Wieża oblężnicza

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Wieża oblężnicza.jpg

Tak wygląda przeciętna wieża oblężnicza przed bitwą, zanim strzały kuszników stojących na murach twierdzy przemalują ją na czerwono

– Ale żeby pomost za nisko ustawić?
– Pomost ustawiony był na Frombork, a książę raczył najechać na...
– Malbork...

Słynna rozmowa Księcia i żołnierza o wieży oblężniczej przy piwie

Wieża oblężnicza – machina oblężnicza służąca do wchodzenia na mury w sytuacji, gdy nie ma ich czym rozwalić (jednoczesne wchodzenie na mury i ich rozwalanie jest raczej niezalecane).

Z technicznego punktu widzenia wieża oblężnicza jest to... po prostu drewniana wieża na kółkach (wbudowaną w grunt ciężko byłoby podsunąć pod mury) z pomostem na wysokości murów, na które trzeba się dostać. Za wysoko lub za nisko ustawiony pomost może mieć poważne konsekwencje dla wartości bojowej wieży (zakutym w ciężkie zbroje wojownikom zarówno skok dwa metry w dół, jak i wdrapanie się na dwumetrowa ścianę, mogą sprawiać pewne problemy). Konstrukcja taka jest dość ciężka, więc do jej pchania potrzebna jest spora ilość, podobnie jak w taranie fabrycznie wmontowanych i poprzybijanych gwoździami, niewolników. Najczęściej wszyscy oni giną w czasie podsuwania wieży pod mury, ale że potem i tak się jej stamtąd nie zabiera, nie jest to duży problem.

W czasie bitwy posługiwanie się wieżą oblężniczą wygląda następująco: Wieżę, która wcześniej stała w bezpiecznej odległości od obleganej twierdzy, podsuwa się pod mury. Podsuwanie trwa najczęściej od piętnastu do trzydziestu godzin. Tak krótki czas manewrowania umożliwia najczęściej prawie pełne zaskoczenie obrońców. Następnie żołnierze będący już w wieży otwierają pomost i wybiegają na mury. Ponieważ jest ich zazwyczaj niewielu, szybko zostają wyrżnięci. Następnie do wieży podbiega kolejny oddział żołnierzy, po drodze będąc w zasięgu ostrzału łuczników i kuszników (od tegoż ostrzału ginie przynajmniej jedna trzecia żołnierzy). Ci, którym uda się dobiec, wchodzą do wieży, wdrapują się na jej szczyt i wybiegają na mury, gdzie również zostają wyrżnięci przez obrońców (jeśli wróg ma ciężkie kusze, to atakujący mogą zostać wyrżnięci nawet przed wyjściem z wieży na mury, ponieważ jej drewniane ściany nie chroniły przed wystrzeliwanymi z potężną siłą bełtami). Następnie do szturmu idzie kolejny oddział oblegających i cykl się powtarza, aż do skutku (czyt. aż do momentu, gdy atakującym zabraknie żołnierzy lub obrońcom skończą się strzały oraz połamią się miecze i dzidy, przez co jedna ze stron będzie musiała się poddać).

Wież oblężniczych używano powszechnie w starożytności i tylko trochę rzadziej w średniowieczu, mimo ogromnych strat jakie zazwyczaj ponosiła w wyniku posługiwania się nimi strona oblegająca. Częstość ich stosowania wynikała z faktu, że machiny oblężnicze służące do niszczenia murów miały najczęściej zerową skuteczność, a twierdz było okropnie dużo i trzeba było jakoś je zdobywać.

Nasze strony
Przyjaciele