostrofem (najciekawsza z nich to du'pa).
  • Siostry BitwyKobieta jak to Kobieta ma różne wymagania. Często koloruje się je na różowo i daję nazwę typu Sexy Dolls. Mało oryginalne.
  • Mroczni Eldarzy – Jak to Alfonsi i Prostytutki ubierają się skąpo. Żeby było to widać często preferuje u nich ciemna barwa. Nie ważne jaka – ważne że ciemna. A co do nazwy to wystarczy powiedzieć od tyłu nazwę jakiegoś koloru i voila! (o ile tak się to pisze)
  • Tyranidzi – Jak u robaków preferuje barwa brązowa, fioletowa i koścista. Nazwy to jakieś nazwy jakichkolwiek owadów (nie można zapomnieć o początkowym macka- !).

[edytuj] Mody

Coś się popsuło w DoWie.jpg

Typowa zabawa z modami…

Jest kilka(dziesiąt) modyfikacji, które dodają nową rasę lub zmieniają istniejące, jednak jest to rozrywka tylko dla pojedynczego gracza, bo w multi mało kto bawi się modami.

  • Tyranid mod – dodaje Tyranidów, czyli tę rasę, której twórcy nie chcieli stworzyć w „Soulstormie”. Robaki, zmutowane jaszczurki i inne tego typu rzeczy. Jeśli chodzi o limity jednostek... raj dla ruschera.

Skoro o zmutowane robaki, to i broń nie może być inna, więc mamy tu jakieś oślizgłe rozbryzgiwacze robaków, jakieś kwasy oraz zwykłe zęby i pazury. Zupełne przeciwieństwo Nekronów, bo ci mają tyko energię i z życiem nie mają nic wspólnego oprócz jego odbierania, a Tyranidzi są aż nazbyt żywi i mają tylko rekwizycję.

  • Dawn of Steel – dodaje jedną z odmian gwardii imperialnej – Stalowy Legion z planety Armageddon. Więcej pojazdów i słabsza piechota niż w gwardii. Oparci prawie całkowicie o czołgi i pojazdy, z których większość jest wariantem tych z gwardii. Mogą zrobić desant czołgami, co powoduje u noobów padaczkę i ślinotok.
  • Halrequin mod – dodaje rasę, która pochodzi od Alrekina – jednej z jednostek eldarów. Rasa ta chodzi do walki tylko i wyłącznie naćpana, (można poznać po głosach i wyglądzie) ponieważ innaczej te klauny, które budują wszystko z tęczy nie miałyby sił do walki. Posiadają aż dwa czołgi (oczywiście grawitacyjne) z czego jeden jest inną wersją tego pierwszego – po prostu ma dodany kryształek na obudowie i ogon z tyłu, którym ciągle macha. Przy malowaniu tej armii nie trzeba się nawet wysilać na dobieranie pedalskich kolorków – posiadają już min. schemat rainbow warriors (ang. wojownicy tęczy). Ich bohaterem jest jakiś dziad owinięty w szmaty, którego nie stać na choćby pistolet na kulki do walki dystansowej.
  • Ultimate Apocalypse – najpopularniejszy, produkujący potworne lagi powiększonym limitem, najfajniejszy mod do Dark Crusade (lub Soulstorm jak wolisz). Do gry dodane są nowe jednostki (i tak mało który będzie produkowany przez chuCenzura2.svg staty), Mhroczne Elfy mają bardziej naćpane mordy, nowy, czerwony kursor, Tytani (super kloce lub super samoloty o cenach z komsmosu), Relic Pointsy, które zużywasz (najczęściej w liczbach 999) na super-duper jednostki, skill Run powodujący, że nie możesz się teleportować, ale szybciej biegasz. Do tego postrach turtlerów – nukear weapon (nazwa mówi sama za siebie).

