Ziomek

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ziomm.PNG

Ziomkiem trzeba się urodzić, czaisz?

Wszystkie ziomki jedzą tylko lody Koral

Reklama z udziałem ziomków

Ziomek, ziom, ziomal – jednostka ludzka zamieszkująca obszary zabetonowane, przeważnie blokowiska.

[edytuj] Wygląd

Aby być ziomem, musisz koniecznie mieć spodnie z krokiem szurającym o beton. Mimo to noś je opuszczone do kolan. Ewentualnie możesz mieć dres, koniecznie oryginalny z 4 paskami. Czapka z daszkiem wystającym na pół metra (może być trochę dłuższa) od głowy lub kaptur mogący pomieścić 25 ton ziemniaków i 5 ton kasztanów są nieodzownym elementem twego ubioru. Wypadałoby również, żeby włosy na twojej głowie nie miały żadnej długości, ewentualnie 0,1–1 mm. Nigdy nie możesz mieć długich włosów!

[edytuj] Występowanie

Mieszkasz w bloku. Nawet, jeśli mieszkasz w domku jednorodzinnym na przedmieściach pamiętaj, że mieszkasz na szarym blokowisku. Oczywiście jesteś biedny i wychowała cię ulica. Nieważne, że masz nadzianych rodziców, w przeszłości miałeś nianię i chodziłeś do prywatnego przedszkola. Nie masz oczywiście perspektyw. Żadnych. Jesteś nikim. Nawet jeśli nie wiesz nic o życiu, wiesz o nim wszystko. Mieszkasz w szarym, brudnym bloku, na ścianach tego szarego brudnego bloku znajdują się kolorowe graffiti, które i tak są szare i brudne a w twojej klatce śmierdzi – jak całe twoje życie.

[edytuj] Muzyka

Słuchaj tylko hip-hopu. Wybór wykonawców jest twój – od Pei do Eminema.

[edytuj] Sposób bycia

[edytuj] Kobiety

Jeśli masz dziewczynę, mów o niej suczka, foczka, maniura lub niunia. Musi ona mieć na twarzy tapetę o wadze nie mniejszej niż 70% wagi jej ciała. Koniecznie musi być ubrana w strój tylko trochę odróżniający ją od tirówki z autostrady A2. Jej koniecznie tlenione włosy muszą się kleić od lakieru do włosów i trzymać się sztywno jak hełm górnika. Najlepiej byłoby, gdyby jej biust był sztuczny, tj. wielokrotnie powiększony. Nie powinna być za mądra, bądźmy szczerzy, powinna być głupia i bez perspektyw, żeby trzymała się ciebie jak worka na śmieci. Twoja foczka musi być blondynką, bo jak jest brunetką lub szatynką, to jest pasztetem, a wtedy masz siarę.

[edytuj] Powitanie

Z innymi ziomami witasz się słowami elo lub joł, wykonując przy tym rękoma 20 minutowy układ choreograficzny. Tylko lamusy po prostu podają sobie dłoń. Ty jako ziomek, możesz kobznąć komuś witę. Przytulaj się do swoich ziomków i klep ich po plecach kiedy tylko się da, narzekając jednocześnie na pedalskiego leszcza, który mieszka w twojej klatce. Powitanie musi być jak najgłośniejsze. Nawet jeśli drugi ziomek stoi na sąsiedniej płycie chodnikowej, musisz drzeć się do niego jak łoś na rykowisku, żeby cała gmina wiedziała, że z nim trzymasz. Jeśli jest was więcej niż troje przy powitaniu powinniście zacząć się głośno śmiać, głosem psychicznego, któremu spadł kredens na stopę. Do dziś prowadzone są badania naukowe, dlaczego tak jest.

[edytuj] Szlugi

Pamiętaj, że nie palisz papierosów tylko jarasz szlugi, kurzysz długie, koniecznie kupione na sztuki za pieniądze z kaucji znalezionej butelki po tanim piwie. Oczywiście nie palisz ich sam, obstawiasz i dostajesz „pojarę”.

