Województwo lubelskie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
LunikIX.jpeg

Ratusz w Lublinie

Województwo lubelskie – województwo w Polsce ze stolicą w Lublinie, utrzymujące się z chmielu, azotanów i wyjazdów jego mieszkańców do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Położone na wyżynach i kotlinach (Sandomierska), w czym sprzyja chorobom lokomocyjnym i częstym skokom ciśnienia u posuniętych geriatrycznie podróżnych. Najbiedniejszy region Unii Europejskiej, w co zresztą zainteresowany nie wierzy, mrugając złośliwie w kierunku województwa świętokrzyskiego.

[edytuj] Geografia

Województwo lubelskie jest zalesione, czemu dziwią się mieszkańcy Górnego Śląska oraz położone na wyżynie, co powoduje zdziwienie mieszkańców Dolnego Śląska; nie wszyscy w końcu wiedzą, kiedy łatwiej jest przebić tunel przez pagórek niż zbudować na nim drogę. A przecież potrzeba wyjazdu za pracą do zachodniej Polski, a potem także do Unii Europejskiej, wykształciła wiele jednokierunkowych dróg.

Lubelskie graniczy z Białorusią i Ukrainą, dzięki czemu przygraniczni biznesmeni zaciągają z lekka po lwowsku, natomiast całkiem mocno zaciągają się fajkami po trzy złote w detalu, oktanowanymi dla smaku.

[edytuj] Miasta

Parking.jpg

Parking w Kazimierzu Dolnym

  • Lublin – stolica z kozłem w herbie, szczególnie wyczuwalna w rejonie cukrowni, gdzie okoliczni mieszkańcy modlą się, aby wiatr nie zawiewał od rzeczonej. Obecnie cukrownia nie istnieje. Została zlikwidowana ponieważ produkowany w niej cukier był zbyt dobry i psuł wizerunek polskiej gospodarki.
  • Zamość – zrzucili się nań Zamoyscy. Posiada ZOO z unikalnymi okazami zamościan; właściwie to jedyne miejsce, gdzie mieszkańcy Zamościa mogą przyjść, aby się nawzajem pooglądać.
  • Puławy – miasto chwalące się tym, że powstało w nim pierwsze muzeum w Polsce, o czym nikt, oprócz jego mieszkańców nie wie. W XVIII wieku zjeżdżali się tu poeci, aby pisać o miłości do pasterek, ćwierkających ptaszkach i szumiącej rzeczce. Większość z nich miała romans z Izą Czartoryską - największą puławską gwiazdą. Dziś Puławy znane są z ciągłych prób pobicia rekordu Guinessa w liczbie supermarketów, a co 2 puławskie dziecko na pytanie „gdzie pracuje twój tata?” odpowiada – w Zakładach Azotowych. Nie lubią się z Kazimierzem Dolnym, który zabiera im turystów.
  • Kraśnik – jedyne miasto w Europie, USA i Japonii, które obok planu budowy zalewu ma także plan budowy oceanu.
  • Biłgoraj – produkują tutaj majtki (Mewa), wińska (Ambra) i szafki, żeby było to gdzie schować (Black Red White). Leży nad dwiema rzekami Ładami, istnieje tu klub sportowy Łada Biłgoraj i Spółdzielnia Mieszkaniowa „Łada”, mieszkańcy też jeżdżą tylko Ładami.
  • Łęczna – wiecznie trwają tu remonty, a miasto położone jest nad dwoma rzekami o świńskich nazwach.
  • Kazimierz Dolny – miasto, w którym jedni turyści utrzymują się z drugich turystów.
  • Hrubieszów – podobno najdalej wysunięte na wschód miasto w kraju Zulu Gula, lecz jego istnienie nie zostało jeszcze udowodnione.

[edytuj] Wsie

Światła.jpg

Trójżarówkowe światła w Kurowie

[edytuj] Lokalne specjały

[edytuj] Języki Lubelszczyzny

Jako język oficjalny stosowany jest Język polski, jednak większość mieszkańców na co dzień posługuje się językiem lubelskim. Różnice polegają na tym, że istnieją sylaby długie i krótkie (podobnie jak w fińskim i grece). Jednak w przeciwieństwie do tych języków, gdzie sylaby długie mają długość 1.5-2 sylab krótkich w lubelskim sylaby długie trwają tyle co 3-4 krótkie, co jest ewenementem na skalę światową. Ponadto w zależności od tego, które sylaby i jak są wyciągnięte zależy znaczenie słowa. Istnieją również regionalne warianty zaciągania, co dodatkowo komplikuje sprawę. Pisownia, podobnie jak w fińskim obejmuje powielenie przedłużonej samogłoski zgodnie z jej długością. Przykłady:

  • Lubeeelskie;
  • Czeeeego się ciiiiskasz?;
  • Nieeee sadź sięęę do mojeeej dzieeeewczyny!;
  • On to zrooobił z daaarma raaacji.

[edytuj] Partnerstwo Regionalne w ramach Unii Europejskiej

Dlaczego akurat te regiony? To proste – w Savolaksie ludzie mówią takim fińskim że brzmi jak rosyjski, a w Korsyce znowu mówi się takim francuskim, że brzmi jak włoski. Na Lubelszczyźnie akurat występuje taki polski, że brzmi co najmniej jak ukraiński.

Nasze strony
Przyjaciele