[edytuj] Filozofia jednostek

Oczywiście nie można się spodziewać, że jednostki giną za nas, bo lubią. Musi być jakaś siła, która popycha pospolitych orków do sprintu na 100 metrów w kierunku boltera. Czasem jest to... drugi bolter za plecami, czasem jednak fanatyczny dowódca praktycznie niepatrzący w którą stronę celuje wyśpiewując litanię do ojca Rydzyka lub inne równie potężne zaklęcie. Oto niektóre z tekstów, które upodobali sobie ci psychopaci:

  • I will destroy their minds and burn their bodies. (zniszczę ich umysły i spalę ich ciała) – Kronikarz (Kosmiczni Marines)
  • It is better to die for the Emperor than live for yourself. (lepiej umrzeć za Imperatora niż żyć dla siebie) – Drednot (Kosmiczni Marines)
  • Blood... Blood... Blood... BLOOD!!! (Domyśl się...) – Berserkerzy Khorna (Chaos)
  • For every one of us who falls, ten more shall take his place! (Na każdego z nas który padnie, dziesięciu innych zajmie jego miejsce) – Gwardziści Imperialni
  • Bring enemies... NOW! (Przyprowadź wrogów, JUŻ!) – Avatar Khaine'a (Eldarzy)
  • We got the... thing! (Mamy to... coś!) – Ogryni (Gwardia Imperialna)
  • Green is best! / Big is best! (Zielone/Duże być najlepsze!) – 3/4 Orków (Zieloni)
  • Move it, move it! Make up your mind already! (No dalej, no dalej! Namyśl się wreszcie!) – Orkowie
  • We stand fighting, but what we do best, is we die standing. (Stoimy i walczymy, ale najlepiej umieramy stojąc) – Generał Imperialny (Pod koniec kampanii Winter Assault, Gwardia Imperialna)
  • Death to the False Emperor! (Śmierć fałszywemu Imperatorowi!) – Marine Chaosu
  • For the greater good! (Za większe dobro!) – większość jednostek Tau
  • Who's ready for surgery?! (Kto jest gotowy na operację?!) – Konował (Orkowie)
  • We are your favorites, are we not? (Jesteśmy twoimi ulubieńcami, czyż nie?) – Kultyści (Chaos)
  • I love to shed blood. (Uwielbiam rozlewać krew.) – Archont (Mroczni Eldarzy)
  • Death is my meat, terror – my wine. (Śmierć jest moim mięsem, terror – moim winem.) – jak wyżej
  • For the Emperor! (Za Imperatora!) – Większość jednostek piechoty Kosmicznych Marines
  • Tss pss tsst. (Tss pss tsst.) – Zdecydowana większość Nekronów
  • Pruum. (Pruum.) (bardzo ambitny tekst) nekrońskie pojazdy
  • Tanks! Where are those bloody tanks?! (Czołgi! Gdzie są te cholerne czołgi?!) – Gwardziści Imperialni podczas walki z większością wrogów grze
  • ALL GUARDSMEN! FOLLOW ME TO GLORYYYYYY!!! (WSZYSCY GWARDZIŚCI! PODĄŻAJCIE ZA MNĄ DO CHWAŁYYYYYY!!!) – Baneblade (Gwardia imperialna) – jeden z najbardziej kultowych (i najgłośniejszych) okrzyków w grze; nooby grające IG często piszą ten tekst na czacie
  • I think some fool just shoot at us! (Sądzę, że jakiś głupiec właśnie do nas strzelił!) – ten sam Baneblade – duma imperialnej myśli inżynieryjnej
  • Glory for the first man to die, charge! (Chwała dla pierwszego poległego!!) – typowy komisarz gwardii imperialnej