[edytuj] Alkohol i inne używki

Piwo pijesz na ławce. Nigdy nie siedzisz na niej normalnie, ale jak małpa na oparciu w jak najbardziej karkołomnej pozycji. Z ziomami spotykasz się tylko na blokowisku, koniecznie przy trzepaku lub na ławce, a najlepiej na ławce przy trzepaku. Jeśli jest zła pogoda i twój super cool kaptur przemókł, to spotykasz się na klatce. Siedzicie z ziomami na schodach, nawet jeśli masz wolną chatę. Pamiętaj, że dresiarze nie biorą narkotyków. Są za to piromanami. Lubią palić lolki (biedni Karole), gibony (biedne zwierzęta), czy opalać lufka. Dobrze się odżywiają (biorą fetę). Zdarza im się nabałaganić (kurzą), ale zawsze po sobie sprzątają (robią wiadro).

[edytuj] Język

Pamiętaj o odpowiednim wyrażaniu się. Prawdziwy ziomal nie zapyta Przepraszam pana, która jest teraz godzina? ale Elo , obczaj sikora i zapodaj, którą masz na tarczy, ziom?. Musisz przeklinać, bo jak nie, to jesteś pedałem. Wypowiadając się używaj jak najczęściej słowa „nie”, np. „Słuchaj, nie, wczoraj pojechałem na miasto, normalnie, i tam była, , taka fajna laska, nie, i czaisz, ja do niej podbijam, nie, a ona, mnie olała, czaisz, nie?”. Drugim słowem, które powinieneś używać jak najczęściej jest słowo „czaisz”. Zakładając, że Twój rozmówca jest na podobnym poziomie intelektualnym do Twojego, rozsądnie będzie się go co chwilę pytać czy rozumie (czai) co do niego mówisz, np. „Czaisz, wczoraj idę ulicą i samochód taki fajny stoi, czaisz. To ja podchodzę, wybijam szybę, a tam takie nowiusieńkie radyjko na CD, czaisz”. Prawdziwy ziom nie zna się na interpunkcji. Można założyć, że na dźwięk tego słowa leje w mordę kogo popadnie bez ostrzeżenia. Zamiast znaków interpunkcyjnych dresiarz używa starych, dobrych przekleństw np.„kurwy”. Np. „Wczoraj kurwa zanim poszłem spać zapierdalałem do sklepu kurwa żeby kupić piwo bo chciało mi się chlać kurwa”.

[edytuj] Samochód

Jeśli masz samochód, to tylko dresowóz. Najbardziej ziomalskie samochody to:

Ostatnio popularne stały się nawet Audi A4 (a jeszcze bardziej Audi Q7, bardzo chętnie wykorzystywane do jeżdżenia na biby za miastem). Jeździsz nimi wystawiając łokieć za szybę (tzw. syndrom zimnego łokcia). Muszą być „stjunowane”, najlepiej naklejkami z napisami Polska, Pjonier lub Kenłud.

[edytuj] Zachowanie

Idąc ulicą, pamiętaj, żeby stawiać szeroko kroki, jednocześnie bujając się (bansując) oraz mając szeroko rozstawione ramiona. Nie zapominaj, żeby idąc, włączyć jakiś zajebisty kawałek z komy i puścić go na maxa tak, żeby inni wiedzieli, czego słuchasz. Wiadomo, że dresiarz jest biedny, więc nie stać Cię na słuchawki. Rozmawiając przez komę trzymaj ją w jak najbardziej szpanerskiej pozycji (tj. słuchawka przy uchu, a reszta odsunięta od twarzy) i wplataj często bluzgi w zdania, bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś lamerem. Musisz być ateistą lub wyznawcą religii JP i tępić frajerów, punkowców, metali, konfidentów, emo boyów, brudasów, kujonów, szkolne cioty i pedałów.

Nasze strony
Przyjaciele