[edytuj] Noob w Warhammer 40.000: Dawn of War

  • Zastanawia się, czemu Nekroni nie mają rekwizycji.
  • Robi rush kultystami na siedlisko orków krzycząc: Jak fajnie zdychają!.
  • Grając chaosem ma t3 po 30 minutach.
  • Jak gra SM to techuje na pałę do GK myśląc, że tylko dzięki nim wygra grę.
  • Buduje wieżyczki w jednym miejscu przy bazie, zostawiając samym sobie swoje punkty strategiczne.
  • Przejmuje tylko punkty, które są tuż przy głównym budynku i nie stawia na nich posterunku.
  • Gdy jeden z graczy wyśle całą armię na jego bazę, wysyła naprzeciw piechotę do walki na dystans.
  • Grając Nekronami pyta się, dlaczego żadna z jego jednostek nie może przejmować punktów strategicznych.
  • Robi Lorda Nektonów „bo na fajnom laske”.
  • Rozmawia z sojusznikiem przez chat ogólny.
  • Nie może znaleźć swoich jednostek z infiltracją.
  • Wystrzeliwuje rakiety Skyray'a w swoją piechotę tłumacząc, że „leczy ich czarem obszarowym”.
  • Gdy wróg atakuje niewidzialną piechotą, a jego odziały giną, idzie z nimi w inne miejsce, bo coś jest nie tak, bug może jakiś?
  • Grając imperialną gwardią zostawia swoją bazę, po czym stawia 5x koszary u swojego sojusznika dookoła jego bazy i się dziwi, że nie ma rekwizycji pisząc dajcie rekwy.
  • Ochoczo wysyła Wojowników Ognia do szarży czy Szturmowców do walki na dystans.
  • Na początku gry Orkami robi tylko jeden oddział rębaczy, uzupełnia go i uzbraja na maksa. Dziwi się, dlaczego ginie po 5 sekundach walki z mocniejszymi przeciwnikami.
  • Grając Eldarami nie robi Banshee, bo baby nie umieją walczyć.
  • Rekrutuje tylko jednostki przeciwpancerne (Pancerwały, Marines z wyrzutniami rakiet czy Pancerfury) i uważa, że są zabójcze na piechotę, bo ją przewraca.
  • Nie można przez niego rozpocząć gry, bo nie potrafi na ekranie ustawień znaleźć przycisku potwierdzenia. Popędzany i pouczany przez co bardziej zniecierpliwionych (lub litościwych) graczy wyzywa cały świat od lamerów czy noobów.
  • Gdy (w końcu) stworzy Awatara lub Krwiopijcę, trzyma go z dala od wszelkich walk, bo nie chce go stracić. Niedługo po wystawieniu Krwiopijca ginie (traci HP kiedy nie walczy, leczy się walcząc), a on wyzywa przeciwnika od cziteruf (nawet jak gra z komputerem).
  • Pojęcie zrzutu na pole bitwy jednostek nie figuruje w jego słowniku.
  • Po półgodzinnej grze udaje mu się zrekrutować upragnionego Krwiopijca, po czym oddelegowuje go do obrony bazy. Po kilku minutach ze łzami w oczach stwierdza, że krwiopijca mi uciekł.
  • Rozgrywkę na „quick starcie” zaczyna od zbudowania kilku generatorów plazmowych.
  • Gra pojedynki 1 vs 1 na szybkim rozpoczęciu na mapie Raj, po czym bierze Tau i pisze ale nie atakujmy się przez 20 min żeby była duża bitwa.
  • Nigdy nie robi drużyny ciężkich broni, bo nie wie jak ją postawić.
  • Wysyła rozdzieraczy do bazy wroga na piechtę zamiast zrobić desant. Po nieudanym ataku desantem owych jednostek każe im wycofywać się do bazy zamiast użyć zdolności „przywołania” (rozdzieracze są tak szybkie jak zajeCenzura2.svg w walce na dystans).
  • Jeśli noob lepiej (jak na nooba) zna grę, ochoczo wysyła desant nie wiedząc, że można uzupełnić go wcześniej o broń i ludzi.
  • Bierze mapę „do wyłomu” po czym razem ze swoim sojusznikiem-noobem zabudowuje wjazd wieżyczkami, a mimo to zostaje rozwalony np. z desantu.
  • Zakupuje w Otchłanii Demonów Krwiopijcę i dziwi się, że nie pojawia się przed budynkiem.
  • Krwiopijcę zostawia zawsze w bazie i dziwi się, że nie ma go, gdy jest potrzebny.
  • Dziwi się, że Wojownicy Nekronów nie zajmują punktów strategicznych.
  • Grając w potyczkę w trybie „Zabójstwo” klika na swego bohatera i klika delete.
  • Nie werbuje Knarloka Olbrzymiego grając Tau, bo jest brzydki i mu śmierdzi z japy.
  • W malarzu armii maluje każdą frakcję na tęczowy gejowski i jako herb daje zawsze serduszko.
  • Zawsze gra Eldarami, bo Wyjące Banshee są ładne i seksowne jak Doda.
  • Zamiast zrobić dwa Leman Russy, robi Chimer ile wlezie, bo „szkoda mi miejsca na dwa czołgi jak moge miec dziesienc, i to z działkami laserowymi!”.
  • Jak gra z chaosem, to nie robi Grey Knightów, bo woli dorobić Scoutów.
  • Gra TYLKO Scoutami, bo „majom snajperki, no nie?”.
  • Jak gra Nekronami to jara się, że Lord i Pająki wstają z ziemi.
  • Zamiast teleportować Monolit wlecze go przez całą mapę.
  • Niszczy posterunki, ale nie zajmuje – czy choćby nie neutralizuje – flag.
  • Robi Avatara Khain'a, bo fajnie płonie.
  • Mówi, że zna czity na to, żeby mieć posterunki Kayuon i Mon'tka jednocześnie
  • Rzuca się Mistrzem zakonu na armie wroga, bo w na stronie Games Workshop przeczytał, że „Space Marine is worth of two or three skilled warriors in battle”.
  • Jako Orkowie buduje dużo budowniczych i posyła ich do walki „bo morzna miec durzo naras!!!111”.
  • Dziwi się, że przegrał w trybie „zdobądź i utrzymaj” grając Nekronami.
  • Grając Chaosem gra tylko Kultystami bo „majom fajne żeczy na plecach”.
  • Gdy wybrał posterunek Mon'tka dziwi się że nie można wybudować Krootoxa.
  • Buduje Monolit i gdy ma do pokonania jakiś mur, ścianę itp. to zamiast go teleportować jedzie nim dookoła.
  • W Malarzu Armii zawsze koloruje SM na czarno-czerwono i daje nazwę „dark knajst” lub „super łoriors”.
  • Gra Eladarmi bo mają kaloryfery na pancerzu.
  • Goni Ścigacze Landa wojownikami Nekronów.
  • Robi 10 oddziałów Raptorów lub Szturmowych Marines i ustawia tryb „walka z dystansu”.
  • Grając Gwardią Imperialną buduje 1 oddział i atakuje nim Wojowników Ognia.
  • Nie buduje Arlekina bo „wyglonda jak pedau”.
  • Nie buduje Mekaniaka bo „jezd gróby”.
  • Dziwi się gdy jego 2 oddziały Gwardzistów giną po spotkaniu z Plugawicielem.
  • Maluje Chaos na czarno i daję mu nazwę „czarni łofcy” lub „jeśdźcy śmierdzi”.
  • Uważa, że budynki u SM budowane są na zasadzie bombardowania, więc od czasu do czasu rzuca zbrojownią w jednostki wroga.
  • Na multi używa tekstów: „ejj bedziemy mieli sojuszz??”. A kiedy jest jeszcze 7 innych graczy, liczących na fajną zabawę, n00b piszę bez przerwy: „NIE ATAckujmy sie ok????????” a kiedy go rozwalimy wyzywa nas od „czteruw!!!11one”.
  • Chwali się przed pro: „nie wyrgasz ze mna bo mam poradnik do down of wora” a kiedy pro go rozwala noob wyzywa go od „cziteruw!!1”, oczywiście po takiej walce noob zrywa swój poradnik na strzępy, wrzuca do kibla i spuszcza wodę.
  • Nooby nigdy nie wybierają: Nekronów „bo to som trópy kture nie potrafia sie bici”, Sióstr Bitwy „som to bAbY no nie???” i Chaosem „bo to som psyho-paci!!1”.
  • Oczywiście jak już zdarzy się, że noob wybierze np. Siostry Bitwy specjalnie gra nimi beznadziejnie, żeby pokazać, że są słabe (a nie są).
  • Grając Gwardią Imperialną na multi maluje ich na różowo-żółto-niebieski kolor.
  • Myśli, że Drednoty potrafią zajmować pkt. strategiczne bo „pżecierz oni som takie duźi i silni i nie potrawia pżejmowac pkt strt!!!11oneone”.
  • Nie buduje budynków które ożywiają Nekronów no bo „po com?!?!?! i tak jestem najlepszy!!!!!!!11one”.
  • Gdy walczy z Dominium Tau na terenie w którym pada deszcz jest podniecony bo: „bo zmoknom i nie bedom walcyli ze mnom!! muahahamuahah!!!!!!!1111oneoneone”.
  • Gdy w multi wysyła 1 oddział Gwardzistów do ataku na bazę wroga, gdy przegrywa tłumaczy się dwoma sposobami:
  1. „ale z cie cziter!!1”
  2. „jestem chardcore m!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111111111111oneoneone”.
  • Zawsze swoją Gwardię Honorową wysyła gdzieś w odległe miejsce na mapie żeby: „nie ómarly!!”.
  • Wybiera nekronów maluje ich na różowo-żółto i nazywa ich martwe pedałki\niepokonani różowi.
  • Jest przekonany, że jeśli nekroni wejdą do wody, to pordzewieją i nie będą mogli się ruszać.
  • Napisze tutaj jeszcze więcej rzeczy związanych z tym, że nekroni są słabi w zajmowaniu punktów strategicznych.
  • Myśli, że terminatorów robi się też w przekaźniku orbitalnym.
  • Atakuje tylko Bossem i dziwi się, kiedy pada po 5 minutach ostrzału dobrej armii.
  • A całą armię zostawia tylko na obronę bazy.
  • Na początku gry robi max robotników oraz drużyn zwiadowczych, a potem się dziwi, że nie ma rekwizycji na zwykłą piechotę.
  • Kiedy Gra przeciwko Eldarom, dziwi się kiedy w miejscu ich bazy nic nie ma i wyzywa od cheaterów.
  • Grając GI robi 10 drużyn ciężkich broni, rozkłada je, ulepsza, po czym wstaje i robi rush na bazę wroga.
  • Walcząc Siostrami Bitwy przeciwko armii składającej się wyłącznie z piechoty, wyposaża swoje Immolatory w Multistapiacze (z kolei grając w analogicznej sytuacji Nekronami – produkuje wyłącznie Nieśmiertelnych) i szkoli drużyny Celestian.
  • Próbuje ulepszyć kwaterę główną u Dominium Tau.
  • Buduje u GI Kapłana, ustawiając mu „utrzymaj pozycje”
  • W modzie UA za każdym wyłącza sztuczną inteligencję CPU'nów i krzyczy „Jezdem pro!!111!!oneone”
  • W wyżej wymienionym modzie nie umie korzystać z nuki, a kiedy ktoś go tym zniszczy wrzeszczy „Ar ju cziter”.
  • Ma nick typu „NoName”.

[edytuj] Prawa Murphy'ego w Warhammer 40.000: Dawn of War

  • Staraj się wyglądać niepozornie – może przeciwnik ma mało jednostek.
  • Ogień wspierający nie wspiera.
  • Ogień zaporowy to nie zapora.
  • Ogień zaporowy jest skuteczny jedynie, gdy jest stosowany na opuszczone pozycje.
  • Problem z najprostszą drogą odwrotu jest taki, że przeciwnik zdążył ją obstawić elitarnymi jednostkami.
  • Nie ściągaj na siebie ognia, to denerwuje sąsiadów w bazie (chyba, że jesteś IG).
  • Jeśli przeciwnikowi trudno jest wejść do twojej bazy, to tobie trudno jest wyjść.
  • Im dłużej tworzyłeś z sojusznikiem taktykę, tym szybciej weźmie ona w łeb.
  • Wróg zaatakuje zawsze miejsce, gdzie nie ma wieżyczek.
  • Orkowa bomba palnikowa wybuchnie zawsze wtedy, gdy wokół niej jest najwięcej twoich żołnierzy.
  • Najczęściej lagują gry z najmniejszym pingiem.
  • Po ustawieniu znacznika ataku, atak obszarowy przestaje być twoim przyjacielem.
  • Jeśli coś ci się nie udaje za pierwszym razem – poproś o wsparcie sojusznika.
  • Twoja artyleria wystrzeli, jak tylko z pola ostrzału zniknie cała piechota i pojazdy wroga.
  • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie.
  • Jeśli myślisz, że masz dużą armię, wróg będzie mieć większą.
  • Drużyna ciężkich broni rozstawi się właśnie tam, gdzie jej nie potrzebujesz.
  • Jeśli przeciwnik ustawi losową rasę, to wylosuje się właśnie rasa, z którą masz najwięcej problemów.
  • Gdy sądzisz, że wszystko idzie zgodnie z planem, lagi wykopią twojego sojusznika.
  • Im dłużej czekałeś na n-gwiazdek, tym więcej gier przegrasz i stracisz swój wymarzony lvl.
  • Prawa Murphy'ego sprawdzają się w najmniej spodziewanym momencie.


Nasze strony
Przyjaciele